
Śląsk Wrocław przegrywa 75-99 z Budućnostem Podgorica na inaugurację EuroCup
Koszykarze Śląska Wrocław rozpoczęli sezon 2026/27 BKT EuroCup od domowej porażki 75-99 z mistrzem Czarnogóry, Budućnostem Podgorica, w Hali Orbita.
Budućnost przejmuje kontrolę przed przerwą
Śląsk Wrocław rozpoczął kampanię w BKT EuroCup 2026/27 w środowy wieczór od domowej porażki 75-99 z mistrzem Czarnogóry, KK Budućnost Voli Podgorica, w Hali Orbita. Obie drużyny miały problemy w ofensywie w pierwszych minutach, zdobywając zaledwie po cztery punkty w ciągu czterech minut gry. Gospodarze złapali rytm w połowie pierwszej kwarty, budując prowadzenie 16-10 na nieco ponad dwie minuty przed końcem i prowadząc 19-15 na 90 sekund przed syreną. Budućnost odpowiedział serią 7-0, kończąc pierwszą kwartę z przewagą 22-19. Goście zdecydowanie odskoczyli w drugiej odsłonie, wygrywając tę część 29-14, a Yogi Ferrell trafił za trzy punkty, podwyższając prowadzenie do 33-23. Iverson Molinar zakończył połowę celnym rzutem za dwa, dzięki czemu Budućnost schodził do szatni przy wyniku 51-33.
- Remis 4-4 po słabym początku meczu
- Śląsk buduje przewagę 16-10 pod koniec pierwszej kwarty
- Budućnost zamyka kwartę serią 7-0 i prowadzi 22-19
- Budućnost wygrywa drugą kwartę 29-14 i prowadzi 51-33
- Śląsk nieznacznie zmniejsza stratę do 55-68 przed czwartą kwartą
- Budućnost kończy mecz serią 11-0 i wygrywa 99-75
Dominacja na tablicach i skuteczny Morgan
Goście zdominowali wszystkie główne statystyki, kontrolując walkę na tablicach (47 zbiórek przy 27 Śląska). Budućnost wypracował przewagę w tym elemencie już w pierwszej połowie, notując 21 zbiórek wobec 13 gospodarzy. Były zawodnik Boston Celtics i Utah Jazz, Juwan Morgan, poprowadził gości, zdobywając 23 punkty i notując sześć zbiórek, trafiając cztery z siedmiu prób za trzy punkty w ciągu 23 minut gry. Molinar dołożył 15 punktów, podczas gdy Anthony Hickey i Malik Parsons zdobyli dla Śląska po 14 punktów. Devin Robinson dołożył 12 punktów dla polskiego zespołu, a Reggie Moore zakończył mecz z dorobkiem 10 punktów.
- Juwan Morgan (Budućnost)
- 23 punkty
- Iverson Molinar (Budućnost)
- 15 punkty
- Anthony Hickey (Śląsk)
- 14 punkty
- Malik Parsons (Śląsk)
- 14 punkty
- Devin Robinson (Śląsk)
- 12 punkty
- Oleksandr Kovliar (Budućnost)
- 11 punkty
- Yogi Ferrell (Budućnost)
- 10 punkty
Druga połowa nie przyniosła przełomu
Trener Śląska, Danny Franco, przemeblował skład po przerwie, co pozwoliło gospodarzom minimalnie wygrać trzecią kwartę 25-23. Jakub Nizioł trafił za trzy punkty, zmniejszając stratę do 37-56, ale Dordije Jovanović natychmiast odpowiedział rzutem z dystansu dla gości. Śląsk zbliżył się na 11 punktów przy stanie 65-76 na początku czwartej kwarty po koszu Stefana Djordjevicia, byłego zawodnika Śląska, a obecnie gracza Budućnostu. Czarnogórski zespół zamknął spotkanie serią 11-0 w ostatnich minutach. Porażka oznacza, że Śląsk pozostaje bez zwycięstwa przed meczem drugiej kolejki, który odbędzie się 6 października o godzinie 20:00 przeciwko Dolomiti Energia Trento we Włoszech.
Możecie oczekiwać, że będziemy walczyć o każdy centymetr parkietu.
Ikona klubu wraca na trybuny
Inauguracja sezonu była również powrotem ikony klubu, Macieja Zielińskiego, na trybuny Hali Orbita po wieloletniej nieobecności. Zieliński unikał meczów domowych Wrocławia od 2021 roku po konflikcie z poprzednim zarządem klubu. Jego powrót nastąpił po rozmowach z nowym prezesem klubu, Michałem Mazurem, który nawiązał kontakt latem, aby zażegnać spór.
Pod koniec zeszłego sezonu Piotr Waśniewski i Waldemar Łuczak mówili w rozmowie z Kamilem Chanasem, że zapraszają mnie na mecze, ale za tym nie poszły żadne konkrety. Teraz nowy prezes Michał Mazur skontaktował się ze mną i powiedział, że chce o tym porozmawiać. Spotkaliśmy się, wypiliśmy pyszną kawę i ostatecznie wracam na trybuny.


