
Sąd w Wolsztynie skazał opiekunów harcerzy za utonięcie 15-latka w jeziorze Ośno
Sąd Rejonowy w Wolsztynie skazał na kary więzienia w zawieszeniu drużynowego oraz ratownika WOPR za śmierć 15-letniego Dominika, który utonął w lipcu 2025 roku podczas nocnej próby sprawnościowej w jeziorze Ośno.
Wyroki w zawieszeniu i pięcioletnie zakazy
Sąd Rejonowy w Wolsztynie wydał wyrok 29 września 2026 roku, uznając winę 21-letniego drużynowego Marka G. oraz 19-letniego ratownika WOPR Igora K. w związku z utonięciem nastoletniego harcerza. Sędzia Łukasz Sozański skazał Marka G. na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzyletni okres próby. Igor K. otrzymał karę 10 miesięcy więzienia, również w zawieszeniu na trzy lata, oraz został oddany pod dozór kuratora. Sąd orzekł wobec obu mężczyzn pięcioletni zakaz zajmowania stanowisk oraz prowadzenia działalności związanej z edukacją, wychowaniem, opieką medyczną lub nadzorem nad małoletnimi. Rozprawa odbyła się za zamkniętymi drzwiami, a wyrok nie jest prawomocny.
- 15-letni harcerz Dominik tonie podczas nocnej próby pływackiej na dystansie 500 metrów w jeziorze Ośno.
- Sąd Rejonowy w Wolsztynie skazuje drużynowego Marka G. i ratownika Igora K. w procesie za zamkniętymi drzwiami.
- Biuro prasowe sądu ogłasza wyroki w zawieszeniu oraz pięcioletnie zakazy pracy z małoletnimi.
Nocna próba pływacka w jeziorze Ośno
Do tragicznego zdarzenia doszło 24 lipca 2025 roku podczas obozu harcerskiego zorganizowanego w Wilczu przez dolnośląską chorągiew Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej (ZHR). Ofiara, 15-letni Dominik z Witoszowa Dolnego koło Świdnicy, próbował zaliczyć próbę sprawnościową na stopień ćwika. Zadanie wymagało przepłynięcia 500 metrów przez jezioro Ośno w ciemnościach, w pełnym umundurowaniu składającym się z bluzy, spodni i ciężkiego obuwia. Chłopiec zaczął tonąć i zniknął pod powierzchnią wody. Strażacy oraz grupy płetwonurków z Wolsztyna, Kościana i Poznania prowadzili akcję poszukiwawczą, odnajdując ciało nastolatka około godziny 5:30 rano.
Ustalenia śledztwa w sprawie zaniedbań
Postępowanie prowadzone przez Prokuraturę Rejonową w Poznaniu wykazało, że opiekunowie nie zapewnili odpowiedniego zabezpieczenia próby. Zamiast asekurować chłopca z łodzi, Marek G. i Igor K. pozostali na drewnianym pomoście. Gdy chłopiec zaczął tonąć, obaj podjęli próbę interwencji z brzegu, jednak działania te okazały się spóźnione. Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu Łukasz Wawrzyniak opisał przebieg nieudanej akcji ratunkowej.
Podjęli oni próbę udzielenia mu pomocy, jednak ich działania okazały się niewystarczające i chłopiec utonął.
Postępowanie sądowe i pojednanie z rodzicami
Sąd uznał obu oskarżonych za winnych narażenia małoletniego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz nieumyślnego spowodowania jego śmierci. Prokurator Magdalena Kasprzak nie sprzeciwiła się wyłączeniu jawności rozprawy na wniosek obrońców, którzy argumentowali to dobrem rodziny ofiary. W trakcie śledztwa Marek G. przyznał, że nie zapewnił odpowiednich środków bezpieczeństwa, natomiast Igor K. potwierdził swoją obecność, lecz nie przyznał się do winy. Obaj mężczyźni wyrazili skruchę, a akta sprawy wskazują, że otrzymali przebaczenie od rodziców zmarłego nastolatka.
