
Ukryta kamera w gabinecie Dawida Kacprzyka. Lekarz bagatelizuje skandal w Szpitalu Południowym
Opublikowane przez Kanał Zero nagranie z ukrytej kamery pokazuje lekarza Dawida Kacprzyka, który bagatelizuje aferę korupcyjną i zarzuty o uprzywilejowane traktowanie pacjentów w warszawskim Szpitalu Południowym. Materiał wywołał falę żądań natychmiastowych działań ze strony przedstawicieli koalicji rządzącej.
Nagranie z ukrytej kamery w Jaktorowie
Nagranie z ukrytej kamery, opublikowane 21 września 2026 r. przez Kanał Zero, pokazuje lekarza Dawida Kacprzyka, który odrzuca zarzuty dotyczące jego wcześniejszego zarządzania oddziałem ratunkowym w warszawskim Szpitalu Południowym. Materiał zarejestrowano podczas wizyty lekarskiej w Centrum Medycznym w Jaktorowie pod Grodziskiem Mazowieckim, gdzie Kacprzyk rozpoczął pracę jako internista na początku września 2026 r. Zapytany przez dziennikarza podszywającego się pod pacjenta z urazem sportowym o to, co sądzi o kontrowersjach wokół swojej osoby, Kacprzyk odpowiedział, że ma to w nosie i określił sytuację jako polityczną aferę wyreżyserowaną przez Prawo i Sprawiedliwość (PiS) przed wyborami.
Podczas wizyty Kacprzyk odniósł się do publicznej krytyki dotyczącej jego majątku i samochodów, pokazując na monitorze komputera zdjęcia swojego Porsche Panamera. Argumentował, że takie dochody odzwierciedlają standardowe wynagrodzenie lekarza w Polsce i stwierdził, że zainteresowanie mediów uniemożliwia mu obecnie dojeżdżanie luksusowym autem do lokalnej przychodni, przez co musi korzystać z Mazdy. Po zorientowaniu się, że rozmawia z dziennikarzem w trakcie wypisywania dokumentacji medycznej, Kacprzyk podtrzymał, że śledztwa prokuratury i izb lekarskich go oczyszczą.
Geneza kontrowersji wokół Szpitala Południowego
Pierwsze doniesienia pojawiły się w czerwcu 2026 r., kiedy materiał Zero.pl ujawnił praktyki finansowe i operacyjne w Szpitalu Południowym w 2025 r. Kacprzyk, który pełnił funkcję koordynatora oddziału ratunkowego, kończąc jednocześnie specjalizację z anestezjologii, zarobił w 2025 r. 1,6 mln PLN z tytułu prowadzenia działalności gospodarczej świadczącej usługi medyczne. Dokumentacja szpitalna wykazała w jego przypadku blisko 4000 przepracowanych godzin w ciągu jednego roku.
Śledztwa dotyczyły również zarzutów, że politycy rządzącej Koalicji Obywatelskiej (KO), w której Kacprzyk był radnym warszawskiej dzielnicy Ursus, otrzymywali w placówce priorytetowe traktowanie. Według doniesień, członkowie partii omijali standardowe kolejki na SOR i otrzymywali natychmiastową, kompleksową diagnostykę. W odpowiedzi na pierwsze raporty władze Warszawy przeprowadziły audyt w Szpitalu Południowym i odwołały zarząd oraz radę nadzorczą. Kacprzyk zrezygnował z mandatu radnego Ursusa i wystąpił z partii.
- Zero.pl informuje, że Kacprzyk zarobił 1,6 mln PLN w 2025 r. i zarządzał kolejkami VIP dla polityków
- Kacprzyk rozpoczyna pracę jako internista w centrum medycznym w Jaktorowie
- Niezalezna.pl informuje o nowym miejscu pracy Kacprzyka w Jaktorowie
- Telewizja wPolsce24 wysyła ekipę do przychodni w Jaktorowie
- Kanał Zero publikuje nagranie z ukrytej kamery z gabinetu Kacprzyka
Reakcje polityczne i instytucjonalne
Publikacja nagrania wywołała reakcje na całej scenie politycznej, w tym ostrą krytykę ze strony członków koalicji rządzącej. Ministra ds. równości Katarzyna Kotula wezwała do natychmiastowych działań prokuratorskich wobec, jak to określiła, rażącej arogancji i manipulacji. Ministra Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zaapelowała o szybkie wprowadzenie przepisów ograniczających zarobki lekarzy o wysokich dochodach na kontraktach w publicznej ochronie zdrowia bez opóźnień.
I dlatego tak ważne jest, żeby ograniczenie zarobków milionerów w białych fartuchach na fikcyjnych kontraktach weszło w życie jak najszybciej. Bez żadnego rocznego vacatio legis.
Opozycyjni parlamentarzyści również potępili zachowanie uwiecznione na nagraniu. Były wiceminister zdrowia i poseł PiS Janusz Cieszyński skrytykował brak postawienia zarzutów, a posłanka Lewicy Paulina Matysiak określiła brak zdecydowanych działań mianem porażki instytucjonalnej.
Trwające postępowania karne i zawodowe
Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi dwa aktywne śledztwa dotyczące zarządzania Szpitalem Południowym. Postępowania koncentrują się na podejrzeniu oszustw na kwotę przekraczającą 500 tys. PLN oraz nadużycia uprawnień w miejskiej placówce medycznej.
Równolegle Naczelna Izba Lekarska prowadzi postępowania dyscyplinarne przez swoje organy odpowiedzialności zawodowej. Rzecznik Izby Piotr Pisula zauważył, że prokuratorzy dysponują szerszymi uprawnieniami śledczymi i mogą wnioskować do sądów o tymczasowe zawieszenie prawa wykonywania zawodu. Do tej pory ani organy prokuratorskie, ani samorząd lekarski nie cofnęły ani nie zawiesiły prawa wykonywania zawodu przez Kacprzyka.


