
Amerykański sędzia oddala sprawę karną przeciwko indyjskiemu miliarderowi Gautamowi Adaniemu
Sędzia federalny w Brooklynie oddalił 10 sierpnia zarzuty oszustwa i łapówkarstwa wobec indyjskiego miliardera Gautama Adaniego, przychylając się do wniosku Departamentu Sprawiedliwości, jednocześnie ostro krytykując urzędnika DOJ odpowiedzialnego za wycofanie się z oskarżenia.
Oddalenie zarzutów
W poniedziałek 10 sierpnia sędzia federalny Nicholas Garaufis z Brooklynu oddalił zarzuty karne wobec Gautama Adaniego, najbogatszego człowieka w Indiach, uwzględniając wniosek Departamentu Sprawiedliwości o porzucenie sprawy dotyczącej oszustw i łapówek. 47-stronicowe orzeczenie zakończyło proces, który zagrażał ekspansji konglomeratu Adaniego. Garaufis napisał, że istotne elementy sprawy były wątpliwe prawnie i wyraził przekonanie, że oferta inwestycyjna o wartości 10 mld USD złożona przez Adaniego w listopadzie 2024 r. nie wpłynęła na decyzję DOJ o wnioskowaniu o oddalenie. Zarzuty wobec Adaniego i dwóch innych oskarżonych zostały oddalone, podczas gdy sprawa przeciwko czterem pozostałym oskarżonym pozostaje otwarta.
- Adani oskarżony o oszustwa i łapówkarstwo; zadeklarował 10 mld USD inwestycji w USA
- Departament Sprawiedliwości ogłasza, że nie będzie dalej prowadził sprawy
- McCotter składa dokument sądowy uzasadniający oddalenie
- Adani składa oświadczenie pod przysięgą zaprzeczające jakiejkolwiek wymianie korzyści
- Sędzia Garaufis oddala zarzuty wobec Adaniego i dwóch innych oskarżonych
Pierwotne zarzuty
Adani został oskarżony w listopadzie 2024 r. o to, że wraz ze współpracownikami wręczył ponad 250 mln USD łapówek indyjskim urzędnikom państwowym w celu uzyskania kontraktów na dostawy energii słonecznej. Prokuratorzy twierdzili, że oskarżeni ukrywali ten proceder podczas pozyskiwania funduszy od amerykańskich inwestorów i globalnych instytucji finansowych, przedstawiając fałszywe i wprowadzające w błąd informacje na temat praktyk antykorupcyjnych spółki. Akt oskarżenia był 54-stronicowym dokumentem zawierającym 5 zarzutów, złożonym przez prokuratorów z czterech urzędów rządowych. Adani Group konsekwentnie zaprzeczała zarzutom, a sam Adani nigdy nie stawił się w amerykańskim sądzie, aby odpowiedzieć na oskarżenia.
Droga DOJ do oddalenia sprawy
18 maja Departament Sprawiedliwości ogłosił, że nie będzie dalej prowadził sprawy. W piśmie sądowym z 4 lipca Trent McCotter, główny zastępca zastępcy prokuratora generalnego, stwierdził, że sprawa miała charakter głównie zagraniczny, była trudna do udowodnienia i niespójna z obecnymi priorytetami agencji. McCotter zaprzeczył również doniesieniom medialnym, jakoby deklaracja inwestycyjna Adaniego o wartości 10 mld USD wpłynęła na tę decyzję. Adani w oświadczeniu pod przysięgą złożonym 15 lipca stwierdził, że nie wie o żadnym porozumieniu wymieniającym cokolwiek za oddalenie sprawy, ale przyznał, że jego prawnicy informowali DOJ, iż deklaracja „może być częścią rozwiązania tych spraw”.
Ostra krytyka sędziego
Garaufis ostro skrytykował postępowanie McCottera, pisząc, że „wydaje się, iż odrzucił on profesjonalne opinie niezliczonych urzędników z różnych urzędów federalnych i zastąpił je własnym, odosobnionym osądem”. Sędzia zauważył, że McCotter podjął decyzję w dużej mierze we współpracy z obrońcami, pozornie bez udziału agentów FBI i SEC, którzy badali sprawę, czy prawników z DOJ, SEC i biura prokuratora USA, którzy ją wnieśli. Sugestię McCottera, że akt oskarżenia był motywowany politycznie przez administrację Bidena, Garaufis nazwał „bezpodstawną” i „niegodną zajmowanego stanowiska”.
Nieprawidłowości w decyzji o oddaleniu aktu oskarżenia są niepokojące.
Szerszy kontekst
Oddalenie sprawy wpisuje się w schemat umarzania postępowań dotyczących przestępstw gospodarczych podczas drugiej kadencji Donalda Trumpa. Adani, bliski sojusznik premiera Indii Narendry Modiego, posiada majątek szacowany na 112 mld USD według Bloomberga, co plasuje go na 18. miejscu na liście najbogatszych ludzi świata. Po ogłoszeniu orzeczenia Adani napisał na platformie X, że przyjmuje decyzję „z pokorą i głębokim szacunkiem dla procesu sądowego”. Rzecznik DOJ odesłał do lipcowego pisma McCottera, gdy poproszono go o komentarz do krytyki Garaufisa.


