
Rzym: nauczycielka przedszkolna zawieszona po nagraniu 63 uderzeń i gróźb wobec dzieci
62-letnia pracownica rzymskiego przedszkola miejskiego została zawieszona w obowiązkach służbowych po tym, jak śledztwo karabinierów udokumentowało dziesiątki przypadków przemocy fizycznej i słownej wobec około trzyletnich dzieci.
Ukryty monitoring i zawieszenie
Karabinierzy z posterunku San Giovanni w Rzymie wykonali nakaz sądowy zawieszający 62-letnią nauczycielkę przedszkola miejskiego w pełnieniu obowiązków publicznych. Środek zapobiegawczy został orzeczony przez sędzię śledczą Paolę Della Monicę na wniosek rzymskiej prokuratury. Organy ścigania wszczęły postępowanie po zebraniu dowodów audiowizualnych wewnątrz placówki, które dokumentują powtarzające się akty przemocy fizycznej i nękania psychicznego. Nagrania pokazują nauczycielkę atakującą dzieci w wieku około trzech lat, które nie potrafiły werbalnie zgłosić nadużyć. Funkcjonariusze udokumentowali przypadki szarpania dzieci za ramiona, podnoszenia ich z podłogi, popychania na krzesła oraz uderzania w głowę, kark, twarz, ramiona i nogi.
- Administracja szkoły wydaje upomnienie po tym, jak nauczycielka gwałtownie chwyta dziecko za nadgarstek
- Dwie matki składają formalne skargi do karabinierów po tym, jak dzieci naśladują uderzenia w domu
- Karabinierzy wykonują nakaz sądowy zawieszający 62-letnią nauczycielkę po ukrytym monitoringu
Katalog znęcania się i agresji słownej
Dowody zebrane dzięki ukrytym mikrofonom i kamerom ujawniły stały wzorzec wrogości w klasie. Według akt prokuratorskich śledczy doliczyli się 64 przypadków szarpania, 63 uderzeń, 21 gróźb, 10 bezpośrednich obelg, dwóch przekleństw oraz dwóch sytuacji narażenia dzieci na niehigieniczne warunki. Oprócz przemocy fizycznej nagrania audio zarejestrowały ciągłe poniżanie słowne dzieci. Nauczycielka wielokrotnie nazywała je świniami i kurami, groziła, że je zniszczy oraz że pozbawi je wody. Używała również zastraszającego języka podczas korzystania z toalety, mówiąc dzieciom, że zmusi je do załatwienia się w spodnie. Śledztwo wykazało, że wrogie środowisko dotknęło co najmniej 10 dzieci.
- Szarpanie
- 64 incydenty
- Uderzenia
- 63 incydenty
- Groźby słowne
- 21 incydenty
- Obelgi
- 10 incydenty
- Przekleństwa
- 2 incydenty
- Niehigieniczne warunki
- 2 incydenty
Początki dochodzenia i wcześniejsze ostrzeżenia
Postępowanie karne rozpoczęło się 18 maja 2026 r., gdy dwie matki zgłosiły się na posterunek karabinierów w San Giovanni, aby złożyć formalne zawiadomienia o podejrzeniu znęcania się. Ich córki wykazywały niepokój w domu, gestami opisując, jak nauczycielka źle je traktuje. Dzieci kładły ręce za głowę, naśladując ciosy otrzymane w przedszkolu. Do wcześniejszego incydentu doszło we wrześniu 2025 r., gdy rodzice byli świadkami, jak ta sama nauczycielka gwałtownie chwyciła dziecko za nadgarstek, by zmusić je do siedzenia przy stole. Po spotkaniu z rodzicami administracja przedszkola zapewniła, że nauczycielka otrzymała pisemne upomnienie. Niecały miesiąc później inne dziecko w domu naśladowało otrzymywanie uderzeń w tył głowy, co zapowiadało skargi złożone wiosną kolejnego roku.
Ustalenia sądowe i odpowiedź oskarżonej
Podczas przesłuchania nauczycielka, która jest rozwiedziona i nie ma własnych dzieci, zaprzeczyła części zarzucanych jej czynów, twierdząc, że inne działania fizyczne miały cel edukacyjny. Sędzia śledcza Paola Della Monica odrzuciła te wyjaśnienia, wydając nakaz zawieszenia.
Elementem, który pozwala nam stwierdzić, że takie zachowanie stanowi przestępstwo znęcania się, jest ogólna postawa sprawczyni.
Sąd uznał, że zachowanie podejrzanej było nawykowe i systematycznie prześladowcze, a nie było zbiorem odizolowanych incydentów. 62-latka usłyszała zarzuty znęcania się nad małoletnimi powierzonymi jej opiece w celu edukacji i nauczania zgodnie z włoskim kodeksem karnym. Środek zapobiegawczy pozostaje w mocy, podczas gdy szersze postępowanie sądowe w Rzymie trwa.


