
USA i Iran rozpoczynają rozmowy pokojowe w Szwajcarii, gdy Trump grozi uderzeniami w związku z naruszeniami zawieszenia broni w Libanie
Negocjacje mające zakończyć czteromiesięczną wojnę USA–Iran rozpoczęły się w niedzielę w ośrodku Bürgenstock w Szwajcarii. Wiceprezydent JD Vance poinformował o „wielkich postępach”, choć prezydent Donald Trump ostrzegł Teheran, by powstrzymał Hezbollah albo stanie w obliczu nowych ataków.
Rozmowy rozpoczęte na szwajcarskiej górze
Prawie cztery miesiące po rozpoczęciu przez USA i Izrael operacji wojskowych przeciwko Iranowi delegacje z Waszyngtonu i Teheranu spotkały się w niedzielę w ośrodku Bürgenstock w Szwajcarii. Rozmowy, mediowane przez Pakistan i Katar, mają na celu przekształcenie porozumienia ramowego osiągniętego w środę w kompleksowy traktat w ciągu 60 dni. Wiceprezydent USA JD Vance przewodzi stronie amerykańskiej; przewodniczący irańskiego parlamentu Mohammad Bagher Ghalibaf stoi na czele zespołu irańskiego. Vance nazwał negocjacje „historycznymi” i powiedział, że Trump polecił mu „otworzyć nowy rozdział” z narodem irańskim.
Prezydent poprosił nas, abyśmy odwrócili kartę i na nowo określili nasze relacje z narodem irańskim. Już w ciągu ostatnich kilku godzin poczyniliśmy wielkie postępy i spodziewam się, że poczynimy ich więcej.
Równoległe groźby Trumpa
Optymistyczny ton ze Szwajcarii został przyćmiony przez post Trumpa na Truth Social. Zażądał, aby Iran „natychmiast zaprzestał powodowania kłopotów przez swoje dobrze opłacane, powiązane grupy w Libanie” – nawiązanie do Hezbollahu – w przeciwnym razie „zaatakujemy Iran ponownie bardzo mocno, tak jak w zeszłym tygodniu, jeśli nie mocniej”. Ostrzeżenie pojawiło się kilka godzin po tym, jak wiceprezydent mówił o „wspólnej przyszłości” i „pokoju i dobrobycie”.
Iran musi zapobiec wywoływaniu niepokojów przez swoje dobrze opłacane siły zastępcze w Libanie. W przeciwnym razie zaatakujemy Iran ponownie bardzo mocno, jak w zeszłym tygodniu – tylko mocniej.
Kruche zawieszenie broni w Libanie
Zawieszenie broni między Izraelem a Hezbollahem wynegocjowane w piątek już się chwieje. W sobotę izraelskie naloty zabiły co najmniej 20 osób w Dolinie Bekaa i porcie Tyr, w tym dziecko, kobietę i dwie starsze osoby – podały libańskie media państwowe. Izrael twierdzi, że odpowiada na ogień Hezbollahu. Amerykańsko-irańskie porozumienie ramowe przewiduje rozejm w całym regionie, ale ani Izrael, ani Hezbollah nie byli stroną umowy.
- Osiągnięcie porozumienia ramowego między USA a Iranem.
- Wejście w życie zawieszenia broni między Izraelem a Hezbollahem.
- Izraelskie naloty zabijają 20 osób w Libanie; Iran zamyka Cieśninę Ormuz.
- USA i Iran rozpoczynają negocjacje pokojowe w Szwajcarii.
Cieśnina Ormuz pozostaje zamknięta
Iran utrzymuje zamknięcie Cieśniny Ormuz dla żeglugi, powołując się na izraelskie ataki na Liban. Marynarka Korpusu Strażników Rewolucji nie wydała żadnych zezwoleń na tranzyt – podała agencja Fars, zaprzeczając twierdzeniom wojska USA, że statki handlowe nadal się poruszają. Ponowne otwarcie drogi wodnej, przez którą przepływa duża część światowej ropy, jest głównym tematem szwajcarskich rozmów.
Irański apel o dyplomację
Ambasador Iranu w Niemczech, Madżid Nili Ahmadabadi, wydał oświadczenie, w którym nazwał porozumienie ramowe „znaczącym sukcesem” i dowodem na to, że „dyplomacja pozostaje najskuteczniejszą drogą do pokoju”. Opisał drogę do porozumienia jako „bolesną”, odnotowując, że 168 dzieci w wieku szkolnym znajdowało się wśród ofiar cywilnych amerykańskich i izraelskich ataków. Wezwał do międzynarodowego wsparcia toru dyplomatycznego.


