- 16.10Rosja rozpoczyna serię ataków z użyciem dronów, pocisków i amunicji krążącej
- 17.10Zakończenie okna ataków; według Zełenskiego użyto ponad 320 dronów i innych środków rażenia
Ataki na system energetyczny Ukrainy
Rosja przeprowadziła jeden z największych ataków na sektor energetyczny Ukrainy. Według prezydenta Wołodymyra Zełenskiego uszkodzonych zostało ponad 15 ważnych obiektów wytwórczych i przesyłowych w kilku regionach. W swoim wpisie na Telegramie przekazał, że Rosja użyła ponad 320 dronów typu Shahed, w tym modeli z napędem odrzutowym, a także pocisków manewrujących, balistycznych oraz amunicji krążącej. Atak trwał od godziny 19:00 w piątek 16 października do 7:00 w sobotę 17 października. Najbardziej ucierpiały Łuck, Równe, Żytomierz, Winnica, Szepietówka, Sławutycz i Netiszyn. Obiekty energetyczne zostały również trafione w obwodach charkowskim, kijowskim i dniepropetrowskim. Zełenski stwierdził, że ukraińska obrona powietrzna zestrzeliła znaczną część pocisków i dronów, jednak skala oraz intensywność uderzeń wywołały poważne skutki dla systemu energetycznego. Dodał, że ekipy naprawcze oraz firmy energetyczne pracują nad przywróceniem dostaw, a wszystkie dostępne zasoby zostały zmobilizowane.
Zełenski wzywa do wywarcia presji na Moskwę
Zełenski ocenił, że Rosja próbuje pogrążyć Ukrainę w blackoutcie tuż przed zimą, pozbawiając miliony ludzi prądu i ogrzewania. Opisał ataki jako rozszerzenie rosyjskiej kampanii przeciwko sektorowi energetycznemu, której celem jest wyczerpanie rezerw Ukrainy oraz jej zdolności do naprawy sieci. Zaapelował o międzynarodową presję w celu powstrzymania ataków i podziękował europejskim partnerom za wsparcie, dodając, że przygotowano nowe pakiety pomocowe, choć nie podał szczegółów. Stwierdził również, że ustawa Grahama mogłaby przynieść znaczące efekty, gdyby weszła w życie, i że każdy głos w tej sprawie ma znaczenie.
„Rosja próbuje wywołać blackout na Ukrainie tuż przed zimą. Rosja próbuje zostawić miliony naszych ludzi bez prądu i ogrzewania.”
Waszyngton zawiesza część ustawy Grahama
Donald Trump ogłosił w piątek 16 października, że zawiesza stosowanie niektórych sankcji i ceł wobec Rosji wynikających z tzw. ustawy Grahama, którą podpisał we wrześniu. Jako powód wskazał interes narodowy Stanów Zjednoczonych. Zełenski wyraził ubolewanie z powodu tej decyzji i stwierdził, że Stany Zjednoczone całkowicie zignorowały prawo, które mogłoby wywrzeć skuteczną presję na Moskwę w celu zakończenia wojny. Amerykański ruch nazwał „sankcyjnym blackoutem”, który zmniejsza presję na agresora i przynosi Putinowi korzyści finansowe. W Moskwie Kiriłł Dmitrijew, doradca prezydenta Rosji, z zadowoleniem przyjął zawieszenie przepisów we wpisie na Telegramie z 17 października.
„Zawieszenie ustawy Grahama przez administrację Trumpa to ważny i doprawdy historyczny moment.”
Dmitrijew argumentował, że ustawa mogłaby skutecznie zahamować interakcje gospodarcze między Rosją a Stanami Zjednoczonymi, powodując poważne szkody dla amerykańskiej gospodarki oraz rynków światowych.