Konflikty · Kijów, Moskwa i Londyn

Amnesty International oskarża Rosję o handel ludźmi w celu werbowania obcokrajowców do walki w Ukrainie

Raport zaprezentowany w Kijowie ujawnia, że tysiące obcokrajowców i migrantów z Globalnego Południa skuszono fałszywymi ofertami pracy, a następnie zmuszono do służby na froncie w rosyjskiej armii.

Tekst AI na podstawie relacji Al Jazeera Online, polsatnews.pl, Libertatea i innych wydawców. Opublikowany . Jak powstaje

Dla członkówPierwsze 30 sekund dla wszystkich. Głos syntetyczny (AI).

W skrócie

Kijów, Moskwa, Londyn · Ukraina, Rosja, Wielka Brytania
Jak do tego doszło
  1. kwiecień 2026Ukraińskie dane wykazują ponad 28 000 zagranicznych żołnierzy ze 136 krajów
  2. czerwiec 2026AFP ujawnia, że obywatele Kenii zostali zwabieni do walki na froncie fałszywymi ofertami pracy
  3. 10.09Amnesty International publikuje raport klasyfikujący rekrutację jako handel ludźmi

Zarzuty o handel ludźmi

Organizacja Amnesty International opublikowała 10 września w Kijowie raport, w którym oskarża rosyjskie władze o podstępne werbowanie obcokrajowców do służby wojskowej na froncie w Ukrainie poprzez praktyki noszące znamiona handlu ludźmi. Organizacja prowadziła wywiady w latach 2024–2026 z jeńcami wojennymi przetrzymywanymi w dwóch ukraińskich obozach, a także z zagranicznymi bojownikami, ich rodzinami, prawnikami i dziennikarzami. Rekruci zidentyfikowani w śledztwie pochodzili m.in. z Brazylii, Kolumbii, Kuby, Egiptu, Sierra Leone, Somalii, RPA i Sri Lanki. Amnesty stwierdziła, że rekrutacja narusza Protokół z Palermo ONZ ze względu na systematyczne stosowanie oszustw, wprowadzania w błąd i przymusu fizycznego.

Sekretarz generalna Amnesty International, Agnès Callamard, potępiła te metody podczas prezentacji ustaleń.

„Badania Amnesty pokazują, w jaki sposób Siły Zbrojne Rosji wzmacniają swoje szeregi ekonomicznie wrażliwymi obcokrajowcami i wykorzystują ich jako mięso armatnie w wojnie napastniczej przeciwko Ukrainie.”

Agnès Callamard, sekretarz generalna Amnesty International

Oszukańcze schematy rekrutacji

Raport identyfikuje typowego rekruta jako ekonomicznie wrażliwego mężczyznę poniżej 40. roku życia z Globalnego Południa. Rekruterzy korzystali z lokalnych pośredników i wprowadzających w błąd ogłoszeń o pracę w budownictwie, IT, logistyce i ochronie. W jednym z przypadków opisanych przez Amnesty, obywatel RPA, który przyjął ofertę pracy jako kierowca w Polsce, otrzymał polecenie tranzytu przez Moskwę, gdzie władze skonfiskowały jego dokumenty i zmusiły go do służby wojskowej. Brazylijczyk o imieniu Pedro trafił do ośrodka szkoleniowego po tym, jak podpisał kontrakt na pracę w IT. Po przyjeździe rekrutom konfiskowano paszporty i telefony, zmuszano ich do podpisywania kontraktów wojskowych w języku rosyjskim, których nie rozumieli, a po niespełna dwóch tygodniach szkolenia wysyłano na front.

Przymus wobec migrantów w Rosji

Poza rekrutacją zagraniczną, rosyjskie władze systematycznie brały na cel migrantów i uchodźców już przebywających w kraju. Przedstawiciel Amnesty, Aymeric Elluin, wyjaśnił, że agencje państwowe wykorzystywały osoby, którym kończyły się pozwolenia na pracę lub wizy. Zamiast deportacji, migrantom oferowano pracę w charakterze personelu pomocniczego, np. kucharzy lub kierowców, nie informując, że praca będzie odbywać się w strefach walk. Obywatel Sri Lanki o imieniu Dinesh został zmuszony do służby po wygaśnięciu pozwolenia na pracę, przeszedł dwutygodniowe szkolenie i dwa miesiące później został schwytany przez siły ukraińskie. Amnesty poinformowała, że w łańcuch handlu ludźmi zaangażowane są organy państwowe, w tym policja oraz ministerstwa spraw wewnętrznych i sprawiedliwości.

„Oczywiście wiele osób pracujących dla rosyjskiego państwa wie, że ludzie, których werbują na front, są ofiarami handlu ludźmi. Są współwinni tego zjawiska i powinni zostać pociągnięci do odpowiedzialności.”

Agnès Callamard, sekretarz generalna Amnesty International

Skala i reakcje międzynarodowe

Szacunki rządu Ukrainy z kwietnia 2026 r. wskazują, że w rosyjskiej armii służyło ponad 28 000 obcokrajowców ze 136 krajów, co stanowi wzrost w stosunku do szacunków z marca, mówiących o co najmniej 27 000 osób ze 135 krajów. Liczby te nie obejmują około 14 000 żołnierzy z Korei Północnej, wysłanych w 2024 r. do walki z ukraińską ofensywą w obwodzie kurskim. Największe grupy obcokrajowców pochodzą z Tadżykistanu, Białorusi i Kazachstanu. Ukraina również zatrudnia zagranicznych bojowników, zwłaszcza z Kolumbii, choć Amnesty zaznaczyła, że nie może kontrolować jeńców przetrzymywanych w Rosji, ponieważ Moskwa uznała organizację za zagranicznego agenta. Kreml nie odpowiedział publicznie na zarzuty, podczas gdy rządy Kenii i Ghany zażądały od Rosji zaprzestania werbowania ich obywateli.

Ukraińskie szacunki dotyczące obcokrajowców służących w rosyjskiej armiiosoby
Zagraniczni rekruci (marzec 2026)
27000 osoby
Zagraniczni rekruci (kwiecień 2026)
28000 osoby
Żołnierze z Korei Północnej (2024)
14000 osoby

Dane z tekstu artykułu

Zapytaj o ten tekst

Źródła i kontekst

Miejsca
Moskwa

Pollar jest bezpłatny i bez reklam w tekście. Utrzymują go członkowie.

Wesprzyj Pollar