
Hiszpańska reforma rejestru czasu pracy odroczona do września, Yolanda Diaz rozpoczyna kampanię na szefa MOP
Hiszpański rząd odroczył przyjęcie nowego obowiązkowego rejestru czasu pracy do września. Minister pracy Yolanda Diaz pozostaje bez kluczowej reformy krajowej w momencie rozpoczęcia międzynarodowej kampanii na stanowisko szefa Międzynarodowej Organizacji Pracy.
Yolanda Diaz, druga wicepremier i minister pracy Hiszpanii, rozpoczyna czteromiesięczną kampanię międzynarodową, aby przekonać rządy, związki zawodowe i pracodawców do swojej kandydatury na stanowisko szefa Międzynarodowej Organizacji Pracy (MOP). Jej start zbiega się z impasem w krajowej agendzie reform, ponieważ rząd odłożył do września zatwierdzenie nowego rejestru czasu pracy, który ma ograniczyć niepłatne nadgodziny.
Opóźniona reforma
Rejestr czasu pracy miał być sztandarowym projektem Diaz po niepowodzeniu planu skrócenia tygodnia pracy do 37,5 godziny. Nowa regulacja ma zaostrzyć kontrolę czasu pracy i zwalczać niepłatne, niezarejestrowane nadgodziny. Diaz przez miesiące zapewniała, że dekret jest bliski finalizacji, informując w maju dziennikarzy, że znajduje się w "ostatniej fazie", a później, że jest "praktycznie gotowy" i "ujrzy światło dzienne tak szybko, jak to możliwe".
Sekretarz stanu ds. pracy Joaquin Perez Rey zapowiadał, że dekret będzie gotowy na jedno z ostatnich posiedzeń gabinetu przed przerwą wakacyjną. Tekst utknął jednak w martwym punkcie z powodu zastrzeżeń prawnych Rady Stanu, otwartego sprzeciwu pracodawców z CEOE oraz fundamentalnych różnic zdań z Ministerstwem Gospodarki, kierowanym przez pierwszego wicepremiera Carlosa Cuerpo.
Wewnętrzne tarcia w rządzie
Oba ministerstwa potwierdziły opóźnienie we wspólnym oświadczeniu. "Resorty pracy i gospodarki osiągnęły porozumienie w sprawie procedowania rejestru czasu pracy we wrześniu, aby rozwiązać zastrzeżenia Rady Stanu, nad czym rząd pracuje już od pewnego czasu" – napisano w komunikacie.
<quote author=
- Diaz oświadcza, że dekret jest w "ostatniej fazie" i gwarantuje jego przyjęcie
- Sekretarz stanu Joaquin Perez Rey mówi, że dekret będzie gotowy na jedno z ostatnich posiedzeń gabinetu przed latem
- Rząd potwierdza opóźnienie reformy do września w celu wyjaśnienia zastrzeżeń Rady Stanu i sporów z Ministerstwem Gospodarki
- Oczekiwany termin wznowienia rozmów między resortami pracy i gospodarki oraz procedowania rejestru czasu pracy


