
Real Madryt chwali wycofanie się FIFA z planów sprzedaży praw do mundialu i atakuje umowę LaLiga z CVC
Real Madryt z zadowoleniem przyjął decyzję FIFA o porzuceniu planów sprzedaży części praw komercyjnych do mistrzostw świata i innych turniejów. Klub wykorzystał tę okazję, by powrócić do krytyki umowy inwestycyjnej LaLiga z funduszem CVC.
Propozycja FIFA i szybki odwrót
FIFA ogłosiła we wtorek 28 lipca 2026 r. utworzenie FIFA Forward Enterprise (FFE), spółki zależnej, która miała otworzyć drzwi dla inwestorów prywatnych poprzez sprzedaż części praw komercyjnych do rozgrywek, w tym mistrzostw świata oraz Klubowych Mistrzostw Świata. Plan spotkał się z natychmiastowym oporem. CONMEBOL, CONCACAF oraz Azjatycka Konfederacja Piłkarska (AFC) wyraziły sprzeciw, a UEFA poszła o krok dalej: wraz ze swoimi 55 federacjami członkowskimi zapowiedziała, że nie weźmie udziału w rozgrywkach FIFA, jeśli propozycja zostanie zrealizowana. W piątek 31 lipca Carlos Cordeiro, starszy doradca prezesa FIFA Gianniego Infantino, złożył rezygnację w proteście, nazywając plan „złym interesem dla futbolu”. Do soboty 1 sierpnia Infantino całkowicie anulował projekt.
- FIFA ogłasza plan utworzenia FIFA Forward Enterprise (FFE) w celu sprzedaży części praw komercyjnych do swoich rozgrywek, w tym mistrzostw świata i Klubowych Mistrzostw Świata.
- Carlos Cordeiro, starszy doradca prezesa FIFA Gianniego Infantino, składa rezygnację w proteście, nazywając plan „złym interesem dla futbolu”.
- Infantino anuluje projekt po powszechnym sprzeciwie konfederacji i groźbie bojkotu rozgrywek FIFA przez UEFA.
- Real Madryt wydaje oświadczenie z zadowoleniem przyjmujące wycofanie się z planów, dziękując UEFA i innym instytucjom oraz krytykując umowę LaLiga z CVC.
Real Madryt zadowolony z decyzji
W niedzielę Real Madryt wydał oficjalne oświadczenie chwalące wycofanie się z projektu. Klub stwierdził, że „bardzo pozytywnie ocenia decyzję FIFA o porzuceniu propozycji częściowej sprzedaży praw komercyjnych do swoich rozgrywek” i nazwał ją „dobrą wiadomością dla futbolu, jego instytucji, a przede wszystkim dla milionów fanów naszego ukochanego sportu”.
Real Madryt pragnie wyrazić wdzięczność UEFA, konfederacjom i federacjom oraz wszystkim instytucjom, które stanowczo i odpowiedzialnie sprzeciwiły się temu projektowi. Ich jedność i poczucie obowiązku ochroniły futbol w decydującym momencie.
Oświadczenie podkreśliło, że kluby są fundamentem futbolu reprezentacyjnego i mistrzostw świata, ponieważ odkrywają, szkolą i rozwijają zawodników, którzy umożliwiają te rozgrywki. Argumentowano, że mistrzostwa świata i futbol międzynarodowy są wydarzeniami interesu publicznego, dziedzictwem należącym do narodów, kibiców i całego społeczeństwa, dlatego nigdy nie powinny być traktowane jako zwykłe aktywa finansowe, którymi handluje się dla korzyści nielicznych.
Porównanie z CVC i krytyka LaLiga
Real Madryt wykorzystał ten moment, aby przeprowadzić bezpośrednie porównanie z umową LaLiga z CVC, do której odmówił przystąpienia. Klub przypomniał, że „sprzeciwił się i nie uczestniczył w operacji, w ramach której LaLiga zastawiła procent przyszłych przychodów audiowizualnych klubów na pięćdziesiąt lat w zamian za wejście funduszu prywatnego, takiego jak CVC”.
Zastawianie na pół wieku przychodów należących do klubów, które ponoszą wszelkie koszty i ryzyka, stanowi precedens, którego futbol nie może powtarzać, ani w naszym kraju, ani na arenie międzynarodowej.
Oświadczenie to podsyca długotrwały spór między prezesem Realu Madryt Florentino Pérezem a prezesem LaLiga Javierem Tebasem. Choć sam Real Madryt badał możliwość sprzedaży 10% udziałów w klubie inwestorom, klub podkreśla, że każdy taki ruch nie może naruszać charakteru sportu jako dobra publicznego ani przenosić przyszłych przychodów bez przejęcia związanych z nimi kosztów i ryzyk.
Szersze napięcia w zarządzaniu
Cała sytuacja uwypukla głębokie napięcia dotyczące komercjalizacji zarządzania futbolem. Propozycja FIFA, skoordynowany opór konfederacji oraz rezygnacja starszego doradcy rozegrały się w ciągu zaledwie jednego tygodnia. Oświadczenie Realu Madryt, choć z zadowoleniem przyjmuje wynik, służy również wzmocnieniu własnego stanowiska instytucjonalnego: przychody z futbolu należą do klubów i społeczności, które reprezentują, a nie do funduszy prywatnych szukających długoterminowych zysków.


