W skrócie
Kylian Mbappé i Federico Valverde zdobyli bramki w ciągu 10 minut pierwszej połowy po stratach Yanna Bissecka i Josepa Martíneza.
Inter zdobył bramkę w 75. minucie po strzale Carlosa Augusto i asyście Lautaro Martíneza, jednak Thibaut Courtois utrzymał prowadzenie Realu 2:1.
Trener Realu Madryt José Mourinho zmierzył się ze swoim byłym podopiecznym Cristianem Chivu na Santiago Bernabéu, gdzie obaj zdobyli tytuł Ligi Mistrzów w 2010 roku z Interem.
- 4. minutaThibaut Courtois blokuje strzał Marcusa Thurama.
- Pierwsza połowa, 1:0Kylian Mbappé zdobywa bramkę po stracie obrony Interu.
- Pierwsza połowa, 2:0Federico Valverde zdobywa bramkę po przejęciu piłki od bramkarza Josepa Martíneza.
- Druga połowa, 2:1Carlos Augusto zdobywa bramkę dla Interu po asyście Lautaro Martíneza.
Real Madryt strzela dwa gole po błędach obrony
Real Madryt zapewnił sobie zwycięstwo 2:1 nad Interem na Santiago Bernabéu w meczu otwierającym fazę ligową Ligi Mistrzów. Hiszpański zespół przejął kontrolę w pierwszej połowie, wykorzystując dwa błędy defensywy w ciągu 10 minut. Pierwszą bramkę zdobył Kylian Mbappé po niecelnym zagraniu w polu karnym Interu z udziałem Yanna Bissecka. Chwilę później bramkarz Interu, Josep Martínez, stracił piłkę podczas próby dryblingu blisko własnej linii bramkowej, co pozwoliło Federico Valverde na przejęcie futbolówki i podwyższenie prowadzenia.
Thibaut Courtois zapobiegł utracie bramki w czwartej minucie, broniąc strzał Marcusa Thurama. Mimo straty dwóch goli, Inter utrzymał ofensywne nastawienie i stworzył wiele okazji przeciwko składowi Realu Madryt, w którym zabrakło kilku podstawowych zawodników.
Inter odpowiada presją w drugiej połowie
Josep Martínez zrehabilitował się za swój początkowy błąd, broniąc w drugiej połowie strzały Kyliana Mbappé oraz Jude'a Bellinghama. Inter zmniejszył straty około 75. minuty, gdy Carlos Augusto trafił do siatki po asyście kapitana Lautaro Martíneza. Carlos Augusto i Andy Diouf testowali skrzydła Realu przez całą połowę, zanim Augusto został zmieniony z powodu zmęczenia.
Trener Interu, Cristian Chivu, bronił swojego bramkarza po końcowym gwizdku, wskazując na wytrwałość zespołu pod presją.
„Jestem zadowolony z odwagi mojego zespołu, sposobu, w jaki przezwyciężyli trudne momenty, oraz ich reakcji i mowy ciała. Zagraliśmy dobre spotkanie. Próba dominacji sprawia, że jestem szczęśliwy i optymistycznie patrzę w przyszłość. Błędy są częścią gry, ale pozostaliśmy w meczu i wierzyliśmy do końca.”
Korekty taktyczne i oceny zawodników
Trener Realu Madryt, José Mourinho, skorygował skład, aby zrekompensować absencje, wystawiając Trenta Alexandra-Arnolda w środku pola obok Federico Valverde. Courtois pozostał kluczową postacią zwycięstwa, broniąc kolejne strzały Lautaro Martíneza i Curtisa Jonesa.
W ocenach zawodników opublikowanych przez Corriere della Sera, Courtois otrzymał najwyższą notę 7,5 za swoje decydujące interwencje, podczas gdy Valverde otrzymał 7,0 za wkład w grę środka pola i zdobytego gola. Po stronie włoskiej Lautaro Martínez otrzymał 6,5, natomiast obrońca Benjamin Pavard został oceniony na 4,5 po problemach w defensywie, które doprowadziły do jego zmiany w przerwie.
- Thibaut Courtois
- 7.5 /10
- Federico Valverde
- 7 /10
- Lautaro Martínez
- 6.5 /10
- Dean Huijsen
- 6.5 /10
- Trent Alexander-Arnold
- 6 /10
- Ibrahima Konaté
- 6 /10
- Marc Cucurella
- 6 /10
- Denzel Dumfries
- 5 /10
- Benjamin Pavard
- 4.5 /10
Dane z tekstu artykułu
Spotkanie Mourinho i Chivu
Mecz był okazją do spotkania Mourinho i Chivu, którzy 16 lat wcześniej wspólnie wygrali Ligę Mistrzów na Santiago Bernabéu, gdy Chivu grał w Interze pod wodzą portugalskiego trenera. Obaj szkoleniowcy uściskali się przed i po końcowym gwizdku, a Chivu podkreślił swój głęboki szacunek dla byłego trenera.
Mourinho zauważył, że otwarty charakter meczu stworzył okazje po obu stronach boiska, zamiast prowadzić do kontrolowanego taktycznie spotkania.
„Co mi się podobało? Wynik, trzy punkty w meczu otwarcia przeciwko bardzo silnej drużynie. Mecz, który moim zdaniem był spektakularny dla widzów przed telewizorami i na stadionie, choć nie dla mnie i Chivu. Mogło być 5:0 dla nas, 5:5, 6:5, 7:5...”