Wygenerowane przez AI·Dowiedz się jak
© Blick.ch
Indywidualne·9 g. temu

Rakieta Tiafoe skradziona przez fankę podczas celebracji French Open, odzyskana po apelu w mediach społecznościowych

Po wyczerpującym, pięciosetowym zwycięstwie na Roland Garros, Frances Tiafoe stracił swoją rakietę, którą wyrwała mu fanka podczas euforii w tłumie, co skłoniło go do apelu w mediach społecznościowych – apel zakończył się sukcesem.

Amerykański tenisista Frances Tiafoe przeżył niecodzienną serię wydarzeń po swoim zwycięstwie w drugiej rundzie French Open nad Polakiem Hubertem Hurkaczem w czwartek. Po maratonie trwającym 4 godziny i 43 minuty na korcie nr 14 Tiafoe świętował, skacząc w tłum, by chwilę później odkryć, że fanka wyjęła mu rakietę z ręki.

Mecz i kradzież

Tiafoe, rozstawiony z numerem 19., wygrał pięciosetowy thriller 6-7(5), 7-6(5), 6-4, 6-7(1), 6-4. Zaraz po zakończeniu rzucił się na trybuny, by świętować z kibicami. Podczas radosnych uścisków fanka, później zidentyfikowana jako twórczyni treści Karen Gutierrez, zdołała zabrać rakietę. Tiafoe, porwany emocjami, początkowo tego nie zauważył, kontynuując celebrację – zdjął koszulkę i napinał mięśnie na korcie.

Przytulałem go z rakietą w ręku, a potem czuję, że ręka mi się blokuje. Ale w głowie mam tysiąc myśli na sekundę, więc wtedy próbuję się uspokoić, złożyć hołd przeciwnikowi, podziękować sędziemu. A potem myślisz: 'Chwila, zaraz, co się dzieje?'

Apel w mediach społecznościowych

Gdy zorientował się, że rakieta zniknęła, Tiafoe opublikował w relacji na Instagramie bezpośredni apel do fanki. Zaproponował nagrodę w postaci dwóch biletów na swój kolejny mecz w zamian za bezpieczny zwrot rakiety. Ta historia szybko stała się tematem numer jeden piątego dnia turnieju.

Niesamowita atmosfera na korcie nr 14. Ale muszę powiedzieć fance, która zabrała moją rakietę na koniec, gdy świętowałem z wami... czy mogę ją prosić z powrotem? Dam wam dwa bilety na mój następny mecz.

Szczęśliwe zakończenie

Kilka godzin później apel Tiafoe odniósł skutek. Członek jego sztabu opublikował selfie z Gutierrez, ogłaszając, że rakieta jest „zabezpieczona”. Gutierrez, twórczyni treści o tenisie i padlu, podobno myślała, że rakieta była prezentem od Tiafoe dla fanów. Tiafoe potwierdził później na konferencji prasowej i w TNT Sports, że rakieta została zwrócona, żartując, że potrzebuje jej z powrotem, bo wygrał z nią mecz.

Chyba ją dostanę. W Stanach bym nie dostał, ale tutaj, w Europie, tak kochają tenis, że chyba dostanę.

Co dalej

Po odzyskaniu sprzętu Tiafoe może teraz skupić się na meczu trzeciej rundy przeciwko portugalskiemu kwalifikantowi Jaime Farii w sobotę. Jego część drabinki znacząco się otworzyła po szokującym odpadnięciu światowego numeru 1 i faworyta turnieju Jannika Sinnera – o czym Tiafoe dowiedział się w trakcie meczu od entuzjastycznego fana na trybunach.

Paryż

8 źródeł

Więcej z: Kultura i sport