W skrócie
Pierwszy incydent miał miejsce 18 lutego 2026 r., gdy tankowiec Airbus Voyager RAF tankujący Typhoona w pobliżu Cromer w Norfolk zbliżył się do niezidentyfikowanego obiektu. Drugi, 23 lutego, dotyczył pilota Typhoona, który zauważył czarny kolisty obiekt przelatujący nad nim w pobliżu Humberside.
Jeden z dronów zauważono na wysokości około 17 000 stóp, co "The Telegraph" określa jako 40-krotność dopuszczalnego limitu dla dronów komercyjnych wynoszącego 120 metrów (400 stóp). "The Independent" podaje, że oba drony widziano powyżej 10 000 stóp.
"The Independent" informuje o około 340 incydentach bezpieczeństwa z udziałem dronów w obiektach Ministerstwa Obrony lub w ich pobliżu w roku kończącym się w sierpniu 2026 r., w porównaniu z 250 w 2025 r. i 126 rok wcześniej.
Obserwacje zgłoszono policji i prowadzone jest kilka zewnętrznych dochodzeń. Nie jest jasne, czy drony były wrogie, a ich źródło nie zostało ujawnione.
- 18.02Tankowiec Airbus Voyager RAF tankuje Typhoona w pobliżu Cromer, Norfolk; pilot tankowca wykonuje unik, gdy niezidentyfikowany obiekt zbliża się do maszyny
- 23.02Pilot Typhoona zgłasza czarny kolisty obiekt przelatujący bezpośrednio nad nim w pobliżu Humberside
Dwa bliskie spotkania w lutym
Królewskie Siły Powietrzne (RAF) poinformowały o dwóch incydentach z udziałem niezidentyfikowanych dronów nad Morzem Północnym. Oba miały miejsce w lutym 2026 r. podczas lotów szkoleniowych. Pierwszy zdarzył się 18 lutego, gdy tankowiec Airbus Voyager RAF tankował myśliwiec Typhoon w pobliżu Cromer w Norfolk. Pilot tankowca wykonał unik, gdy niezidentyfikowany obiekt zbliżył się do maszyny. Do drugiego zdarzenia doszło 23 lutego, kiedy pilot Typhoona ćwiczący walkę powietrzną z innym odrzutowcem zauważył "czarny kolisty obiekt" przelatujący bezpośrednio nad nim. Według LBC, obiekt znajdował się około 300 stóp nad Typhoonem w pobliżu Humberside, a dowódca przekazał informację kontrolerowi radaru, który zaalarmował policję North Yorkshire.
Wysokość a limity prawne
Według relacji "The Telegraph", jeden z obiektów znajdował się na wysokości około 17 000 stóp, co gazeta określa jako 40-krotność dopuszczalnego limitu wysokości dla dronów komercyjnych. "The Independent" podaje, że oba drony widziano powyżej 10 000 stóp. Zgodnie z wytycznymi brytyjskiego Urzędu Lotnictwa Cywilnego (CAA), drony powinny latać poniżej 120 metrów (400 stóp), aby zmniejszyć ryzyko kolizji z innymi statkami powietrznymi. Obserwacje na takich wysokościach są rzadkie, ale nie bezprecedensowe, gdyż brytyjska komisja ds. incydentów lotniczych (UK Airprox Board) rozpatrywała już zgłoszenia pilotów wojskowych i cywilnych dotyczące dronów na podobnych pułapach. Dokumenty, do których dotarł "The Telegraph", wskazują, że raporty trafiły na policję i że prowadzone są "liczne zewnętrzne dochodzenia". Nie jest jasne, czy drony miały charakter wrogi, a ich źródło nie zostało ujawnione.
Szerszy wzorzec obserwacji dronów
Raport Międzynarodowego Instytutu Studiów Strategicznych (IISS) obejmuje kampanię dronów trwającą od sierpnia 2024 r. do lutego 2026 r. i konkluduje, że operacją kierował rosyjski wywiad. Oceniono, że drony prawdopodobnie wystartowały z rosyjskiej "floty cieni" tankowców przewożących objęte sankcjami paliwo. Eksperci ds. obronności powiązali również drony widziane nad amerykańskimi bazami lotniczymi w Norfolk i Suffolk z rosyjskim statkiem operującym w pobliżu wybrzeża. Były konserwatywny minister obrony Tobias Ellwood argumentował, że za wieloma incydentami stoją Rosja i Iran, choć jest to jego własna ocena, a nie ustalenie organów śledczych. "The Independent" donosi o około 340 incydentach bezpieczeństwa z udziałem dronów w obiektach Ministerstwa Obrony lub w ich pobliżu w roku kończącym się w sierpniu 2026 r., w porównaniu z 250 w 2025 r. i 126 rok wcześniej. Eksperci ostrzegają, że gwałtowny wzrost wskazuje na luki w gotowości rządu do przeciwdziałania wrogim dronom.
- Rok przed 2025
- 126 incydenty
- 2025
- 250 incydenty
- Rok do sierpnia 2026
- 340 incydenty
Dane z tekstu artykułu
Reakcja rządu
Ministerstwo Obrony nie odniosło się szczegółowo do obu incydentów, ale rzecznik resortu zapewnił, że ministerstwo zachowuje czujność wobec aktywności dronów. Rzecznik dodał, że resort inwestuje ponad 2 mld funtów w szerszą obronę powietrzną i zdolności antydronowe, w tym w modernizację i utrzymanie floty Typhoonów. W kolejnym oświadczeniu przedstawiono stanowisko resortu w sprawie zagrożeń.
„Pozostajemy wysoce czujni na potencjalne zagrożenia dla obronności i jesteśmy gotowi odpowiednio reagować za pomocą środków i zdolności, które zapewniają bezpieczeństwo naszym Siłom Zbrojnym.”
Ministerstwo dodało, że obserwacje dronów niekoniecznie oznaczają wrogie działania, ale w przypadkach ocenianych jako wiarygodne zagrożenie, resort dysponuje środkami zaradczymi. Ministerstwo nie komentuje szczegółowych ocen zagrożeń. Według "Evening Standard", do obserwacji doszło na kilka dni przed rozpoczęciem wojny prezydenta USA Donalda Trumpa z Iranem. Dochodzenia policyjne i zewnętrzne pozostają otwarte, a sprawca operujący dronami nie został jeszcze zidentyfikowany.