Muzyka · Madryt
Bad Bunny kończy rezydenturę w Madrycie z Quevedo jako ostatnim gościem niespodzianką
Portorykański supergwiazdor zwieńczył dziesięć wyprzedanych wieczorów na stadionie Riyadh Air Metropolitano występem kanaryjskiego piosenkarza Quevedo oraz rapera Dei V, żegnając się z 640 tys. fanów.
Tekst AI na podstawie relacji EL PAÍS, europa press, LaVanguardia i innych wydawców. Opublikowany . Jak powstaje
Dla członkówPierwsze 30 sekund dla wszystkich. Głos syntetyczny (AI).
W skrócie
Madrycka rezydentura Bad Bunny'ego na stadionie Riyadh Air Metropolitano wyprzedawała się każdego wieczoru, osiągając łączną frekwencję 640 tys. osób.
Kanaryjski piosenkarz Quevedo dołączył do Bad Bunny'ego w utworze 'Columbia', a następnie wykonał swoje solowe hity, w tym wiralowy 'BZRP Music Sessions #52', przed euforycznym tłumem.
Raper Dei V (według 20 minutos był to Omar Courtz) pojawił się na scenie z Bad Bunnym, aby wykonać utwór ze standardowej setlisty.
Europejska trasa koncertowa trwa dalej, obejmując występy na Merkur Spiel-Arena 20 i 21 czerwca, po wcześniejszych koncertach w Barcelonie.

Ostatni wieczór rezydentury
Po dziewięciu kolejnych wyprzedanych koncertach, Bad Bunny (Benito Antonio Martínez Ocasio) powrócił w poniedziałek na stadion Metropolitano na finałowy wieczór swojej madryckiej rezydentury, będącej częścią światowej trasy koncertowej 'DeBÍ TiRAR MáS FOToS'. Prawie trzygodzinny występ przyciągnął 64 tys. fanów, co łącznie daje 640 tys. widzów podczas dziesięciu hiszpańskich koncertów. Struktura koncertu odzwierciedlała wcześniejsze występy: blok otwierający na głównej scenie, po którym nastąpił segment imprezowy na mniejszej scenie 'Casita' – rozwiązanie, które wywołało kontrowersje wokół doboru influencerów zapraszanych do tańca.
„Madrycie, mimo że jestem tu turystą, sprawiliście, że poczułem się jak w domu.”
Goście niespodzianki
Odliczanie na ekranach stadionu zasygnalizowało niepowtarzalny moment, a na dachu 'Casity' pojawił się Quevedo. 24-letni kanaryjski piosenkarz wykonał z Bad Bunnym remiks utworu 'Columbia', a następnie został na trzy solowe utwory: 'Wanda', 'Scandic' oraz wielki hit 'BZRP Music Sessions #52' (Quédate), który publiczność odśpiewała w całości. Wcześniej portorykański raper Dei V dołączył do gwiazdora w utworze 'VeLDÁ' (jedna z redakcji, 20 minutos, wskazała jako gościa Omara Courtza). Bad Bunny podczas rezydentury zapraszał już na scenę Lunaya, Morę, De La Ghetto, Eladio Carrióna oraz Myke'a Towersa, jednak to przyjęcie Quevedo było według wielu relacji najgłośniejsze.
„Dopóki żyjesz, powinieneś kochać tak mocno, jak tylko potrafisz.”
Setlista i atmosfera
Koncert otworzył utwór 'LA MuDANZA', po którym nastąpiły 'Callaita', 'PIToRRO DE COCO', 'WELTiTA', 'TURiSTA', 'BAILE INoLVIDABLE' oraz 'NUEVAYoL'. Później, wewnątrz 'Casity', artysta zagrał 'Tití Me Preguntó', 'No Me Conoce' oraz manifest 'Yo Perreo Sola', który prezentował już podczas Super Bowl. Wśród osób tańczących na scenie zauważono influencerki Martę Díaz, Marinę Rivers i Dulceidę, a także brazylijskiego DJ-a Pedro Sampaio. Ulewa z poprzedniego wieczoru nie osłabiła energii tłumu, a poniedziałkowy finał sprawił, że fani śpiewali aż do ostatniej nuty.
Trasa trwa dalej
Po zakończeniu występów w Madrycie, Bad Bunny udaje się do Niemiec na dwa koncerty w Düsseldorfie, które odbędą się 20 i 21 czerwca. Europejska część trasy to pierwszy od lat przypadek, gdy portorykański gwiazdor występuje na tym kontynencie; koncerty w Barcelonie, które poprzedziły madrycką rezydenturę, również spotkały się z podobnym entuzjazmem.
Zapytaj o ten tekst
Źródła i kontekst
- Bad Bunny
- Portorykański piosenkarz i główna gwiazda trasy 'DeBÍ TiRAR MáS FOToS', który zakończył 10-dniową rezydenturę w Madrycie.
- Quevedo
- 24-letni kanaryjski piosenkarz, który pojawił się jako gość niespodzianka i wykonał 'BZRP Music Sessions #52'.
- Dei V
- Portorykański raper, który dołączył do Bad Bunny'ego na scenie, by wykonać 'VeLDÁ' (według 20 minutos był to Omar Courtz).
- Miejsca
- Barcelona, Los Angeles
Pollar jest bezpłatny i bez reklam w tekście. Utrzymują go członkowie.
Wesprzyj Pollar