
Portugalskie służby przejęły 5 ton kokainy na statku pod Lizboną; jeden z zatrzymanych nie żyje
Portugalskie służby przechwyciły kontenerowiec 1185 km od Lizbony, przejmując pięć ton kokainy w ramach wspólnej operacji powietrzno-morskiej. Jeden z trzech aresztowanych mężczyzn, członek załogi z Indii, został następnego ranka znaleziony powieszony w swojej celi.
Przechwycenie
We wczesnych godzinach wtorkowych portugalscy żołnierze desantowali się z helikoptera na pokład kontenerowca pływającego pod banderą Hongkongu na Atlantyku, około 1185 kilometrów (640 mil morskich) od Lizbony. Jednostka wypłynęła z Panamy i kierowała się w stronę północnego Maroka. Dane wywiadowcze przekazane przez Maritime Analysis and Operations Centre – Drugs (MAOC-N) pozwoliły na precyzyjne zlokalizowanie ukrytego ładunku, dzięki czemu zespoły abordażowe mogły skierować się bezpośrednio do odpowiedniej sekcji statku.
To była duża operacja. Wynik osiągnięto w krótkim czasie, ale wymagało to ogromnej mobilizacji oraz koordynacji zasobów ludzkich i logistycznych.
Siły Powietrzne odnotowały 32 godziny lotu, w tym dziewięć godzin transportu, 16 godzin rozpoznania dalekiego zasięgu i 17 godzin infiltracji z użyciem śmigłowca. Marynarka Wojenna skierowała do działań 130 funkcjonariuszy, którzy przepracowali łącznie ponad 85 godzin operacyjnych. Po zabezpieczeniu jednostkę eskortowano do portu w Sines, gdzie zacumowała wczesnym rankiem tego samego dnia.
Ładunek i załoga
Na pokładzie statku służby znalazły około pięciu ton kokainy. Policja Sądowa przypuszcza, że narkotyki nie zostały załadowane w porcie wyjścia, lecz przeładowane na pełnym morzu podczas rejsu, co jest częstą taktyką. Aresztowano dwóch obcokrajowców podróżujących skrycie na pokładzie oraz członka załogi podejrzanego o pomocnictwo. Zadaniem pasażerów na gapę była ochrona ładunku i zapewnienie jego późniejszego rozładunku.
Narkotyki zostały wniesione na pokład w trakcie rejsu, w ramach operacji przeprowadzonej przez handlarzy na pełnym morzu.
Zatrzymani to obywatel Włoch, Kolumbii oraz Indii. Kontenerowiec o długości 265 metrów otrzymał zgodę na opuszczenie Sines w środę rano i wznowił kurs w stronę Maroka.
Śmierć w areszcie
W środę rano, około godziny 08:00, strażnicy więzienni otwierający cele w aneksie więziennym w Lizbonie, przylegającym do siedziby Policji Sądowej, znaleźli jednego z trzech zatrzymanych martwego. Dyrekcja Generalna ds. Reintegracji i Służb Więziennych (DGRSP) potwierdziła, że mężczyzna przebywał sam w pojedynczej celi i został znaleziony powieszony. Mimo natychmiastowego wezwania służb ratunkowych, stwierdzono zgon na miejscu.
Zatrzymany, przyjęty na podstawie nakazu aresztowania po operacji SkyDrop, został znaleziony bez oznak życia w celi, którą zajmował samotnie w placówce więziennej przy Policji Sądowej w Lizbonie.
Źródło zbliżone do sprawy przekazało agencji Lusa, że zmarły to członek załogi z Indii, który był przeszukiwany w porcie w Sines. DGRSP wszczęła wewnętrzne dochodzenie w sprawie okoliczności śmierci. Pozostałych dwóch zatrzymanych doprowadzono tego samego dnia do sądu na pierwsze przesłuchanie.
Współpraca międzynarodowa
Operacja o kryptonimie Skydrop opierała się na wymianie informacji wywiadowczych między Portugalią, Hiszpanią i Wielką Brytanią. David Ferré, przedstawiciel hiszpańskiej Policji Narodowej, podkreślił, że szybka wymiana informacji pozwoliła władzom na mobilizację zasobów i przechwycenie jednostki daleko od brzegu.
W momencie, gdy uzyskaliśmy informacje i podzieliliśmy się nimi, zmobilizowaliśmy środki, aby przeprowadzić abordaż w tak dużej odległości od brzegu i z sukcesem zakończyć operację – to prawdziwy przykład współpracy międzynarodowej.
Policja Sądowa poinformowała, że śledztwo, które rozpoczęło się na początku sierpnia, wciąż bada, czy ładunek należał do południowoamerykańskiej grupy przestępczej. Według śledczych wszystkie hipotezy pozostają otwarte.
Rekordowe przejęcia
Pięciotonowy ładunek sprawia, że w ciągu pierwszych ośmiu miesięcy tego roku Portugalia przejęła łącznie 28 ton kokainy, co już przewyższa wynik z całego 2025 roku. João Oliveira przypisał ten wzrost częściowo zwiększonej globalnej produkcji i handlowi, ale także poprawie zdolności operacyjnych służb. Odrzucił tezę, jakoby Portugalia była łatwym punktem wejścia, przyznając jednocześnie, że jej położenie geograficzne na szlakach atlantyckich czyni ją szczególnie narażoną.
- Rozpoczęcie śledztwa po wymianie informacji wywiadowczych przez MAOC-N
- Abordaż statku przez portugalskie wojsko 1185 km od Lizbony
- Kontenerowiec zacumował w Sines pod eskortą marynarki
- Członek załogi z Indii znaleziony powieszony w celi w więzieniu w Lizbonie
- Dwóch pozostałych zatrzymanych stanęło przed sędzią


