Migracje · Portsmouth, Poole i Dover
RNLI zawiesza działalność stacji ratownictwa morskiego w Portsmouth po protestach antyimigranckich
Royal National Lifeboat Institution (RNLI) tymczasowo zawiesiła działalność swojej stacji w Portsmouth i wydała nowe wytyczne dotyczące bezpieczeństwa po tym, jak załogi spotkały się z agresją w związku z akcjami ratunkowymi na kanale La Manche.
W skrócie
RNLI zawiesiła działalność stacji ratownictwa morskiego w Portsmouth 10 września 2026 r. po demonstracjach antyimigranckich.
Dwie załogi RNLI sprowadziły 120 osób na brzeg w Portsmouth 6 września 2026 r., podczas gdy protestujący blokowali drogi i ranili policjantów.
Muzeum Poole Old Lifeboat Museum zostało zamknięte na kilka dni po tym, jak personel i wolontariusze spotkali się z werbalną agresją ze strony protestujących.
Peter Sparkes potępił agresję fizyczną i internetową, co skłoniło organizację do zezwolenia wolontariuszom na unikanie noszenia odzieży z logo w sytuacjach zagrożenia.
- 5.09Setki zamaskowanych protestujących blokują drogi dojazdowe do portu w Dover.
- 6.09Załogi RNLI sprowadzają 120 osób w Eastney, podczas gdy demonstranci blokują drogi i ścierają się z policją.
- 10.09Stacja ratownictwa morskiego w Portsmouth zostaje wycofana ze służby, a muzeum w Poole tymczasowo zamknięte.
Zawieszenie działalności stacji ratowniczej w Portsmouth
Organizacja Royal National Lifeboat Institution (RNLI) wycofała ze służby stację ratownictwa morskiego w Portsmouth 10 września 2026 r. po groźbach i protestach związanych z akcjami ratowania migrantów na kanale La Manche. Operacje poszukiwawczo-ratownicze w tym rejonie, będącym jednym z najbardziej ruchliwych korytarzy morskich w Wielkiej Brytanii, są utrzymywane dzięki planom awaryjnym obejmującym sąsiednie stacje oraz inne jednostki morskie. Przedstawiciele RNLI poinformowali, że stacje są okresowo zamykane ze względów technicznych lub operacyjnych, a zdolność do reagowania kryzysowego pozostaje zachowana. Oprócz fizycznego zamknięcia obiektu, stacja w Eastney usunęła swoją publiczną stronę na Facebooku po tym, jak wolontariusze doświadczyli silnej wrogości w sieci.
Konfrontacje w Eastney Landing
Zawieszenie działalności nastąpiło po wydarzeniach z niedzieli, 6 września 2026 r., kiedy dwie załogi łodzi ratunkowych RNLI pomogły pontonowi przewożącemu około 120 osób przez kanał La Manche do portu promowego Eastney Landing w Portsmouth. Demonstranci antyimigranccy i aktywiści skrajnej prawicy zgromadzili się w pobliżu miejsca zdarzenia, próbując zablokować drogi dojazdowe do brzegu, co doprowadziło do obrażeń u interweniujących policjantów. Członkowie załogi RNLI weszli również do wody podczas incydentu, aby zapewnić bezpieczeństwo protestującym, którzy sami weszli do morza.
Incydent ten miał miejsce po wcześniejszej demonstracji z 5 września 2026 r., podczas której setki zamaskowanych protestujących sparaliżowały pracę portu w Dover. W dniach następujących po akcji ratunkowej w Portsmouth protestujący nazywali wolontariuszy zdrajcami i zintensyfikowali demonstracje na całym południowym wybrzeżu.
Zakłócenia w Poole i wytyczne dotyczące bezpieczeństwa
Wrogość dotknęła również siedzibę główną RNLI w Poole, gdzie demonstranci zgromadzili się i werbalnie atakowali wolontariuszy, co wymusiło kilkudniowe zamknięcie muzeum Poole Old Lifeboat Museum. W odpowiedzi organizacja odrzuciła krążące twierdzenia, jakoby łodzie ratunkowe przewoziły migrantów w tajne miejsca lub kwaterowały osoby ubiegające się o azyl na terenie należącym do RNLI, nazywając te plotki całkowicie bezpodstawnymi. Organizacja podkreśliła, że jej załogi od ponad 200 lat ratują życie bez oceniania, strachu czy faworyzowania kogokolwiek.
Dyrektor generalny RNLI, Peter Sparkes, odniósł się do narastającej agresji wobec personelu ratowniczego w oficjalnym oświadczeniu.
„Niestety, w rezultacie niektórzy z naszych wolontariuszy i pracowników stali się obiektem nękania w internecie, a w najgorszych przypadkach także agresji fizycznej.”
Po tych incydentach RNLI rozpoczęła przegląd protokołów bezpieczeństwa we wszystkich oddziałach w Wielkiej Brytanii. Krajowe kierownictwo poinformowało wolontariuszy, że mogą oni zrezygnować z noszenia odzieży z logo RNLI w miejscach publicznych, jeśli uznają, że stanowi to zagrożenie dla ich bezpieczeństwa osobistego. Organizacja poinstruowała również pracowników i wolontariuszy, że mają prawo do natychmiastowego zamknięcia lokalnych stacji ratowniczych i sklepów, jeśli poczują się zagrożeni.