
Prokurator generalny Ukrainy Rusłan Krawczenko podaje się do dymisji po nalocie antykorupcyjnym na jego urząd
Prokurator generalny Ukrainy Rusłan Krawczenko złożył rezygnację 7 września 2026 r. po tym, jak służby antykorupcyjne przeszukały jego biuro w związku z podejrzeniem stworzenia systemu ochrony nielegalnych call center.
Ogłoszenie rezygnacji
Prokurator generalny Ukrainy Rusłan Krawczenko złożył rezygnację w poniedziałek, 7 września 2026 r., w następstwie zarzutów korupcyjnych i przeszukań przeprowadzonych w jego resorcie. Krawczenko poinformował o swojej decyzji w oświadczeniu na Telegramie, podkreślając, że działa w sposób świadomy, aby chronić instytucję.
To decyzja polityczna, którą podjąłem świadomie. Nie chcę, aby stanowisko prokuratora generalnego było wykorzystywane jako narzędzie politycznej konfrontacji.
Krawczenko skierował rezygnację do prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego oraz Rady Najwyższej, wnosząc o jej przyjęcie. Składając dymisję, podtrzymał swoje stanowisko wobec oskarżeń, nazywając je wcześniej całkowicie bezpodstawnymi.
Śledztwo w sprawie ochrony call center
Rezygnacja nastąpiła po działaniach Narodowego Biura Antykorupcyjnego Ukrainy (NABU) oraz Specjalistycznej Prokuratury Antykorupcyjnej (SAPO), które 5 września 2026 r. poinformowały o wykryciu sieci prania pieniędzy wewnątrz prokuratury. Śledczy przeszukali biura agencji po znalezieniu dowodów na to, że jeden z urzędników resortu koordynował system ochrony dla oszukańczych call center działających na terenie całej Ukrainy. Według śledczych sieć przyjmowała systematyczne łapówki w zamian za ochronę przed organami ścigania, piorąc zyski poprzez zakup nieruchomości, biżuterii i dóbr luksusowych.
- NABU i SAPO przeszukują Prokuraturę Generalną w sprawie rzekomej grupy chroniącej call center
- Rusłan Krawczenko zaprzecza zarzutom, nazywając je całkowicie bezpodstawnymi
- Krawczenko składa rezygnację na ręce prezydenta Zełenskiego i Rady Najwyższej
- Rosyjskie ataki powietrzne uderzają w Kijów, zabijając dwie osoby i raniąc siedem
NABU opublikowało zdjęcia zabezpieczonego sejfu wypełnionego plikami dolarów amerykańskich i poinformowało o zidentyfikowaniu pięciu członków grupy. Śledczy ustalili, że sieć została stworzona w połowie 2025 r. przez kierownika wydziału w prokuraturze i angażowała aktywnych prokuratorów oraz współpracowników, którzy wymuszali haracze od call center oszukujących obywateli Ukrainy i innych państw. Jeden z zastępców Krawczenki został aresztowany pod zarzutem prania pieniędzy. Przed rezygnacją Krawczenko zawiesił zamieszanego w sprawę urzędnika, zarządził procedury zwolnienia i zainicjował wewnętrzne badania wariografem w odpowiednich wydziałach.
Skala nielegalnych call center
Według organizacji Global Initiative Against Transnational Organized Crime (GI-TOC) z siedzibą w Genewie, nielegalne call center rozwinęły się w czasie wojny i zatrudniają na Ukrainie blisko 60 tys. osób, co stanowi dwie trzecie zatrudnionych w sektorze bankowym kraju. Szacunki GI-TOC wskazują, że te operacje mogą generować do 1 mld dolarów (860 mln euro) przychodu miesięcznie z oszustw telefonicznych.
Przetasowania i ataki na Kijów
Rezygnacja wpisuje się w serię zmian personalnych w ukraińskim rządzie w ostatnich miesiącach. W lipcu 2026 r. Zełenski zatwierdził szefa Naftohazu Serhija Koreckiego na stanowisku premiera po rezygnacji Julii Swyrydenko. W tym samym miesiącu Zełenski wymienił ministra obrony Mychajłę Fedorowa po sześciu miesiącach urzędowania w związku ze sporami z dowódcami wojskowymi dotyczącymi zaopatrzenia i strategii. W sierpniu 2026 r. Zełenski odwołał Irynę Mudrą, zastępcę szefa biura prezydenta, w związku ze sprawą o pranie pieniędzy, podczas gdy były szef kancelarii Andrij Jermak zrezygnował w listopadzie 2025 r.
Rozwój sytuacji politycznej zbiegł się z ponowną presją militarną na stolicę. Późnym wieczorem w poniedziałek siły rosyjskie wznowiły ataki powietrzne na Kijów po trzy-dniowej przerwie związanej z wizytami dyplomatycznymi wysłanników Stanów Zjednoczonych. Według kijowskiej miejskiej administracji wojskowej, nocne ataki z poniedziałku zabiły dwie osoby i raniły siedem, powodując zniszczenia budynków mieszkalnych w rejonie sołomiańskim oraz pojazdów w rejonie podilskim, a także ataki dronów w rejonach boryspolskim i fastiwskim.


