
Jeremy Doku ujawnia, że podczas mundialu 2026 trafił do szpitala z powodu ciężkiej infekcji dróg oddechowych
Belgijski skrzydłowy Jeremy Doku opublikował na Instagramie nagranie, w którym opisuje infekcję dróg oddechowych. Choroba zmusiła go do wizyty na oddziale ratunkowym podczas turnieju, wykluczyła z meczu przeciwko Iranowi i tłumaczy jego słabszą dyspozycję na boisku.
Jeremy Doku po raz pierwszy publicznie ujawnił, że podczas mistrzostw świata 2026 w Stanach Zjednoczonych ciężka infekcja dróg oddechowych zmusiła go do pilnej wizyty w szpitalu. Belgijski skrzydłowy, zawodnik Manchester City, zamieścił w piątek na swoim profilu na Instagramie wideo, które rzuca nowe światło na jego występy podczas turnieju. Nagranie wyjaśnia, że stan zdrowia piłkarza był znacznie poważniejszy, niż sądzono w tamtym czasie, co doprowadziło do jego absencji w drugim meczu fazy grupowej przeciwko Iranowi, zakończonym bezbramkowym remisem.
Nagła wizyta w szpitalu
Doku opisuje swoje przeżycia w emocjonalnych słowach. Infekcja dróg oddechowych wywołała tak silny ból, że zawodnik musiał szukać pomocy medycznej.
Nigdy w życiu nie czułem takiego bólu. Nie mogłem się ruszyć i chciałem płakać. Była pierwsza w nocy, kiedy musiałem jechać na oddział ratunkowy.
Do piątku pełna skala choroby nie była znana opinii publicznej. Ujawnienie tych faktów wypełnia lukę w relacjach z występu Belgii na turnieju.
Trudny turniej i pochwały trenera
Przed mundialem Doku był typowany na jedną z gwiazd drużyny. W meczach towarzyskich z Chorwacją i Tunezją prezentował się bardzo dobrze. Rudi Garcia, ówczesny selekcjoner Belgii (został już zwolniony), nazywał Doku „czynnikiem X” zespołu i wyrażał zdziwienie, że skrzydłowy od niemal dwóch lat nie zdobył bramki dla reprezentacji. Podczas finałów Doku nie osiągnął jednak swojego zwykłego poziomu. Ujawniona choroba stanowi prawdopodobne wyjaśnienie tego spadku formy.
Narodziny syna Praise'a
W trakcie zmagań z chorobą Doku przeżył również osobiste szczęście: narodziny syna, Praise'a. Jego żona Shireen trafiła do szpitala w Londynie na poród. Doku pośpiesznie opuścił turniej, aby być przy niej. Wspomina, że obudził się z wiadomością o odejściu wód płodowych, a jego jedyną myślą było zobaczenie dziecka. Udało mu się wziąć noworodka na ręce.
Bóg wykorzystał tę sytuację, abym mógł być z nimi. Chcę stać się najlepszym ojcem, jakim potrafię być.
Ta emocjonalna historia stanowi część dłuższego materiału wideo, który zostanie opublikowany na kanale YouTube Doku w niedzielę, oferując kibicom bardziej intymny wgląd w jego życie prywatne.
Co ukrywano podczas turnieju
Podczas mistrzostw świata sztab medyczny Belgii informował jedynie o drobnych problemach zdrowotnych. Nieobecność Doku w meczu z Iranem i jego stonowane występy w innych spotkaniach pozostawiały wiele pytań bez odpowiedzi. Piątkowy wpis na Instagramie dostarcza brakujący element układanki, jasno wskazując, że epizod zdrowotny był poważniejszy, niż ktokolwiek spoza obozu reprezentacji przypuszczał.

