
Liverpool przegrywa 2:4 z Leeds w meczu towarzyskim w Chicago, obnażając słabości w defensywie
Prowadzenie 2:0 zostało roztrwonione w ciągu 25 minut drugiej połowy, gdy Leeds United strzeliło cztery gole na Soldier Field. Dwa trafienia Dominica Calverta-Lewina uwypukliły pilną potrzebę wzmocnień w obronie Liverpoolu przed startem Premier League.
Towarzyski mecz Liverpoolu z Leeds United na Soldier Field w Chicago zakończył się porażką 2:4 po załamaniu gry w drugiej połowie. Drużyna Andoniego Iraoli prowadziła do przerwy 2:0 po bramkach Luke'a Chambersa i Floriana Wirtza, jednak po zmianie stron Leeds zdobyło trzy gole w zaledwie 13 minut. Brenden Aaronson zmniejszył straty, a Dominic Calvert-Lewin dwukrotnie wpisał się na listę strzelców, w tym po strzale bez krycia po długim wyrzucie z autu. Czwarty gol w końcówce przypieczętował zwycięstwo Leeds.
Wynik obnażył braki kadrowe Liverpoolu w formacji obronnej. Kapitan Virgil van Dijk jest nieobecny po mistrzostwach świata, Joe Gomez doznał kontuzji mięśniowej w pierwszym meczu towarzyskim, a nowy nabytek Jeremy Jacquet nie był wystawiany do gry z powodu dyskomfortu na treningach. Do gry zmuszeni byli nastoletni środkowi obrońcy Ifeanyi Ndukwe i Mor Talla Ndiaye, a lewy obrońca Chambers również musiał łatać dziury w środku pola. Klub stara się o skrzydłowego Paris Saint-Germain Bradleya Barcolę jako następcę Mohameda Salaha, jednak potrzeba wzmocnień w obronie jest paląca, biorąc pod uwagę, że sezon Premier League rozpocznie się za trzy tygodnie.

