Pożar domu w Waterford: obawy o życie wielu osób, policja nie potwierdza liczby ofiar
W pożarze domu na osiedlu Birchwood na południe od Waterford we wczesnych godzinach porannych we wtorek, 13 października 2026 r., zginęło prawdopodobnie wiele osób. Ofiary to według ustaleń członkowie jednej rodziny, jednak policja (gardaí) nie potwierdziła jeszcze liczby zmarłych.
Pożar
Pożar domu na osiedlu Birchwood, położonym przy Killure Road na południe od Waterford, przyniósł obawy o życie wielu osób. Ogień pojawił się we wczesnych godzinach porannych we wtorek, 13 października 2026 r. Straż pożarna z Waterford otrzymała zgłoszenie od osoby postronnej o godz. 5.13. Ofiary to według ustaleń członkowie tej samej rodziny, dobrze znanej w okolicy. W analizowanych raportach nie podano oficjalnego bilansu ofiar, a liczba zmarłych nie została potwierdzona.
Akcja ratunkowa
Na miejscu pozostają funkcjonariusze gardaí, strażacy oraz inne służby ratunkowe, obecni byli również pracownicy Gas Networks Ireland. Policja określiła zdarzenie jako "trwającą i rozwijającą się sytuację" i przekazała, że na tym etapie nie jest w stanie udzielić dalszych szczegółów. Służby pracują nad ustaleniem dokładnych okoliczności pożaru, trwają również próby skontaktowania się z rodzinami osób poszkodowanych. Jak dotąd nie podano przyczyny wybuchu ognia.
Oficjalne reakcje
Taoiseach Micheál Martin określił pożar jako "głęboko niepokojącą sytuację" i zaznaczył, że szczegóły są wciąż ustalane. Powiedział:
Nasze myśli i modlitwy są z tymi, którzy stracili życie, oraz ze wszystkimi, których dotknęła ta tragedia.
Martin podziękował również służbom ratunkowym pracującym na miejscu i zaapelował do opinii publicznej o zapewnienie im oraz funkcjonariuszom gardaí przestrzeni niezbędnej do działania w obliczu tej trudnej sytuacji.
Reakcja lokalna
David Cullinane, poseł (TD) Sinn Féin z Waterford, powiedział w audycji Morning Ireland na antenie RTÉ Radio 1, że dobrze znał rodzinę i spotkał jednego z jej członków niedawno. Dodał, że w społeczności panuje rozpacz, a wpływ tragedii na rodzinę opisał w następujący sposób:
Ludzie znają tę rodzinę i panuje absolutna rozpacz, zwłaszcza gdy w grę wchodzą dzieci, więc jest to oczywiście bardzo emocjonalne.
Cullinane przekazał, że rodzina nie zna jeszcze liczby ofiar, ale według jego wiedzy jest ona bardzo wysoka. Przyznał, że sam jest w szoku.
Co pozostaje nieznane
Liczba ofiar śmiertelnych nie została potwierdzona, a w raportach używa się określeń takich jak "wiele osób" czy "obawy o życie", zamiast konkretnych liczb. Gardaí poinformowała, że działania na miejscu trwają i że w późniejszym czasie zostanie wydane oświadczenie. Śledczy nie ustalili jeszcze, jak doszło do pożaru, a tożsamość zmarłych nie została ujawniona.


