
Pożar w południowej Hiszpanii: 12 ofiar śmiertelnych, wśród ofiar i zaginionych obywatele Belgii i Francji, 600 osób wraca do domów
Pożar w południowej Hiszpanii, który pochłonął co najmniej 12 ofiar śmiertelnych, został opanowany na tyle, że 600 ewakuowanych mogło wrócić do domów, podczas gdy pojawiają się pytania o ostrzeżenia otrzymane przez mieszkańców.
Pożar i ofiary
Pożar, który wybuchł w czwartek w pobliżu miejscowości Bédar w prowincji Almería w południowej Hiszpanii, zabił co najmniej 12 osób. Ofiary zostały uwięzione w pojazdach lub pochłonięte przez płomienie podczas próby ucieczki w okolicach Los Gallardos w nocy z czwartku na piątek. Pożar strawił co najmniej 6600 hektarów, zmuszając do ewakuacji około 1500 mieszkańców regionu popularnego wśród obywateli brytyjskich.
Najlepszą wiadomością, jaką mogliśmy usłyszeć, było to, że nie było nowych ofiar.
Doniesienia o zaginionych obcokrajowcach
Wśród zmarłych był 63-letni Belg. Jego syn, w rozmowie z Reutersem, powiedział, że ojciec próbował uciec z grupą sąsiadów w Bédar, ale został pochłonięty przez ogień. Według syna, lokalne władze nie wydały mieszkańcom żadnych instrukcji. Zaginiony pozostaje również obywatel francuski, co potwierdziło w sobotę wieczorem francuskie ministerstwo spraw zagranicznych. Hiszpańskie władze pracują nad identyfikacją szczątków i ostrzegają, że liczba osób, z którymi nie ma kontaktu, jest zmienna – złożono siedem oficjalnych zawiadomień o zaginięciu.
Ludzie, którzy zginęli, nie odmówili wykonania poleceń – nie było żadnych poleceń. Nie udzielono żadnych informacji.
Burmistrz Bédar powiedział agencji Reuters, że grupa, w tym Belg, została poproszona o pozostanie w domach.
Akcja gaśnicza
Po dwóch dniach piekielnych warunków, jak opisywali mieszkańcy, poprawa pogody pozwoliła służbom zmienić taktykę. Antonio Sanz, szef andaluzyjskich służb ratowniczych, powiedział w sobotę, że po raz pierwszy strażacy mogli bezpośrednio atakować ogień, a nie tylko działać defensywnie. Setki strażaków i żołnierzy, wspierane przez jednostki powietrzne, nadal działają na ziemi.
To pierwszy dzień, w którym mogliśmy interweniować, atakując ogień. Okoliczności, zarówno meteorologiczne, jak i samego pożaru, do tej pory pozwalały nam tylko działać defensywnie.
Ewakuowani wracają
W nocy z soboty na niedzielę Sanz ogłosił, że znaczna część obwodu pożaru została ustabilizowana – krok, który określił jako ostrożne zmierzanie w kierunku powrotu do normalności. Ten postęp pozwolił 600 z około 1500 ewakuowanych wrócić do domów. Guardia Civil przeprowadziła wstępne przeszukanie spalonej strefy i, co zachęcające, nie znalazła dodatkowych ciał, choć nadal istnieją zarzewia ognia. Hiszpański minister spraw wewnętrznych Fernando Grande-Marlaska zaapelował również o ostrożność w kwestii liczby zaginionych, zauważając, że niektóre osoby, z którymi bliscy nie mają kontaktu, mogą po prostu przebywać w tymczasowych schronieniach.
- Wybuch pożaru w pobliżu Bédar, prowincja Almería, południowa Hiszpania.
- Co najmniej 12 osób ginie uwięzionych w pojazdach lub pochłoniętych przez płomienie podczas ucieczki w pobliżu Los Gallardos.
- Francuskie ministerstwo spraw zagranicznych potwierdza, że obywatel Francji znajduje się wśród zaginionych; strażacy przechodzą od działań defensywnych do ofensywnych.
- Szef andaluzyjskich służb ratowniczych Antonio Sanz ogłasza, że 600 z około 1500 ewakuowanych może wrócić do domów po ustabilizowaniu obwodu pożaru.
Co dalej
Sekcje zwłok i formalna identyfikacja odzyskanych ciał wciąż są w toku, co oznacza, że ostateczna liczba ofiar śmiertelnych nie może zostać jeszcze potwierdzona. Siedem oficjalnie uznanych za zaginione osoby może obejmować część z 12 już odnalezionych ofiar. Służby ratownicze kontynuują prace nad całkowitym opanowaniem pożaru, podczas gdy władze zarządzają schronieniem i ostatecznym powrotem pozostałej przesiedlonej ludności.


