Wygenerowane przez AI·Dowiedz się jak
© The New York Times
Rząd·2 g. temu

Szef sztabu haitańskiego ministerstwa obrony James Boyard porwany w rzadkim porwaniu wysokiego szczebla, obnażającym upadek bezpieczeństwa stolicy

James Boyard, szef sztabu nowo mianowanego ministra obrony Haiti i weteran policji, został porwany przez uzbrojonych mężczyzn w czwartek, co jest porwaniem najwyższego rangą urzędnika od lat. Doniesienia różnią się co do tego, czy porwano także jego żonę i małą córkę, czy też syna.

Porwanie

Uzbrojeni mężczyźni porwali Jamesa Boyarda w czwartek w Bourdon, dzielnicy Port-au-Prince od dawna uważanej za jeden z nielicznych stosunkowo bezpiecznych zakątków stolicy. Według haitańskiej policji, odpowiedzialny jest za to przywódca gangu o imieniu Christ-Roi Chéry, znany jako Chrisla, który stoi na czele gangu Ti Bwa. Grupa Ti Bwa, objęta sankcjami Unii Europejskiej, kontroluje lokalną ludność poprzez nielegalne opłaty i wymuszenia.

Osoba zaznajomiona ze sprawą powiedziała „The New York Times”, że zażądano okupu, choć Associated Press podało, że nie jest jasne, czy żądanie okupu zostało postawione. Relacje różnią się co do tego, czy członkowie rodziny zostali porwani: „Times” podał, że porwano także żonę Boyarda i jego sześcioletnią córkę, obywatelkę USA; Radio France Internationale wspomniało, że jego syn był z nim i został porwany. Associated Press nie podało żadnych informacji o udziale rodziny.

Osoba tej rangi ma wyraźnie dość ważną ochronę. Porwanie prawdopodobnie sugeruje, że zostało zaplanowane z dużą starannością i mogło zależeć od współpracy kogoś bliskiego jego ochronie.

Kim jest James Boyard?

Boyard, politolog i profesor na Państwowym Uniwersytecie Haiti, pełnił kilka funkcji w aparacie bezpieczeństwa kraju. Pełnił funkcję inspektora generalnego haitańskiej policji i miał za zadanie pomóc w odbudowie sił zbrojnych oraz wdrożeniu reform w Policji Narodowej. Niedawno został szefem sztabu Mario Andrésola, nowo mianowanego ministra obrony, i jest autorem dwóch książek o kwestiach bezpieczeństwa.

Stolica pod kontrolą gangów

Szacuje się, że 70 procent Port-au-Prince jest zdominowane przez potężną koalicję gangów Viv Ansanm, którą Stany Zjednoczone uznały za zagraniczną organizację terrorystyczną w maju 2025 roku. Zasięg grupy spustoszył całe dzielnice i zmusił lotnisko do zamykania na miesiące. Gangi coraz częściej działają na obszarach uważanych niegdyś za bezpieczne, czasami zakładając mundury policyjne i organizując fałszywe punkty kontrolne, aby zatrzymywać i porywać kierowców.

Porwania stały się codziennością. Organizacja Narodów Zjednoczonych odnotowała co najmniej 267 porwań między grudniem 2025 a lutym 2026, głównie mężczyzn. „The New York Times” podał, że w zeszłym roku porwano łącznie 647 osób, podczas gdy Associated Press przytoczyło odrębną liczbę ONZ wynoszącą 1268 porwań w 2025 roku. Do ofiar wysokiego szczebla należeli dziennikarze, międzynarodowi misjonarze, a nawet pięciu pracowników UNICEF-u przetrzymywanych przez trzy tygodnie w zeszłym roku.

Kraj w przedłużającym się kryzysie

Haiti pogrążyło się głębiej w przemocy od czasu zabójstwa prezydenta Jovenela Moïse'a w lipcu 2021 roku. Grupy zbrojne kontrolują autostrady, porty i połacie terytorium, uniemożliwiając organizację wyborów, które miały się odbyć późnym latem. Według ONZ, od 2022 roku przesiedlono prawie 1,5 miliona osób, a ponad 16 000 zginęło. Międzynarodowa jednostka do zwalczania gangów, wspierana przez Waszyngton, dąży do osiągnięcia 5500 żołnierzy z wielu krajów, ale ciągła przemoc sprawia, że jakikolwiek harmonogram powrotu do porządku jest niepewny.

Port-au-Prince

4 źródła

Zapisz się na Pollar Weekly

Tydzień w newsach, w każdy piątek. Za darmo.

Za darmo. Bez śledzenia, bez reklam. Wypisz się w każdej chwili.

Więcej z: Polityka i gospodarka