W skrócie
Wyjściowy skład Bayernu miał średnią wieku 17,6 lat, z Davidem Podarem-Stiube (16) w bramce i Skenderem Nurajem (16) w ataku. Prawie wszyscy zawodnicy pochodzili z akademii klubu.
Ibrahim Ati Allah wyprowadził Wiesbaden na prowadzenie po 10 minutach. Tom Bischof wyrównał z rzutu karnego w 57. minucie, a zwycięstwo 2:1 dla gospodarzy zapewnił w 83. minucie Lukas Schleimer przed 12 000 widzów.
Christoph Freund nazwał mecz dobrym powrotem do gry i podkreślił, że żaden zawodnik nie odniósł kontuzji podczas testu.
Harry Kane i inni uczestnicy mistrzostw świata byli nieobecni. Sacha Boey i João Palhinha zagrali po przerwie, ale są wymieniani jako potencjalni kandydaci do odejścia latem.
- 10. minutaIbrahim Ati Allah strzela dla Wiesbaden (1:0)
- 19. minutaRzut wolny Guido Della Rovere nad poprzeczką
- 57. minutaTom Bischof wykorzystuje rzut karny dla Bayernu (1:1)
- 83. minutaLukas Schleimer strzela zwycięskiego gola dla Wiesbaden (2:1)
Powrót na znane tereny
Mecz towarzyski był powrotem na stadion, na którym Bayern rozpoczął w zeszłym sezonie kampanię w Pucharze Niemiec od zwycięstwa 3:2 w pierwszej rundzie. Po czterech treningach przy Säbener Strasse, sobotnie spotkanie w upale (temperatury powyżej 30 stopni Celsjusza) było pierwszym sprawdzianem organizacji gry. Obie drużyny dokonały licznych zmian w przerwie.
Młode talenty i szybki początek
Trener Vincent Kompany wystawił wyjściową jedenastkę o średniej wieku zaledwie 17,6 lat, opartą w całości na zawodnikach z akademii klubu. Szesnastoletni bramkarz David Podar-Stiube zadebiutował w składzie, obok Raphaela Pavlica (18), Skendera Nuraja (16), Adama El Chaara (17), Roko Mijatovicia (18) i Bastiana Assomo (16). Wiele z tych nazwisk było nieznanych nawet zagorzałym kibicom Bayernu.
Gospodarze potrzebowali zaledwie dziesięciu minut, aby otworzyć wynik, gdy Ibrahim Ati Allah wykorzystał pierwszą okazję w meczu. Później Guido Della Rovere uderzył z rzutu wolnego tuż nad poprzeczką, a Tim Binder dwukrotnie zmusił bramkarza Wiesbaden, Noaha Brdara, do interwencji. Młodzi zawodnicy Bayernu mieli trudności z tworzeniem klarownych sytuacji przeciwko drużynie z Wiesbaden, która jest już w końcowej fazie przygotowań do sezonu.
Późny gol psuje nastroje
Po przerwie Kompany wprowadził bardziej doświadczonych graczy, w tym bramkarza Svena Ulreicha, Toma Bischofa, Sachę Boeya i João Palhinhę. Zmiany przyniosły nową energię. W 57. minucie Binder został sfaulowany przez byłego juniora Bayernu, Justina Janitzeka, co zaowocowało rzutem karnym. Bischof zmylił bramkarza i wyrównał na 1:1.
Wiesbaden odpowiedziało i odzyskało prowadzenie na siedem minut przed końcem. Lukas Schleimer pokonał Ulreicha w 83. minucie, ustalając wynik na 2:1. Mimo ambitnej końcówki, młody skład Bayernu nie zdołał zdobyć wyrównującej bramki.
Christoph Freund, dyrektor sportowy Bayernu, ocenił spotkanie w wyważony sposób.
„To był pierwszy sprawdzian po tygodniu, w którym trenowaliśmy w bardzo dużej grupie. Wystąpiło wielu młodych zawodników, a najważniejsze jest to, że nikt nie doznał kontuzji.”
Opisał występ jako "dobry powrót do gry".
Brak gwiazd i kandydaci do transferu
Harry Kane oraz inni uczestnicy mistrzostw świata byli nieobecni po turnieju w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku. Dołączą do drużyny w późniejszym terminie. Wśród powracających zawodników, prawy obrońca Sacha Boey oraz pomocnik João Palhinha są według doniesień kandydatami do opuszczenia klubu tego lata. Ich występy w drugiej połowie mogły być okazją do zaprezentowania się.
Co dalej
Bayern w poniedziałek udaje się na obóz treningowy do Tegernsee. Pierwszym meczem o stawkę będzie Superpuchar przeciwko Borussii Dortmund 22 sierpnia. Wiesbaden rozpoczyna sezon trzeciej ligi 8 sierpnia meczem u siebie z Preußen Münster.