Polska policja oddaje hołd sierżantowi Natanowi Sieroniowi, który zginął na służbie w Kraśniku Górnym
2 października o godzinie 12:00 patrole policyjne w całej Polsce zatrzymają się, włączając sygnały świetlne i dźwiękowe, aby uczcić pamięć sierżanta Natana Sieronia, który zmarł w wyniku postrzelenia podczas interwencji w Kraśniku Górnym.
Ogólnopolski hołd
Funkcjonariusze policji w całym kraju przerwą działania w piątek, 2 października 2026 r., o godzinie 12:00, aby uczcić pamięć 29-letniego sierżanta Natana Sieronia. Podczas skoordynowanego hołdu radiowozy w każdym województwie włączą sygnały dźwiękowe i świetlne, rozpoczynając ogólnopolską minutę ciszy. Uroczystość zbiega się z ceremonią pogrzebową Sieronia, w której weźmie udział ścisłe kierownictwo polskiej policji. Komenda Główna Policji opublikowała oficjalny komunikat, wzywając jednostki oraz lokalne społeczności do zachowania chwili ciszy i refleksji. Dowództwo policji zaapelowało również do obywateli o uszanowanie uroczystego charakteru piątkowych wydarzeń.
- Sierżant Natan Sieroń zostaje postrzelony podczas interwencji w Kraśniku Górnym i przetransportowany śmigłowcem do szpitala.
- Sierżant Sieroń umiera w szpitalu w wyniku ran postrzałowych.
- Policja w całej Polsce włącza syreny w radiowozach i zachowuje minutę ciszy podczas pogrzebu.
Interwencja w Kraśniku Górnym
Do tragicznej konfrontacji doszło 24 września 2026 r. we wsi Kraśnik Górny na Dolnym Śląsku. Sieroń wraz z innymi funkcjonariuszami z Komendy Powiatowej Policji w Bolesławcu prowadził czynności operacyjne wobec mieszkańca podejrzanego o kradzieże mienia. Podczas interwencji sytuacja zaostrzyła się, gdy podejrzany wyciągnął nielegalną broń palną i oddał strzały w stronę policjantów. Sieroń odniósł rany postrzałowe i wymagał pilnej ewakuacji medycznej. Śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego przetransportował rannego sierżanta z miejsca zdarzenia do specjalistycznego szpitala. Mimo intensywnej opieki medycznej, 29-letni funkcjonariusz zmarł w piątek, 25 września 2026 r.
Postępowanie karne wobec podejrzanego
Po strzelaninie w Kraśniku Górnym organy ścigania zatrzymały podejrzanego, 33-letniego mieszkańca Kraśnika, Mariusza G. Sąd rejonowy przychylił się do wniosku śledczych o tymczasowe aresztowanie 33-latka na okres trzech miesięcy. Prokuratorzy potwierdzili, że podejrzany użył nielegalnej, niezarejestrowanej broni. Ponadto analiza kryminalna wykazała, że mężczyzna był wcześniej karany w Niemczech. Prokurator Sebastian Woźniak zapowiedział, że śmierć funkcjonariusza wymaga niezwłocznej zmiany kwalifikacji czynu.
Niestety, pokrzywdzony zmarł, więc kwalifikacja prawna zostanie zdecydowanie zmieniona na zabójstwo w połączeniu z czynną napaścią.
Specjaliści medycyny sądowej i biegli z zakresu balistyki kontynuują badanie dowodów zabezpieczonych w Kraśniku Górnym, aby ustalić trajektorię i kolejność strzałów. Prokurator Woźniak opisał przebieg zdarzeń prowadzących do tragicznego finału.
Niestety, podejrzany wrócił na miejsce i otworzył ogień w stronę jednego z funkcjonariuszy. Badamy, co wydarzyło się później. Balistyka jest tutaj kluczowa.
Przebieg służby i tablica pamiątkowa
Sieroń służył w Komendzie Powiatowej Policji w Bolesławcu niespełna dwa lata, pełniąc obowiązki patrolowe i dochodzeniowe. W oficjalnym komunikacie dowództwo policji podkreśliło, że funkcjonariusz wykonywał swoje zadania z oddaniem dla bezpieczeństwa publicznego i z poszanowaniem prawa. Po jego śmierci Komenda Główna Policji potwierdziła, że nazwisko Sieronia zostanie wyryte na oficjalnej Tablicy Pamięci w siedzibie policji w Warszawie. Tablica upamiętnia funkcjonariuszy, którzy stracili życie, chroniąc obywateli w warunkach ekstremalnego ryzyka.
Swoją postawą potwierdził sens słów wypowiedzianych podczas wstępowania do służby: „nawet z narażeniem życia”. Pozostał im wierny do końca.
Instytucja polskiej policji podkreśliła, że jego śmierć jest tragedią dla rodziny, kolegów oraz całej społeczności funkcjonariuszy w kraju.


