
Polska przegrywa z Turcją w czterech setach w inauguracji Ligi Narodów w Osace
Polska reprezentacja siatkarek rozpoczęła japońską odsłonę Ligi Narodów FIVB w Osace porażką 1-3 z Turcją w środę, mimo wygrania drugiego seta i posiadania dwóch piłek setowych w pierwszym.
Przegląd meczu
Polska przystąpiła do meczu w Osace z bilansem 6-2, zajmując czwarte miejsce w tabeli Ligi Narodów, podczas gdy Turcja również miała sześć zwycięstw i dwie porażki, będąc na fali pięciu kolejnych wygranych. Obie drużyny walczą o miejsce w Final Eight w Makau (22–26 lipca), gdzie w zeszłym roku do awansu wystarczyło siedem zwycięstw. Turcja, aktualny wicemistrz świata, grała bez gwiazd – Ebrar Karakurt i Edy Erdem – ale wciąż wystawiła silny skład.
Set po secie
Pierwszy set był wyrównany. Polki odrobiły wczesną czteropunktową stratę i zdobyły dwie piłki setowe przy stanie 25-24, ale straciły trzy kolejne akcje i przegrały seta 25-27. Biało-Czerwone odbiły się w drugim secie, dominując mocnymi atakami Julity Piaseckiej i wygrywając 25-20. Od trzeciego seta Turcja znalazła swój rytm. Turczynki szybko objęły prowadzenie 4-0 i nie oddały go, wygrywając seta 25-19. Czwarty set przebiegł podobnie – Melissa Vargas i Ilkin Aydin wielokrotnie przebijały się przez polski blok, zapewniając kolejne zwycięstwo 25-19.
- Polska przegrywa 25-27 po posiadaniu dwóch piłek setowych
- Polska wygrywa 25-20, prowadzona atakami Piaseckiej
- Turcja dominuje 25-19, błędy Polski narastają
- Turcja zamyka mecz 25-19, prowadzone przez Vargas i Aydin
Najlepsze zawodniczki
Julita Piasecka była liderką Polski z 14 punktami, Magdalena Stysiak dodała 12, a Anna Obiała 10. Dla Turcji wyróżniającą się zawodniczką była Melissa Vargas z 23 punktami. Ilkin Aydin zdobyła 14, a Hande Baladin i Zehra Gunes po 10.
- Melissa Vargas (TUR)
- 23 punkty
- Julita Piasecka (POL)
- 14 punkty
- Ilkin Aydin (TUR)
- 14 punkty
- Magdalena Stysiak (POL)
- 12 punkty
- Anna Obiała (POL)
- 10 punkty
- Hande Baladin (TUR)
- 10 punkty
- Zehra Gunes (TUR)
- 10 punkty
Ocena trenera
Trener reprezentacji Polski Stefano Lavarini przyznał, że po dwóch wyrównanych setach nastąpił spadek poziomu. Zauważył, że system blok-obrona, który był przedmiotem ostatnich treningów, nie radził sobie z efektywnym przyjęciem i silnym atakiem Turcji.
Zagraliśmy dwa dobre sety, Turcja później poradziła sobie ze swoimi problemami. W trzecim i czwartym secie pokazali znacznie wyższą jakość, znajdując lepszą równowagę, popełniając mniej błędów, kontrolując piłkę. Myślę, że nie zawiedliśmy pod względem realizacji taktycznej, ale zabrakło nam utrzymania tego poziomu.
Co dalej
Polska zmierzy się ze Stanami Zjednoczonymi 9 lipca o godzinie 6:00 czasu polskiego, następnie z Brazylią 10 lipca i gospodyniami Japonią 12 lipca. Siedem najlepszych drużyn po fazie wstępnej oraz gospodarz Chiny awansują do finałów w Makau. Bilans Polski wynosi teraz 6-3, a Turcji 7-2.


