
Francuski ojciec oskarżony o porwanie 11-letniej Lyhanny, która zaginęła po wyjściu ze szkoły w Fleurance
Jérôme B., 41 lat, został w poniedziałek postawiony w stan oskarżenia i osadzony w areszcie za porwanie 11-letniej Lyhanny, ostatni raz widzianej, gdy wsiadała do jego samochodu przed szkołą w Fleurance w departamencie Gers. Dziewczynka wciąż pozostaje zaginiona, a prawie 200 żandarmów przeczesuje okolicę.
Zaginięcie
Lyhanna Rameau Bernard, lat 11, zaginęła w piątkowe popołudnie po wyjściu z Collège Hubert Reeves w Fleurance, miasteczku liczącym 6000 mieszkańców, położonym około 80 km na zachód od Tuluzy. Kamera monitoringu zarejestrowała, jak wsiada do samochodu o godzinie 15:05. Świadkowie już wcześniej zgłaszali, że widzieli ją w pojeździe, a śledczy szybko zidentyfikowali kierowcę jako Jérôme'a B., 41-letniego ojca dwójki dzieci z pobliskiej wioski.
Kim jest podejrzany?
Jérôme B. jest ojcem jednej z najbliższych przyjaciółek Lyhanny. Obie rodziny znały się od lat, ale rodzice Lyhanny zerwali kontakt wcześniej w tym roku po noclegu u niego w domu, który wzbudził niepokój. Dziewczynka powiedziała matce, że ją łaskotał i dużo się z nią bawił, opisując to jako „jak tata bawiący się z córką”. Rodzice uznali to zachowanie za niejednoznaczne i niestosowne.
Gdy tylko mała Lyhanna opowiedziała, co się stało – gesty, które uznano za niestosowne – w tym momencie rodzice zerwali wszelki kontakt.
Według BFMTV, Jérôme B. pracował jako kontraktowy pracownik utrzymania w kilku liceach w departamencie Gers od września 2018 roku. Jego umowa w Lycée Lannes w Lectoure została rozwiązana w lutym 2021 roku po postępowaniu dyscyplinarnym wszczętym w wyniku zgłoszenia dyrektora szkoły o niestosownym zachowaniu wobec uczennicy, w tym uporczywych wiadomościach w mediach społecznościowych. Le Parisien podaje, że został również usunięty z dwóch innych szkół w regionie z powodu podejrzeń o niewłaściwe zachowania seksualne wobec nieletnich. Jego kartoteka karna jest jednak czysta.
Śledztwo
Jérôme B. został aresztowany w sobotę i osadzony w policyjnym areszcie. W niedzielę prokurator z Auch, Clémence Meyer, oświadczyła, że powiedział śledczym, iż zostawił Lyhannę na miejskim basenie, co określiła jako „niespójne i nieprecyzyjne”. W poniedziałek wieczorem został postawiony w stan oskarżenia za porwanie i przetrzymywanie małoletniej poniżej 15 lat i tymczasowo aresztowany. Grozi mu do 30 lat więzienia. Stając przed sędzią w Agen, odmówił składania zeznań i odpowiedzi na pytania.
Jego zeznania uznano za niespójne i nieprecyzyjne.
Poszukiwania
Prawie 200 żandarmów, w tym mobilny oddział, przeszukuje okolice Fleurance. Zespoły przeprowadziły rozmowy od drzwi do drzwi, przeczesały teren oraz przeszukały jeziora, rzeki, pola i tereny leśne przy pomocy dronów i helikopterów. Ustanowiono strefę bezpieczeństwa wokół centrum rekreacyjnego nad rzeką Gers, gdzie podejrzany twierdził, że zostawił dziewczynkę. Jego samochód został zabezpieczony do badań kryminalistycznych. Mieszkańcy wzięli udział w zorganizowanych przez policję poszukiwaniach w niedzielę, które przyniosły „różne przedmioty i tropy”, obecnie analizowane.
- Lyhanna opuszcza Collège Hubert Reeves we Fleurance.
- Monitoring rejestruje Lyhannę wsiadającą do samochodu Jérôme'a B.
- Rodzice zgłaszają zaginięcie Lyhanny żandarmerii.
- Jérôme B. aresztowany i osadzony w policyjnym areszcie.
- Prokurator ogłasza, że podejrzany twierdził, iż zostawił Lyhannę na basenie; zeznania uznane za niespójne.
- Jérôme B. postawiony w stan oskarżenia za porwanie i tymczasowo aresztowany; odmawia składania zeznań przed sędzią.
Stan rodziny
Rodzice Lyhanny, Charly Rameau i Martial Bernard, są opisywani przez swojego prawnika jako „zniszczeni, ale wciąż walczący”. Stworzyli plakaty zaginionej osoby, używając AI, aby pokazać strój, który miała na sobie: czarno-białą pasiastą bluzkę, czarne spodenki i charakterystyczne żółte skarpetki z One Piece.
Wciąż mają nadzieję, że znajdą ją żywą. To wszystko, co im pozostało.
Prokurator podkreślił, że nie ma dowodów na to, że Lyhanna uciekła lub odeszła dobrowolnie. Prawnik rodziny dodał, że dla rodziców zaginięcie dziecka jest „jedną z najgorszych rzeczy, jakie mogą się wydarzyć”.


