
Pięciolatka w stanie krytycznym po zawaleniu się wiaty w Woli Rzędzińskiej pod Tarnowem
Pięcioletnia dziewczynka trafiła do szpitala w stanie krytycznym 3 października 2026 r. po tym, jak podczas prac remontowych w Woli Rzędzińskiej (województwo małopolskie) zawaliła się na nią część drewnianej wiaty.
Zawalenie się konstrukcji podczas remontu
W sobotę rano, 3 października 2026 r., służby ratunkowe interweniowały w związku z poważnym wypadkiem w Woli Rzędzińskiej pod Tarnowem. Krótko po godzinie 11:00 na terenie prywatnej posesji zawaliła się część drewnianej wiaty, przygniatając pięcioletnią dziewczynkę. Wstępne ustalenia wskazują, że dziecko przebywało na podwórku, podczas gdy ojciec prowadził prace budowlano-remontowe przy drewnianej wiacie przylegającej do domu jednorodzinnego. Funkcjonariusze potwierdzili, że ojciec był trzeźwy.
Według straży pożarnej do zdarzenia doszło, gdy drewniana belka konstrukcyjna poluzowała się i spadła na dziecko.
Podczas prac remontowych przy wiacie gospodarczej poluzowała się drewniana belka. Element spadł na przebywające w pobliżu dziecko.
Reanimacja i transport medyczny
Zawalenie się konstrukcji spowodowało poważne obrażenia, w wyniku których u dziecka doszło do nagłego zatrzymania krążenia. Dyspozytorzy natychmiast skierowali na miejsce jednostki straży pożarnej, dwa zespoły ratownictwa medycznego oraz śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego (LPR). Strażacy i ratownicy medyczni po przybyciu na miejsce rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową.
W momencie naszego przybycia reanimacja dziewczynki już trwała. Mimo że na miejscu wylądował śmigłowiec LPR, dziecko zostało przetransportowane do szpitala karetką.
Ratownikom udało się przywrócić funkcje życiowe dziecka przed przekazaniem jej pod opiekę medyczną. Mimo obecności śmigłowca, zespół medyczny zdecydował, że najbezpieczniejszym rozwiązaniem będzie transport drogowy. Dziewczynka trafiła do szpitala w stanie krytycznym.
- Drewniana wiata zawala się na pięcioletnią dziewczynkę podczas prac remontowych.
- Strażacy, dwie karetki i śmigłowiec LPR przybywają na miejsce, rozpoczyna się reanimacja.
- Ratownicy przywracają funkcje życiowe i transportują dziecko do szpitala karetką.
- Strażacy zabezpieczają uszkodzoną konstrukcję, a policja wszczyna dochodzenie.
Komunikaty służb ratunkowych
Przedstawiciele policji i straży pożarnej przekazali szczegóły dotyczące działań operacyjnych oraz stanu zdrowia poszkodowanej. Strażacy wskazali, że zawaleniu uległy istotne elementy konstrukcyjne wiaty.
Pięcioletnia dziewczynka doznała poważnych obrażeń i została zabrana do szpitala.
Policja z Tarnowa podkreśliła, że w momencie zawalenia się wiaty dziecko znajdowało się pod opieką rodziców. Potwierdzono również, że badania przeprowadzone na miejscu wykazały, iż ojciec był trzeźwy.
Wstępne ustalenia wskazują, że ojciec dziecka prowadził prace budowlane przy wiacie. W pewnym momencie, z nieustalonych przyczyn, konstrukcja zawaliła się na pięcioletnie dziecko.
Zabezpieczenie miejsca i dochodzenie
Po transporcie dziecka do szpitala strażacy pozostali na miejscu, aby zabezpieczyć uszkodzoną konstrukcję. Funkcjonariusze rozebrali i podparli niestabilne elementy, aby wyeliminować zagrożenie dla mieszkańców oraz pracujących na miejscu służb.
Policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Tarnowie wszczęli dochodzenie w celu ustalenia przebiegu zdarzenia. Śledczy nie określili jeszcze, czy przyczyną poluzowania się belki była wada materiałowa, niewłaściwe mocowanie czy czynniki zewnętrzne. Funkcjonariusze badają materiały budowlane i przesłuchują świadków, aby ustalić, w jaki sposób prowadzono prace.


