
Phil Collins ujawnia szczegóły walki z alkoholizmem w 2024 roku: „Moje organy odmawiały posłuszeństwa, bliscy przyjechali się pożegnać”
Legendarny muzyk Genesis spędził siedem miesięcy w szwajcarskim szpitalu, w tym na oddziale intensywnej terapii, gdy jego nerki i trzustka przestały pracować, a rodzina musiała rozważać decyzję o odłączeniu od aparatury podtrzymującej życie.
Phil Collins ujawnił pełny zakres zagrażającego życiu kryzysu zdrowotnego z 2024 roku, wywołanego przez poważny nawrót alkoholizmu. W wywiadzie dla „The Sunday Times” 75-letni artysta opisał siedmiomiesięczny pobyt w szpitalu w Szwajcarii, który rozpoczął się pod koniec 2023 roku i wiązał się z pobytem na oddziale intensywnej terapii, gdy jego organy zaczęły zawodzić.
Hospitalizacja
Collins trafił do szwajcarskiego szpitala w grudniu 2023 roku z powodu powikłań związanych z uzależnieniem. Po krótkim wypisie doszło do poważnego nawrotu, przez co ponownie trafił na intensywną terapię. Jego stan pogarszał się gwałtownie. „Moje nerki wysiadały, organy po prostu odmawiały posłuszeństwa” – powiedział Collins w rozmowie z „The Sunday Times”. Sytuacja stała się tak krytyczna, że jego menedżer wezwał pięcioro dzieci (Joely, Simona, Lily, Nicholasa i Matthew) do szpitala, sądząc, że muzykowi zostały dni życia.
Ludzie przyjeżdżali, żeby się pożegnać. Ale ja nie pamiętam ich wizyt, nie miałem pojęcia, co się dzieje. Wszyscy bali się, że już mnie nie zobaczą. Wszystko mogło skończyć się tragicznie.
Decyzja o podtrzymywaniu życia
Collins wyznał, że jego rodzina stanęła przed dramatycznym wyborem, gdy jego ciało przestało funkcjonować. „Musieli podjąć decyzję, czy utrzymać mnie przy życiu za pomocą aparatury” – powiedział. Muzyk był nieprzytomny w najgorszym momencie kryzysu i niemal nie pamięta tamtych dni. Pobyt w szpitalu trwał łącznie siedem miesięcy. Collins określił swoje przeżycie mianem szczęścia. „Miałem wielkie szczęście, że z tego wyszedłem. Nie muszę dodawać, że od tamtej pory nie tknąłem alkoholu” – stwierdził.
Uzależnienie
Collins wskazał, że powaga jego picia wynikała z rutyny dnia codziennego. „Budziłem się i piłem wino. To było to, czego chciałem na śniadanie, kieliszek wina” – przyznał. Dodał, że nie był świadomy problemu. Jego przyjaciel Eric Clapton wysłał go kiedyś na miesięczny odwyk na Antigui, ale Collins wrócił do picia jeszcze przed powrotem do domu. Wcześniej przestał pić w 2012 roku po hospitalizacji z powodu ostrego zapalenia trzustki, jednak wpadł w nałóg pod koniec 2023 roku po odstawieniu Antabuse, leku wywołującego złe samopoczucie po spożyciu alkoholu.
Trwałe uszkodzenia i rodzina
Collins żyje obecnie z trwałymi uszkodzeniami fizycznymi. Jego trzustka jest nieodwracalnie uszkodzona, nerki funkcjonują słabo, a on sam zmaga się z konsekwencjami urazu kręgosłupa z 2007 roku i wielokrotnych operacji kolan. Wymaga stałej opieki, porusza się o kulach i korzysta z pomocy pielęgniarki w swoim domu w Szwajcarii. Mimo napięć, jakie nałóg wywołał w rodzinie, dzieci wspierały go po kryzysie. Collins wspominał wspólne święta Bożego Narodzenia w 2024 roku, podczas których jego córka, aktorka Lily Collins, płakała u jego boku, mówiąc, że nigdy nie myślała, iż doświadczy takiej chwili.
Chciałbym znów się zakochać. Chciałbym być w związku. Całować kogoś, na przykład. Wiecie, całkiem podstawowe rzeczy.
Plany na przyszłość
Collins, który po raz pierwszy w życiu jest singlem, wyraził chęć znalezienia towarzystwa, choć przyznał, że jest to trudne, ponieważ nie jest osobą towarzyską i rzadko wychodzi z domu. Zawodowo rozważa powrót do muzyki w jakiejś formie i planuje wziąć udział w listopadowej ceremonii wprowadzenia do Rock and Roll Hall of Fame, choć nie będzie występował. Problemy zdrowotne, w tym zdiagnozowana w 2016 roku cukrzyca i operacje kręgosłupa, zmusiły go do występowania na siedząco podczas trasy koncertowej Genesis w 2021 roku, która była jego ostatnim wspólnym przedsięwzięciem z zespołem.


