W skrócie
Hapoel wygrał 91:81 w 6. kolejce, kończąc niepokonaną passę greckiego zespołu po sześciu meczach i pozostawiając go z bilansem 4-1, podczas gdy Hapoel ma 3-3.
Hapoel prowadził 29:25 po pierwszej kwarcie i 48:46 do przerwy, zdobył dziewięć punktów po czterech stratach Panathinaikosu w pierwszej części i trafił 5 z 8 rzutów za trzy punkty w pierwszej połowie.
Seria 11:0 w czwartej kwarcie dała Panathinaikosowi krótkotrwałe prowadzenie, ale Hapoel zakończył mecz wynikiem 91:81, a Silvén Francisco zdobył dla gospodarzy 22 punkty.
- Koniec pierwszej kwartyHapoel 29, Panathinaikos 25
- PrzerwaHapoel 48, Panathinaikos 46
- Koniec trzeciej kwartyHapoel 68, Panathinaikos 61
- Wynik końcowyHapoel 91, Panathinaikos 81
Pierwsza porażka w Atenach
Hapoel Tel Awiw pokonał Panathinaikos 91:81 w Telekom Center Athens w Marousi w piątek, 16 października, w ramach 6. kolejki Euroligi. Była to pierwsza przegrana Panathinaikosu w tych rozgrywkach w bieżącym sezonie, co zakończyło serię sześciu meczów bez porażki. Wynik ten sprawia, że grecki zespół ma bilans 4-1, a Hapoel 3-3. Hapoel przegrał już wcześniej w sezonie z Bayernem Monachium, a to zwycięstwo odniosła drużyna, która wciąż szuka stabilizacji, jak przyznał w relacji z meczu jej trener.
Przebieg pierwszej połowy
Hapoel rozpoczął dynamicznie, a Dan Oturu zdobył dziesięć punktów w pierwszej kwarcie, którą goście zakończyli prowadzeniem 29:25. Panathinaikos szybko tracił piłkę, a Hapoel zdobył dziewięć punktów po czterech stratach rywali w pierwszej części gry. Goście trafili również 5 z 8 rzutów za trzy punkty w pierwszej połowie, podczas gdy Panathinaikos do 30. minuty wykorzystał tylko 4 z 16 prób z dystansu. Silvén Francisco wszedł z ławki i zdobył osiem punktów w otwierającej kwarcie, utrzymując gospodarzy w grze. Panathinaikos zwiększył presję w obronie w drugiej kwarcie i na krótko wyrównał na 29:29, jednak na przerwę zespoły schodziły przy prowadzeniu Hapoelu 48:46.
Trzecia kwarta i końcowy zryw
Gra Panathinaikosu w ataku zwolniła w trzeciej kwarcie, a akcje często kończyły się indywidualnymi próbami. Francisco utrzymywał gospodarzy w grze i do końca kwarty zdobył 20 punktów. Hapoel wykorzystał ten fragment meczu, by zbudować przewagę, prowadząc 68:61 po trzeciej części gry. Na początku czwartej kwarty rzut za trzy punkty dał Hapoelowi prowadzenie 71:61, co było pierwszą dwucyfrową przewagą gości tego wieczoru. Panathinaikos odpowiedział serią 11:0, która na chwilę dała mu prowadzenie, ale nie zdołał dokończyć odrabiania strat.
Reakcje trenerów i co dalej
Željko Obradović po meczu w rozmowie z Euroleague TV przyznał, że Hapoel zasłużył na zwycięstwo. Powiedział, że Panathinaikos grał lepiej w drugiej połowie i zmienił dynamikę spotkania, ale jego zespół podejmował złe decyzje w ataku. Dimitris Itoudis stwierdził, że jest zadowolony z wyniku i zwrócił uwagę na zrozumienie dynamiki meczu przez swoich zawodników. Dodał, że Hapoel znajdował sposoby na wygrywanie w różnych ustawieniach, a o kibicach i klubie Panathinaikosu wypowiadał się w ciepłych słowach. Panathinaikos wraca do Marousi, gdzie 22 października podejmie Baskonię.