Bezpieczeństwo · Kraków

Sąd w Krakowie umarza sprawę zabójstwa lekarza przez strażnika więziennego; orzeczono detencję psychiatryczną

Krakowski sąd umorzył postępowanie karne przeciwko Jarosławowi W., strażnikowi więziennemu, który w kwietniu 2025 roku śmiertelnie ugodził nożem ortopedę Tomasza Soleckiego, uznając na podstawie opinii psychiatrycznych, że sprawca był niepoczytalny. Rodzina ofiary wyraziła oburzenie, nazywając opinię bezpodstawną.

Tekst AI na podstawie relacji FAKT24.pl, wiadomosci.radiozet.pl, TVN24 i innych wydawców. Opublikowany . Jak powstaje

Dla członkówPierwsze 30 sekund dla wszystkich. Głos syntetyczny (AI).

W skrócie

Kraków · Polska
Jak do tego doszło
  1. 29.04Jarosław W. atakuje i zabija dr. Tomasza Soleckiego w jego gabinecie w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie
  2. 1.12Opinia psychiatryczna przekazana prokuraturze; stwierdzono niezdolność do zrozumienia i kontrolowania swoich czynów
  3. 31.03Prokuratura składa wniosek o umorzenie postępowania i orzeczenie detencji psychiatrycznej
  4. 15.06Sąd Okręgowy w Krakowie uwzględnia wniosek i zarządza umieszczenie w szpitalu psychiatrycznym

Decyzja sądu

W poniedziałek Sąd Okręgowy w Krakowie umorzył sprawę karną przeciwko 35-letniemu Jarosławowi W., strażnikowi więziennemu, który zabił dr. Tomasza Soleckiego w jego gabinecie w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie. Sąd, obradujący na posiedzeniu niejawnym, przychylił się do wniosku prokuratury, który opierał się na opiniach psychiatrycznych uznających podejrzanego za niepoczytalnego. Zamiast kary więzienia, Jarosław W. zostanie umieszczony w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym w ramach środka zabezpieczającego.

„Sąd uznał, że opinie biegłych są spójne, kompletne i wyczerpujące; nie ma potrzeby ich uzupełniania.”

Maciej Czajka, rzecznik Sądu Okręgowego w Krakowie

Przebieg zbrodni

29 kwietnia 2025 roku Jarosław W. wtargnął do gabinetu, w którym dr Solecki, lat 47, przyjmował pacjenta. Uzbrojony w nóż, zadał lekarzowi kilkadziesiąt ciosów. Mimo natychmiastowej reanimacji i dwugodzinnej operacji ratunkowej, lekarz zmarł w wyniku odniesionych obrażeń. Napastnik próbował również zaatakować pielęgniarkę i groził dwóm innym lekarzom. Jarosław W. przyznał się do morderstwa, ale zaprzeczył pozostałym zarzutom.

„Mój mąż zginął, zginął ojciec sześcioletniego chłopca i nikt nie jest winny. To głęboka niesprawiedliwość.”

Iwona Solecka, wdowa po dr. Tomaszu Soleckim

Ocena psychiatryczna i proces sądowy

Przeprowadzone na przestrzeni kilku miesięcy badania psychiatryczne wykazały, że w chwili ataku Jarosław W. nie był w stanie rozpoznać znaczenia swoich czynów ani pokierować swoim postępowaniem. Wyniki, przekazane prokuraturze w grudniu 2025 roku, skłoniły oskarżycieli pod koniec marca 2026 roku do złożenia wniosku o umorzenie postępowania karnego i orzeczenie detencji psychiatrycznej. Przed wydaniem decyzji sąd wysłuchał zeznań trzech biegłych – dwóch psychiatrów i psychologa.

Oburzenie rodziny i krytyka

Rodzina ofiary, z żoną Iwoną Solecką na czele, zareagowała z gniewem i niedowierzaniem. Opisała ona opinię psychiatryczną jako „głęboko nieuzasadnioną” i argumentowała, że sprawa, ze względu na swój ogólnopolski wydźwięk, nie została należycie zbadana. Wskazała również na – jak to określiła – „straszne zaniedbania w Służbie Więziennej”, twierdząc, że państwo ponosi współodpowiedzialność za tę tragedię.

„Czuję się strasznie oszukana. Uważam, że ze względu na społeczną wagę tego morderstwa, które wstrząsnęło nie tylko Krakowem, ale całą Polską, sprawa ta powinna zostać wyjaśniona do końca.”

Iwona Solecka, wdowa po dr. Tomaszu Soleckim

Rodzina wnioskowała o powołanie innego zespołu biegłych, jednak sąd i prokuratura odrzuciły ten wniosek.

Co dalej?

Jarosław W. pozostaje w areszcie tymczasowym do czasu uprawomocnienia się orzeczenia i znalezienia odpowiedniego szpitala psychiatrycznego, spełniającego kryteria bezpieczeństwa i terapeutyczne. Jego stan będzie oceniany co sześć miesięcy przez biegłych psychiatrów powołanych przez sąd. Jeśli zostanie uznany za osobę niestwarzającą już zagrożenia, może zostać zwolniony. Decyzja ta wywołała szerszą krytykę ram prawnych dotyczących przestępstw popełnianych przez osoby chore psychicznie, zwłaszcza po ujawnieniu informacji, że podejrzany miał w swojej historii pracy w Służbie Więziennej sygnały ostrzegawcze.

Zapytaj o ten tekst

Źródła i kontekst

Miejsca
Kraków

Pollar jest bezpłatny i bez reklam w tekście. Utrzymują go członkowie.

Wesprzyj Pollar