
Viktor Orbán z Rumunii atakuje rząd TISZA i wieszczy upadek Unii Europejskiej w obecnej formie do 2051 roku
Podczas letniego uniwersytetu w Rumunii były premier Węgier oskarżył rząd TISZA o autorytarne nadużycia, porównując sytuację w kraju do Wenezueli. Przewiduje, że Unia Europejska w obecnym kształcie przestanie istnieć w ciągu 25 lat.
Przemówienie z pozycji opozycji
Viktor Orbán wystąpił w sobotę na letnim uniwersytecie w Băile Tușnad w nieznanej sobie roli lidera opozycji. Po raz pierwszy od 16 lat przemawiał do zgromadzonych, nie sprawując władzy, około trzy i pół miesiąca po tym, jak Fidesz przegrał wybory parlamentarne z partią TISZA Pétera Magyara. Nastąpiła po tym ostra krytyka nowego rządu w Budapeszcie, surowe ostrzeżenie dotyczące przyszłości Unii Europejskiej oraz zarys jego nowej ambicji jako architekta ruchu oporu narodowego.
Atak na rząd TISZA
Orbán oskarżył administrację TISZA o dryf w stronę autorytaryzmu, wskazując na śledztwa wobec przeciwników politycznych oraz poprawkę do konstytucji, która jego zdaniem miała na celu usunięcie prezydenta. Twierdził, że nowy system powstał przy wsparciu Brukseli i porównał Węgry do Wenezueli, argumentując, że oba kraje stosują podobne praktyki w celu eliminacji sprzeciwu. Były premier zarzucił, że od miesięcy w kraju nie ma zarządzania gospodarczego, a jedynie zarządzanie wizerunkiem, a społeczeństwo jest zwodzone obietnicami, że wszystko będzie dobrze.
Od miesięcy nie ma zarządzania gospodarczego. Jest zarządzanie przez Facebooka, jest kino, filmy i zarządzanie w stylu „Zabić wrogów!”.
25-letni termin dla Europy
Orbán ostrzegł, że Unia Europejska w obecnej formie nie będzie istnieć za 25 lat. Przewiduje, że anglosaska dominacja w światowej polityce i gospodarce zostanie stopniowo zastąpiona przez porządek międzynarodowy kierowany przez Azję, a organizacje międzynarodowe muszą zostać zrestrukturyzowane, aby przetrwać. Podkreślił, że nie chce zniknięcia projektu europejskiego, a jedynie jego głębokiej transformacji. Odrzucając rolę Ursuli von der Leyen jako bezużyteczną, stwierdził, że nigdy jej nie zaakceptuje i że stanowisko to powinno zostać zniesione.
Nie możemy tylko przejąć Komisji, musimy okupować Brukselę.
Wezwał polityków z sojuszu Patrioci dla Europy do przekształcenia instytucji unijnych od wewnątrz i przypisał obecne problemy Unii mandatowi Komisji pod przewodnictwem Jean-Claude'a Junckera, który rozpoczął się w 2014 roku.
Dlaczego unika parlamentu
Wyjaśniając, dlaczego nie objął mandatu w węgierskim parlamencie, Orbán stwierdził, że wątpi w sens racjonalnego dyskursu w obecnej izbie i pozostawił tę konfrontację młodszemu pokoleniu. Zamiast tego zamierza budować szeroki ruch oporu narodowego, w którym Fidesz będzie działał nie jako tradycyjna partia, ale jako centrum inkubacji i przedszkole dla wszystkich, którzy kochają wolność.
FIDESZ nie może zachowywać się jak partia, ale jak centrum usługowe, jak centrum inkubacji. Musi funkcjonować jak przedszkole. FIDESZ nie może się konsolidować, ale musi konsolidować organizacje i grupy ludzi, którzy kochają wolność.
Bohaterowie i lojaliści
Spośród postaci swojego dawnego rządu Orbán wyróżnił byłego ministra spraw zagranicznych Pétera Szijjártó, nazywając go najlepszym szefem dyplomacji w Europie i wyrażając poparcie dla jego przejścia do chińskiej firmy BYD. Wymienił również Jánosa Hajdu, szefa służby antyterrorystycznej TEK, wśród bohaterów swojej administracji, zauważając jednocześnie, że Hajdu jest objęty śledztwem w związku z operacją obejmującą środki z nieujawnionego źródła.


