W skrócie
Olympiacos BC poinformował w piątek, 23 października 2026 r., że nie ma żadnego związku z toczącym się śledztwem i oskarżył Dimitrisa Giannakopoulosa o łączenie klubu z tą sprawą w celach promocyjnych.
Naftemporiki donosi o sześciu nakazach aresztowania w tej sprawie, w tym dla Vangelisa Lioliosa, prezesa EOK, podczas gdy NewsIT wymienia aresztowania Lioliosa, czterech byłych i obecnych sędziów oraz biznesmena.
Giannakopoulos odpowiedział za pomocą relacji i wideo na Instagramie, obiecując opublikować oświadczenie klubu w całości i odnosząc się do tzw. prawa Giannakopoulosa.
Według To Vima, Olympiacos zapowiedział kroki prawne w związku z wpisami Giannakopoulosa w mediach społecznościowych, a w oświadczeniu zaznaczono, że wszystko zostało zarejestrowane.
Ostre oświadczenie Olympiacosu
Olympiacos BC wydał w piątek, 23 października 2026 r. w południe, ostre oświadczenie w odpowiedzi na publiczne wypowiedzi Dimitrisa Giannakopoulosa, prezesa Panathinaikosu AKTOR. Jak podaje Naftemporiki, autorami oświadczenia są prezesi klubu, Giorgos i Panagiotis Angelopoulos. Klub poinformował, że nie ma żadnego związku z toczącym się śledztwem, oskarżając Giannakopoulosa o łączenie Olympiacosu z tą sprawą w celach autopromocyjnych. W oświadczeniu zakwestionowano również, w jaki sposób Giannakopoulos mógł posiadać wiedzę o śledztwie, skoro nikt nie informował go o braku zaangażowania klubu. Podkreślono, że klub nie będzie dla niego sojusznikiem w czymś, co nazwano sędziowaniem w stosunku 100-0 na korzyść Panathinaikosu, dodając, że Olympiacos walczy o uczciwą rywalizację 50-50.
„Nie pozujemy na sędziów Instagrama i klawiatury.”
Śledztwo w tle sporu
Spór toczy się wokół dochodzenia w sprawie skarg na ustawianie meczów w greckiej koszykówce. Naftemporiki donosi o sześciu nakazach aresztowania, w tym dla Vangelisa Lioliosa, prezesa EOK. NewsIT wymienia aresztowania Lioliosa, czterech byłych i obecnych sędziów oraz biznesmena opisanego jako partner prezesa EOK. Olympiacos w swoim oświadczeniu odniósł się do sprawy jedynie jako do toczącego się śledztwa, z którym nie ma nic wspólnego. Klub zaznaczył, że niedawne wpisy Giannakopoulosa sugerowały związek Olympiacosu z tym dochodzeniem.
Odpowiedź Giannakopoulosa
Krótko po oświadczeniu klubu Giannakopoulos odpowiedział za pośrednictwem relacji i wideo na Instagramie. Zapowiedział, że opublikuje oświadczenie Olympiacosu w całości, aby każdy mógł się z nim zapoznać, dodając, że własne słowa klubu obnażą również innych. W nagraniu odniósł się do tzw. prawa Giannakopoulosa, które według niego ma zastosowanie, gdy ktoś przez pomyłkę łamie prawo i wychodzi na tym źle. Wyraził nadzieję, że sprawa zostanie wyjaśniona we właściwy sposób.
„Kiedy przez pomyłkę łamiesz prawo i wychodzisz na tym źle, istnieje prawo Giannakopoulosa.”
Ostrzeżenia klubu
Zakończenie oświadczenia skierowane do Giannakopoulosa było bezpośrednie. Doradzono mu, by uważał, czego sobie życzy, dodając, że gdyby zwrócono to, co zostało skradzione, gablota z trofeami jego klubu oraz słynny stolik w Sunio pokryłyby się pajęczyną zamiast pucharami.
„Uważaj, czego sobie życzysz.”
To Vima poinformowało, że klub zapowiedział kroki prawne w związku z jego wpisami w mediach społecznościowych. W postscriptum oświadczenia dodano, że wszystko zostało zarejestrowane i że będzie musiał złożyć przekonujące wyjaśnienia.
Obecna sytuacja
To Vima zauważyło, że oświadczenie nie wymienia Giannakopoulosa z nazwiska, choć jest do niego adresowane. Oświadczenie klubu zakończyło się trzecim postscriptum, w którym stwierdzono, że na wszystko przyjdzie czas. Olympiacos podtrzymuje, że ani klub, ani jego przedstawiciele nie mają żadnego związku z dochodzeniem.