Dom Antony'ego okradziony podczas meczu Realu Betis z Porto w Lidze Mistrzów
Złodzieje włamali się do domu napastnika Realu Betis, Antony'ego dos Santosa, w Sewilli w środę 14 października, podczas gdy jego klub wygrał 3:2 z Porto w Lidze Mistrzów. Policja (Policía Nacional) wszczęła dochodzenie, a piłkarz zadeklarował chęć odzyskania skradzionych przedmiotów.
Włamanie w trakcie meczu
Antony dos Santos, napastnik Realu Betis, poinformował, że złodzieje włamali się do jego domu w Sewilli, gdy drużyna rozgrywała środowy mecz Ligi Mistrzów z Porto, 14 października. Spotkanie odbyło się na stadionie La Cartuja, a Betis wygrał 3:2. Policja (Policía Nacional) wszczęła dochodzenie po złożeniu zawiadomienia przez piłkarza. Zawodnik nie ujawnił, jakie przedmioty zostały skradzione ani jaka była ich wartość, nie poinformował również, czy w momencie zdarzenia w domu przebywał którykolwiek z członków jego rodziny. Sprawę opisała 15 października agencja Europa Press, a oświadczenie piłkarza pojawiło się w jego mediach społecznościowych.
- Betis wygrywa z Porto 3:2 na La Cartuja, podczas gdy dom Antony'ego zostaje okradziony (według jego oświadczenia)
- Antony publikuje oświadczenie na Instagramie; policja (Policía Nacional) wszczyna dochodzenie
Co powiedział piłkarz
W oświadczeniu udostępnionym na Instagramie Antony napisał, że noc, która miała być wspaniała, zmieniła się w czas gniewu i frustracji. Opisał uczucie naruszenia jego prywatnej przestrzeni przez kogoś, kto nie ma pojęcia, ile wysiłku kosztuje zapracowanie na własny dobytek. Wskazał również na poczucie braku bezpieczeństwa, jakiego doświadczyła jego rodzina w miejscu, w którym powinna czuć się najbezpieczniej, co według niego boli bardziej niż strata materialna.
Noc, która miała być wspaniała, zakończyła się gniewem, smutkiem i frustracją.
Oświadczenie zostało napisane w języku hiszpańskim i portugalskim, a Europa Press odnotowała, że opublikował je w swoich kanałach społecznościowych. Kilka portugalskich mediów przedrukowało ten sam tekst, tłumacząc go dla swoich czytelników.
Rodzina ważniejsza niż przedmioty
Według dziennika La Vanguardia, Antony rozegrał niemal cały mecz, zanim dowiedział się o zdarzeniu w swoim domu. Mimo straty napisał, że to, co zostało zabrane, można odzyskać, jego praca trwa, a marzenia pozostają. Stwierdził, że jego największym osiągnięciem nigdy nie było to, co mógł kupić, lecz rodzina, która stoi u jego boku. Dodał, że zacznie od zera i będzie odbudowywał wszystko tyle razy, ile będzie trzeba.
Nie ma na świecie dobra materialnego wartego więcej niż życie, spokój ducha i dobrostan mojej rodziny.
Szerszy kontekst z tego samego tygodnia
La Vanguardia zestawiła tę sprawę z napadem z bronią w ręku na dom węgierskiego bramkarza Petera Gulacsiego, który gra dla Villarrealu. Gulacsi przebywał w domu z rodziną podczas tego incydentu, nikt nie odniósł obrażeń. Ten sam dziennik podał, że Gulacsi został wykluczony z meczu Villarrealu z Napoli z powodu napadu. Żaden artykuł nie łączy obu włamań z jedną grupą sprawców, a źródła nie wspominają o żadnych aresztowaniach w sprawie Antony'ego.
Betis na boisku
Portal SAPO poinformował, że zwycięstwo daje Realowi Betis sześć punktów w fazie ligowej Ligi Mistrzów. Europa Press odnotowała również, że klub powrócił do rozgrywek na własnym stadionie po 21 latach pod wodzą trenera Manuela Pellegriniego. Teraz uwaga Betisu skupia się na La Liga, gdzie w ten weekend, jak podaje SAPO, podejmą lidera ligi, Barcelonę.

