
Pasażer Ryanaira częściowo wyssany z kabiny po oderwaniu się okna nad Macedonią Północną
Okno w samolocie Boeing 737-800 linii Ryanair oderwało się wkrótce po starcie z Salonik 10 lipca 2026 r., wyciągając częściowo z samolotu 61-letniego serbskiego pasażera, zanim współpasażerowie wciągnęli go z powrotem.
Incydent
Lot FR1879, obsługiwany przez Malta Air na zlecenie Ryanaira, wystartował z Salonik o godzinie 06:12 czasu lokalnego, lecąc do Memmingen w Niemczech. Po około sześciu minutach wznoszenia pasażerowie usłyszeli głośny huk. W kabinie spadło ciśnienie, maski tlenowe opadły z sufitu, a Boeing 737-800 rozpoczął gwałtowne opadanie z 4570 metrów do 1830 metrów.
Od razu wiedziałam, że straciliśmy ciśnienie, bo samolot zaczął opadać. Rozległy się krzyki, piski, wrzaski. Przez chwilę myślałam, że ktoś przypadkowo otworzył drzwi awaryjne.
Okno oderwało się, a mężczyzna siedzący obok został wypchnięty na zewnątrz, z głową i ramionami wystającymi przez otwór. Pasażerka Sofia powiedziała Radiu Saloniki, że dekompresja była gwałtowna, a ranny mężczyzna kilkakrotnie tracił przytomność.
- Samolot odlatuje z Salonik do Memmingen, obsługiwany przez Malta Air na zlecenie Ryanaira.
- Słychać głośny huk; okno ulega awarii na wysokości około 4570 m; rozpoczyna się dekompresja kabiny.
- Samolot gwałtownie opada, osiągając 1830 m około 10 minut po starcie.
- Załoga krąży przez około 30 minut, aby zmniejszyć ilość paliwa do dopuszczalnej masy startowej do lądowania.
- Samolot bezpiecznie ląduje z powrotem w Salonikach około 60 minut po starcie.
Akcja ratownicza
Żona mężczyzny, również na pokładzie, trzymała go za nogi przez około pięć minut, aby zapobiec całkowitemu wyrzuceniu go na zewnątrz. Urzędnik szpitalny Michalis Giannakos, przewodniczący Ogólnogreckiej Federacji Pracowników Szpitali Publicznych, powiedział, że kobieta trzymała go, dopóki inni pasażerowie nie zdołali wciągnąć jej męża z powrotem do kabiny. Pasażer miał zapięte pasy bezpieczeństwa, co zapobiegło całkowitemu wyssaniu.
Żona trzymała go za nogi przez około pięć minut, aby nie został wyssany.
61-letni obywatel Serbii doznał otarć na szyi i ramionach oraz urazu szyi. Został przewieziony do Uniwersyteckiego Szpitala w Salonikach i nie jest w stanie zagrożenia życia. Ciężarna pasażerka została zbadana profilaktycznie i zwolniona.
Powrót i reakcja
Piloci opuścili się poniżej 3000 metrów, ogłosili stan wyjątkowy i krążyli, aby spalić paliwo. Samolot bezpiecznie wylądował w Salonikach około 60 minut po starcie. Ryanair wydał oświadczenie potwierdzające, że powrót był spowodowany oderwaniem się okna pasażerskiego w locie, dodając, że samolot wylądował normalnie, a pasażerowie wrócili do terminalu.
Zastępczy samolot później zabrał pozostałych pasażerów do Memmingen. Niektórzy jednak zdecydowali się nie wsiadać. Pasażerka Sabrina powiedziała Bildowi, że ona i jej matka zamiast tego zarezerwowały lot Lufthansą dwa dni później, mówiąc, że potrzebują czasu na regenerację. Po lądowaniu kapitan, który zachował spokój przez cały czas trwania sytuacji awaryjnej, według Sabriny rozpłakał się na płycie lotniska.
Niepotwierdzona przyczyna
Kilku pasażerów i lokalne media podają, że fragment szczątków z jednego z silników Boeinga 737-800 uderzył i rozbił okno. Ryanair nie skomentował tego opisu i ani Boeing, ani linie lotnicze nie potwierdziły źródła uszkodzenia. Ten incydent przypomina lot Southwest Airlines z 2018 r., kiedy awaria silnika wyrzuciła szczątki przez okno kabiny, częściowo wyciągając pasażerkę, która później zmarła. Francuskie i greckie władze lotnicze mają zbadać wydarzenie z 10 lipca.


