
Obywatele USA zatrzymani w Arabii Saudyjskiej za fotografowanie ataków
Ambasada USA w Rijadzie poinformowała o zatrzymaniu obywateli amerykańskich za fotografowanie niedawnych zdarzeń. W tym samym czasie wspierani przez Iran rebelianci Huti kontynuują ataki na saudyjskie lotniska i infrastrukturę energetyczną. Liczba zatrzymanych oraz ich status pozostają niejasne.
Zatrzymania i ostrzeżenie ambasady
Ambasada USA w Rijadzie ogłosiła w poniedziałek, 12 października 2026 r., że obywatele amerykańscy zostali zatrzymani w Arabii Saudyjskiej za fotografowanie niedawnych zdarzeń. Ambasada nie podała, ilu Amerykanów trafiło do aresztu ani czy którykolwiek z nich został zwolniony. Kilku obcokrajowców mieszkających w królestwie zgłosiło również, że ich krewni zostali zatrzymani za filmowanie ataków i udostępnianie nagrań w mediach społecznościowych. Ambasada przypomniała obywatelom, że władze saudyjskie regularnie ostrzegają mieszkańców przed udostępnianiem nieautoryzowanych informacji, zdjęć lub nagrań wideo dotyczących ataków rakietowych, dronów i pocisków, a takie materiały mogą prowadzić do postępowań sądowych.
Dwa ataki na lotnisko w Rijadzie
Zatrzymania są następstwem serii uderzeń na międzynarodowe lotnisko w stolicy. W sobotę, 10 października, atak na lotnisko w Rijadzie zabił 13 osób i ranił 309, co według AFP jest najtragiczniejszym atakiem w Arabii Saudyjskiej od ponad dekady. Lotnisko zostało zaatakowane ponownie w niedzielę, 11 października, kiedy zginął obywatel Pakistanu, a 11 osób zostało rannych. W dniach poprzedzających 12 października inne cele cywilne w królestwie również były ostrzeliwane pociskami i dronami.
- Atak na lotnisko w Rijadzie zabija 13 osób i rani 309
- Drugi atak na lotnisko zabija jednego obywatela Pakistanu i rani 11; Huti przyznają się do czterech operacji
- Ambasada USA ogłasza, że obywatele amerykańscy zostali zatrzymani za fotografowanie niedawnych zdarzeń
- Zabici
- 13 osoby
- Ranni
- 309 osoby
Huti przyznają się do ataków
Wspierani przez Iran rebelianci Huti z Jemenu poinformowali w niedzielę, 11 października, że przeprowadzili cztery operacje na dużą skalę z użyciem pocisków balistycznych, manewrujących i dronów. Według rebeliantów celami były lotniska w Rijadzie i Dammamie oraz obiekty Aramco, a mianowicie zakład gazowy w Szugadam i rafineria w Tanadżib we wschodniej części kraju. Al-Ekhbariya, rządowy kanał telewizyjny, poinformował w poniedziałek, że koalicja wojskowa pod wodzą Arabii Saudyjskiej reaguje na zagrożenie ze strony dronów i pocisków manewrujących skierowanych w stronę królestwa, nie podając jednak, dokąd zmierzały pociski.
Ograniczenia dostępu dla urzędników USA
Ambasada USA poinformowała, że urzędnicy amerykańscy w Arabii Saudyjskiej będą teraz potrzebować specjalnego zezwolenia na dostęp do wszystkich lotnisk w królestwie. Zaleciła Amerykanom zachowanie najwyższej ostrożności podczas podróży lotniczych. Ostrzeżenie ambasady dotyczące fotografowania oraz wytyczne dotyczące podróży lotniczych zostały wydane łącznie, a oba komunikaty pojawiają się w czasie, gdy ataki Huti na saudyjskie obiekty cywilne trwają.
