Obiekt przypominający drona znaleziony na plaży w Karwi, na miejscu pracują saperzy i służby wojskowe
13 października przechodzień natrafił na plaży w Karwi na obiekt o długości około dwóch metrów, częściowo zakopany w piasku. Na miejsce skierowano saperów, jednostki wojskowe oraz policjantów z pododdziałów kontrterrorystycznych, którzy ustalają pochodzenie znaleziska.
Znalezisko na plaży
13 października przechodzień odnalazł na plaży w Karwi, w powiecie puckim (województwo pomorskie), obiekt przypominający drona. Według policji zgłoszenie wpłynęło do dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Pucku za pośrednictwem centrum powiadamiania ratunkowego o godzinie 18:20. Rzeczniczka policji Agnieszka Selewska przekazała, że na miejsce wysłano funkcjonariuszy, a o sprawie poinformowano prokuraturę oraz odpowiednie służby. Policjanci zabezpieczyli teren i pracują nad ustaleniem okoliczności znaleziska. Jak podaje Polskie Radio, Selewska wypowiedziała się również na temat sprawy na antenie rozgłośni.
Stacja RMF FM podała, że obiekt ma około dwóch metrów długości. Portal RMF24 dodał, że w momencie odnalezienia przez spacerowicza przedmiot był częściowo zakopany w piasku, a śledczy ustalają, do kogo należy i w jaki sposób trafił na plażę.
Służby na miejscu
Według doniesień RMF FM o znalezisku powiadomiono saperów i wojsko, a także Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) oraz Służbę Kontrwywiadu Wojskowego (SKW). Na plażę skierowano również policjantów z pododdziałów kontrterrorystycznych. Rzecznik prasowy Żandarmerii Wojskowej przekazał stacji TVN24, że na miejsce wysłano odpowiednie służby w celu ustalenia, czym dokładnie jest znaleziony obiekt. Na tym etapie jego pochodzenie i charakter nie zostały potwierdzone.
Podpułkownik Dariusz Rozkosz, rzecznik Żandarmerii Wojskowej, zapewnił, że opinia publiczna zostanie poinformowana, gdy teren będzie bezpieczny:
Jak tylko będziemy mieli pewność, że do obiektu można bezpiecznie podejść, z pewnością państwa poinformujemy.
Pochodzenie obiektu nieznane
Ani Żandarmeria Wojskowa, ani policja nie potwierdziły dotychczas pochodzenia ani charakteru obiektu. Celem Żandarmerii Wojskowej jest ustalenie obu tych kwestii. Reporter RMF FM Krzysztof Zasada przekazał, że wszystko wskazuje na to, iż obiekt jest maszyną polskiego wojska, jednak służby i armia muszą to jeszcze potwierdzić. W raportach nie wymieniono żadnej jednostki ani programu powiązanego z obiektem, żaden urzędnik nie przypisał go również do konkretnego podmiotu.
Co pozostaje niewiadomą
Raporty nie podają, kiedy obiekt trafił na plażę. Nie wiadomo również, kto jest jego właścicielem ani czy był używany przed odnalezieniem. Policja poinformowała o powiadomieniu prokuratury, jednak źródła nie opisują żadnych ustaleń z tego tytułu. Urzędnicy nie wskazali, kiedy pojawi się kolejna aktualizacja, a Żandarmeria Wojskowa zapowiedziała, że udzieli więcej informacji dopiero wtedy, gdy podejście do obiektu będzie bezpieczne.