Koparka uderzyła w pocisk artyleryjski z II wojny światowej pod warszawską Aleją Solidarności, paraliżując ruch miejski
Operator koparki odkrył prawdopodobny pocisk artyleryjski z II wojny światowej podczas remontu torowiska tramwajowego na warszawskiej Alei Solidarności we wtorek rano, co wywołało reakcję policji i saperów, którzy zamknęli główną arterię. Amunicja, o szacunkowej długości 60-70 cm, została znaleziona między placem Bankowym a byłym kinem Femina, na trasie używanej codziennie przez tysiące pasażerów.
Rutynowa modernizacja infrastruktury na jednej z najbardziej ruchliwych arterii Warszawy została nagle przerwana we wtorek rano, kiedy operator koparki odkrył niewybuch, co wymusiło ogromną reakcję policji i wojska. Obiekt, znaleziony tuż pod torowiskiem tramwajowym, prawdopodobnie pochodzi z II wojny światowej.
Odkrycie
Ekipy budowlane pracowały nad projektem modernizacji torowiska tramwajowego wzdłuż Alei Solidarności, kiedy natrafiły na pocisk. O znalezisku poinformowano policję krótko przed 7:00 4 sierpnia; zgłosił je operator koparki, którego maszyna zahaczyła o obiekt podczas prac wykopaliskowych.
Zgłoszenie o przedmiocie wydobytym z ziemi podczas prac związanych z remontem torowiska wpłynęło przed 7:00. Funkcjonariusze z sekcji rozpoznania minersko-pirotechnicznego na miejscu wstępnie potwierdzili, że niebezpieczny niewybuch prawdopodobnie pochodzi z II wojny światowej.
Plac budowy jest zarejestrowany pod adresem Aleja Solidarności 95/99; sam pocisk leżał przy budynku pod numerem 101, w pobliżu rogu ulicy Orlej, między placem Bankowym a byłym kinem Femina. Wstępne szacunki policji opisują obiekt jako pocisk artyleryjski o długości około 60–70 centymetrów i średnicy około 30 centymetrów. Nie było od razu jasne, czy obiekt jest pełnym ładunkiem, czy jedynie łuską.
Reakcja służb
Policja natychmiast odgrodziła teren i wezwała wojskowy patrol saperski. Rzecznik policji wydał pilne zalecenia mieszkańcom pobliskich budynków, aby trzymali się z dala od okien i nie wychodzili na zewnątrz. Warszawskie relacje z operacji nie odnotowały podstawienia autobusów do ewakuacji.
Na placu budowy pod adresem Al. Solidarności 95/99 znaleziono niewybuch. Na miejscu są saperzy. Wydano zalecenia dla mieszkańców, m.in. aby nie zbliżać się do okien i nie wychodzić na zewnątrz. Ruch w okolicy został zablokowany na czas podnoszenia pocisku.
Do południa nie zarządzono ewakuacji i na tym etapie nie było wiadomo, czy będzie ona potrzebna podczas podnoszenia i wywozu pocisku. Ostateczna decyzja o ewentualnym poszerzeniu strefy bezpieczeństwa należała do saperów po szczegółowej inspekcji urządzenia.
- Operator koparki wymieniający torowisko uderza w obiekt, a zgłoszenie dociera na policję.
- Policja i funkcjonariusz rozpoznania minersko-pirotechnicznego zabezpieczają teren; mieszkańcy są proszeni o unikanie okien i pozostanie w domach.
- Aleja Solidarności jest zamknięta w obu kierunkach między Jana Pawła II a placem Bankowym; autobusy 190 i Z26 są kierowane na objazdy.
- Na miejsce przybywa wojskowy patrol saperski; decyzja o ewakuacji i usunięciu obiektu oczekuje na pełną ocenę sytuacji.
Chaos transportowy w centrum miasta
Odkrycie sparaliżowało kluczowy odcinek Alei Solidarności, będącej granicą między dzielnicami Wola i Śródmieście. Droga została zamknięta w obu kierunkach między aleją Jana Pawła II a placem Bankowym, co spowodowało objazdy setek pojazdów. Transport publiczny został poważnie zakłócony. Warszawski Transport Publiczny potwierdził, że autobusy linii 190 i Z26 zostały skierowane na objazdy przez sieć bocznych ulic, w tym aleję Jana Pawła II, rondo ONZ, Świętokrzyską, Marszałkowską i plac Bankowy, co spowodowało znaczne opóźnienia podczas porannego szczytu.
Tramwaje Warszawskie poinformowały, że prace budowlane nie zostaną wznowione, a ulica nie zostanie ponownie otwarta, dopóki operacja saperów nie zostanie w pełni zakończona.
Miasto zbudowane na historii
Odkrywanie niewybuchów w Warszawie jest powtarzającym się skutkiem niemal całkowitego zniszczenia miasta podczas II wojny światowej. Współczesne projekty budowlane, zwłaszcza głębokie wykopy pod infrastrukturę transportu publicznego, rutynowo ujawniają zakopane pociski, bomby i inne pozostałości wojskowe z tego okresu. W tym przypadku obiekt leżał nietknięty przez około osiem dekad bezpośrednio pod linią tramwajową używaną codziennie przez tysiące pasażerów. Ocena saperów określi kolejny etap unieszkodliwiania oraz to, czy będzie wymagał czasowej ewakuacji gęsto zaludnionej dzielnicy w centrum miasta.


