W skrócie
Funkcjonariusze Federalnego Urzędu Kryminalnego zatrzymali 53-letniego Ukraińca w czwartek, 22 października, zgodnie z informacją prokuratury federalnej w Karlsruhe.
Jest podejrzany o zbieranie informacji na temat czołgów, amunicji i materiałów wybuchowych za pośrednictwem łącznika kontaktującego się z rosyjskimi służbami co najmniej od lipca 2025 roku.
W piątek, 23 października, ma stanąć przed sędzią śledczym Trybunału Federalnego w Karlsruhe, który zdecyduje o tymczasowym aresztowaniu.
- lipiec 2025Co najmniej od lipca 2025 r. kontakt z rosyjskimi służbami wywiadowczymi przez pośrednika
- 22.10Podejrzany zatrzymany w Brandenburgii przez funkcjonariuszy Federalnego Urzędu Kryminalnego
- 23.10Zaplanowane stawiennictwo przed sędzią śledczym Trybunału Federalnego w Karlsruhe
Zatrzymanie
Prokuratura federalna w Karlsruhe przekazała w czwartek, 22 października, że w Brandenburgii zatrzymano obywatela Ukrainy podejrzanego o szpiegostwo na rzecz Rosji. Zatrzymania dokonali funkcjonariusze Federalnego Urzędu Kryminalnego. 53-latek jest podejrzany o działalność agenturalną na zlecenie rosyjskich służb, a śledczy ustalili, że kontaktował się z nimi co najmniej od lipca 2025 roku. Według prokuratury mężczyzna utrzymywał łączność za pośrednictwem pośrednika. Doniesienia co do miejsca zatrzymania są rozbieżne: RP Online wskazuje na powiat Oder-Spree, natomiast tagesschau podaje powiat Oberspreewald i informuje, że mężczyzna mieszkał w Eisenhüttenstadt.
Co miał gromadzić
Śledczy twierdzą, że podejrzany zbierał informacje o produkcji czołgów, amunicji i materiałów wybuchowych, a także o personelu i obiektach wojskowych w miejscach mających zabezpieczać wschodnią flankę NATO. Według prokuratury część materiałów była dostępna publicznie. W przypadku innych informacji podejrzany miał kontaktować się z osobami pracującymi w europejskim przemyśle zbrojeniowym, co prokuratura opisuje następująco:
„W innych przypadkach podejrzany celowo nawiązywał kontakty z osobami z europejskiego przemysłu zbrojeniowego.”
Tagesschau podaje, że śledczy oceniają jego działania jako bardziej ukierunkowane niż w podobnej sprawie z kwietnia, gdzie materiały miały być gromadzone w sposób bardziej przypadkowy. Ten sam serwis opisuje go jako obywatela Ukrainy z obwodu ługańskiego, zaanektowanego przez Rosję, i dodaje, że według śledczych mężczyzna osobiście popiera Rosję w wojnie przeciwko Ukrainie.
Rozprawa sądowa
Mężczyzna ma stanąć w piątek, 23 października, przed sędzią śledczym Trybunału Federalnego w Karlsruhe. Sędzia zdecyduje, czy zostanie on tymczasowo aresztowany. Według tagesschau śledztwo prowadziła prokuratura federalna we współpracy z Federalnym Urzędem Kryminalnym oraz Federalnym Urzędem Ochrony Konstytucji. To ustalenia tego ostatniego urzędu stały się punktem wyjścia dla śledztwa. Do czasu decyzji sędziego mężczyzna pozostaje podejrzanym, a źródła nie informują o żadnym postanowieniu w sprawie aresztu.
Szerszy kontekst spraw
Prokuratura prowadziła w tym roku kilka podobnych spraw. W styczniu w Berlinie zatrzymano kobietę pod zarzutem uzyskiwania informacji dla oficera wywiadu z rosyjskiej ambasady i pomagania mu w nawiązywaniu kontaktów; w tej sprawie wniesiono już akt oskarżenia do Sądu Krajowego w Berlinie. W pierwszej połowie roku zatrzymano kolejnych podejrzanych o działalność agenturalną, głównie w związku z gromadzeniem informacji o wojnie na Ukrainie. Tagesschau zalicza sprawę z Brandenburgii do ciągu podobnych postępowań. Śledczy przypisują Rosji również inne akty sabotażu i szpiegostwa, w tym przypadek drona z ładunkiem wybuchowym znalezionego w pobliżu ukraińskiego samolotu transportowego na lotnisku Lipsk/Halle na początku sierpnia.
Ostrzeżenia przed agentami niskiego szczebla
Federalny Urząd Ochrony Konstytucji (BfV), niemiecka cywilna służba wywiadowcza, wielokrotnie ostrzegał przed sabotażem i szpiegostwem. BfV twierdzi, że Rosja stoi obecnie za większością aktów sabotażu z udziałem zagranicznych podmiotów. Nowym zjawiskiem jest wykorzystywanie tzw. agentów niskiego szczebla, czyli osób bez przeszkolenia wywiadowczego, rekrutowanych przez służby. Niemcy są w stanie wysokiej gotowości w związku z zagrożeniem sabotażem, a Berlin wskazał, że za próbą ataku dronem na lotnisku w Lipsku stała Moskwa. Opis BfV dotyczący agentów niskiego szczebla obejmuje osoby rekrutowane do drobnych zadań, a nie wyszkolonych operacyjnie funkcjonariuszy.