
Katastrofalna powódź w Himalajach: 691 ofiar śmiertelnych w Nepalu i Tybecie po osunięciu się lodowca
Osunięcie się lodowca w Himalajach wywołało gwałtowne powodzie, w których zginęło co najmniej 691 osób w Nepalu i Tybecie. Tysiące ludzi pozostaje zaginionych, a międzynarodowe zespoły ratownicze prowadzą poszukiwania w zalanych dolinach i tunelach elektrowni wodnych.
Osunięcie lodowca i fala powodziowa
Wczesnym rankiem w środę, 26 sierpnia 2026 r., duża część lodowca oderwała się w pobliżu szczytu Langtang Lirung w nepalskim dystrykcie Rasuwa. Powstałe w wyniku tego zdarzenia osuwisko wywołało wstrząs sejsmiczny o magnitudzie 5,2, zarejestrowany przez Służbę Geologiczną Stanów Zjednoczonych (USGS). Potoki wody, błota i rumowiska rzecznego przemieściły się w dół doliny rzeki Bhote Koshi z prędkością dochodzącą do 115 km/h, zalewając osady w północnym Nepalu oraz przyległym tybetańskim regionie Chin. Do niedzieli, 30 sierpnia, łączna liczba ofiar śmiertelnych wzrosła do 691, przy czym nepalski Krajowy Urząd ds. Redukcji Ryzyka Katastrof i Zarządzania (NDRRMA) potwierdził 675 zgonów, a władze chińskie poinformowały o co najmniej siedmiu ofiarach w Tybecie.
- Oderwanie lodowca w pobliżu Langtang Lirung powoduje wstrząs o magnitudzie 5,2 i gwałtowne powodzie.
- Armia nepalska ratuje czteroosobową rodzinę z Niemiec w miarę rozszerzania działań poszukiwawczych.
- Nepal zezwala na wjazd specjalistycznym zespołom ratowniczym z Indii, Chin, Australii i Korei Południowej.
- Łączna liczba ofiar śmiertelnych osiąga 691, ICIMOD wydaje ostrzeżenia przed wtórnym ryzykiem powodzi.
Akcja ratunkowa i uwięzieni pracownicy
Operacje ratunkowe utrudniają trwające opady monsunowe oraz głębokie warstwy osadów. W dystrykcie Rasuwa zespoły ratowników próbowały dotrzeć do ponad 100 pracowników uwięzionych w tunelu elektrowni wodnej pod 1,5-metrową warstwą błota. Rzecznik nepalskiej armii, generał Raja Ram Basnet, opisał przeszkody operacyjne w pobliżu granicy:
Największym problemem jest nagromadzone błoto, które pozostało po przejściu fali powodziowej.
Zalegające błoto uniemożliwiło lądowanie śmigłowców wojskowych w dotkniętych miejscowościach, takich jak Temure, Syabrubesi i Mailung. Mimo utrudnień w całym Nepalu uratowano ponad 7500 osób, w tym czteroosobową rodzinę z Niemiec odnalezioną w piątek. W południowonepalskim dystrykcie Chitwan lokalne władze wydobyły 233 ciała zniesione dziesiątki kilometrów z prądem rzeki, choć urzędnik Ganesh Aryal przekazał, że z powodu szybkiego rozkładu zidentyfikowano tylko cztery z nich.
Osoby zaginione i ofiary zagraniczne
Władze informują, że tysiące osób w regionie górskim pozostaje zaginionych. W Nepalu do niedzieli zgłoszono zaginięcie 2478 osób, w tym 933 pracowników elektrowni wodnych i 589 obcokrajowców. W Tybecie chińscy urzędnicy poinformowali o 546 zaginionych, w tym 261 obywatelach innych państw z 23 krajów.
- Nepal
- 104 osoby
- Indie
- 49 osoby
- Łotwa
- 33 osoby
- Stany Zjednoczone
- 18 osoby
- Wielka Brytania
- 15 osoby
Po prośbach dyplomatycznych rząd Nepalu zezwolił specjalistycznym zespołom zagranicznym na wsparcie lokalnych służb w akcjach ratunkowych w tunelach oraz badaniach DNA. Minister spraw zagranicznych Shisir Khanal szczegółowo opisał międzynarodowe wsparcie podczas konferencji prasowej:
Specjalistyczny indyjski zespół ratownictwa tunelowego już dotarł na miejsce, a dwa chińskie zespoły poszukiwawczo-ratownicze przygotowują się do działań.
Zagrożenia wtórne i koszty ekonomiczne
Uszkodzone instalacje wzdłuż systemu rzecznego odpowiadają za ponad 12% krajowych zdolności wytwórczych energii elektrycznej Nepalu. Minister finansów Nepalu Swarnim Wagle powiedział agencji Reuters, że kraj będzie potrzebował od 4 do 5 mld USD na odbudowę zniszczonych dróg, mostów i infrastruktury energetycznej. Stany Zjednoczone ogłosiły pomoc w wysokości 3,6 mln USD na dostawy żywności dla 10 tys. gospodarstw domowych. Tymczasem Międzynarodowe Centrum Zintegrowanego Rozwoju Górskiego (ICIMOD) ostrzegło przed wtórnym ryzykiem powodzi spowodowanym przez gruz, który może blokować rzekę Trishuli, podczas gdy NDRRMA monitoruje rosnący poziom wód wzdłuż Bhote Koshi.

