
Karol Nawrocki ponownie złoży wniosek o referendum w sprawie polityki klimatycznej UE. Prezydent uznaje reformę ETS za kosmetyczną
Prezydent Karol Nawrocki ponownie zwróci się do Senatu o wyrażenie zgody na przeprowadzenie ogólnokrajowego referendum w sprawie polityki klimatycznej UE. Kancelaria Prezydenta ogłosiła tę decyzję 18 lipca 2026 r., dzień po przedstawieniu przez Komisję Europejską długo oczekiwanej reformy systemu ETS.
Tło: pierwsza próba referendum
Prezydent Karol Nawrocki po raz pierwszy wystąpił do Senatu o zgodę na referendum w sprawie polityki klimatycznej UE 7 maja 2026 r. Ruch ten był realizacją zobowiązania podjętego w lutym 2025 r., gdy jako kandydat na prezydenta podpisał porozumienie z NSZZ Solidarność. Proponowane pytanie brzmiało: „Czy jesteś za wdrażaniem polityki klimatycznej UE, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii oraz prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej?”. 21 maja Senat odrzucił wniosek stosunkiem głosów 62 do 32. Większość rządząca argumentowała, że referendum jest zbędne, ponieważ rząd wynegocjuje w Brukseli rozwiązania służące polskim interesom.
Decyzje podejmowane dzisiaj wpłyną na nasze życie przez wiele lat. Dotyczy to zwłaszcza europejskiej polityki klimatycznej, której negatywne skutki już odczuwamy. Zielony Ład i ETS oznaczają wyższe ceny energii, utratę konkurencyjności gospodarczej oraz załamanie produkcji rolnej.
Reforma ETS Komisji Europejskiej
17 lipca 2026 r. Komisja Europejska opublikowała długo oczekiwaną rewizję systemu handlu emisjami. Propozycja zakłada spowolnienie tempa redukcji emisji CO₂ i przesunięcie daty końcowej z 2039 na 2049 rok. Minister klimatu Paulina Hennig-Kloska pozytywnie oceniła wolniejszą ścieżkę, zapowiedziała jednak, że rząd będzie walczył o dalsze spowolnienie. Kancelaria Prezydenta uznała pakiet za powierzchowny. Paweł Szefernaker, szef Gabinetu Prezydenta, napisał, że „zamiast realnych zmian mamy do czynienia jedynie z pozornymi korektami”. Doradczyni prezydenta Wanda Buk zauważyła, że rewizja zawiera „kilka ograniczonych ustępstw przy jednoczesnym dalszym rozszerzaniu i uszczelnianiu systemu”, wskazując na włączenie spalarni odpadów komunalnych, statków i lotów.
Po wcześniejszych zapewnieniach przedstawicieli rządu, że wywalczą w Brukseli realną reformę, można było oczekiwać przełomu. Niestety, opublikowany projekt pokazuje, że zamiast realnych zmian mamy do czynienia jedynie z pozornymi korektami.
Arytmetyka finansowa
Szefernaker przedstawił liczby stojące za krytyką. Komisja proponuje około 10 mld euro ulgi z tytułu zrewidowanych wskaźników dla całego przemysłu UE do 2030 r. Dla porównania, same polskie firmy otrzymywały dotychczas około 3 mld euro w ramach darmowych uprawnień rocznie. Koszt wygaszania tych uprawnień dla polskiej gospodarki szacuje się na około 13 mld euro do 2034 r. „Oznacza to, że jeden kraj poniesie straty większe niż wartość ulg przewidzianych dla całej Unii Europejskiej” – napisał. W odniesieniu do Funduszu Modernizacyjnego Komisja prezentuje wzrost o 280 mln uprawnień do podziału między 12 państw członkowskich, podczas gdy polskie przedsiębiorstwa umarzają rocznie około 150 mln uprawnień. Szefernaker nazwał rozszerzenie funduszu „próbą przykrycia wielomiliardowych kosztów gestem”.
- Ulgi KE dla przemysłu UE do 2030 r.
- 10 mld €
- Polskie darmowe uprawnienia (rocznie)
- 3 mld €
- Koszt wygaszania dla Polski do 2034 r.
- 13 mld €
Drugi wniosek o referendum
18 lipca Szefernaker ogłosił, że prezydent Nawrocki ponownie złoży wniosek o referendum do Senatu „w nadchodzącym tygodniu”. Podkreślił, że tym razem izba wyższa nie będzie mogła zasłonić się brzmieniem pytania. „Oczekujemy, że umożliwi merytoryczną debatę i pozwoli Polakom wyrazić opinię w tej sprawie, która jest fundamentalna dla przyszłości polskiej gospodarki i bezpieczeństwa energetycznego” – powiedział. Propozycje zmian w ETS przedstawione przez prezydenta w marcu 2026 r., które miałyby chronić polski i europejski przemysł, pozostają alternatywną wizją promowaną przez jego kancelarię.
Tym razem Senat nie schowa się za „tezą” w pytaniu referendalnym. Oczekujemy, że umożliwi merytoryczną debatę i pozwoli Polakom wyrazić opinię w tej sprawie, która jest fundamentalna dla przyszłości polskiej gospodarki i bezpieczeństwa energetycznego.
- Karol Nawrocki jako kandydat na prezydenta podpisuje porozumienie z NSZZ Solidarność, zobowiązując się do referendum w sprawie polityki klimatycznej UE.
- Prezydent Nawrocki przedstawia własne propozycje reformy ETS mające chronić polski i europejski przemysł.
- Pierwszy wniosek o referendum złożony do Senatu; pytanie dotyczy poparcia dla polityki klimatycznej UE, która podniosła koszty życia i ceny energii.
- Senat odrzuca wniosek 62 do 32, a większość rządząca argumentuje, że rząd wynegocjuje lepsze warunki w Brukseli.
- Komisja Europejska przedstawia propozycję reformy ETS, spowalniając tempo redukcji emisji i przesuwając datę końcową z 2039 na 2049 rok.
- Kancelaria Prezydenta Nawrockiego ogłasza, że w nadchodzącym tygodniu do Senatu zostanie złożony drugi wniosek o referendum.
Co dalej
Senat ponownie będzie musiał zdecydować, czy zatwierdzić referendum. Poprzednie głosowanie wykazało wyraźną większość przeciwko inicjatywie prezydenta, a stanowisko rządu nie uległo publicznej zmianie. Wypowiedź minister Hennig-Kloski o tym, że rząd będzie dążył do dalszego spowolnienia ETS, sugeruje, że obóz rządzący woli utrzymać debatę wewnątrz instytucji unijnych, zamiast poddawać ją pod głosowanie powszechne. Kancelaria Prezydenta liczy jednak na to, że propozycja Komisji, którą nazywa kosmetyczną, wzmocni argument, iż tylko bezpośredni mandat społeczny może wymusić realną zmianę kursu.


