Barbara Mróz-Gorgoń przerywa milczenie. Była pełnomocniczka rządu broni raportu AI
Była pełnomocniczka rządu Barbara Mróz-Gorgoń przerwała milczenie po sierpniowej dymisji. Twierdzi, że pełen błędów dokument brandingowy stworzony przez sztuczną inteligencję był jedynie omyłkowo opublikowanym szkicem roboczym.
Wywiad i kontrowersje wokół raportu
W swoim pierwszym wywiadzie po odejściu ze stanowiska Barbara Mróz-Gorgoń odniosła się do kontrowersji związanych z publikacją dokumentu wygenerowanego przez sztuczną inteligencję, co doprowadziło do jej dymisji. W rozmowie z dziennikarzami Piotrem Świerczkiem i Grzegorzem Łakomskim w programie "Czarno na białym" na antenie TVN24, była pełnomocniczka ds. promocji Polski stwierdziła, że dokument pod tytułem "Polaków portret własny" był nieedytowanym szkicem roboczym, a nie finalnym opracowaniem. Tekst pojawił się na stronie Fundacji Marka Polska Think Tank i zawierał liczne błędy językowe, angielskie zwroty wstawione w polskie zdania oraz błędy merytoryczne, takie jak umieszczenie Katowic w północnej Polsce czy twierdzenie, że 95% młodych Polaków mówi płynnie po angielsku. Krytycy, w tym ekspert ds. cyberbezpieczeństwa Łukasz Olejnik oraz współpracownik Instytutu Sobieskiego Sebastian Meitz, wskazali na szerokie wykorzystanie sztucznej inteligencji w całym tekście, w którym pojawiło się nawet sformułowanie "traditional breadness". Mróz-Gorgoń opisała publikację jako przypadkowy błąd, wyjaśniając, że plik zawierał notatki robocze przygotowane na prezentację konferencyjną wygłoszoną w listopadzie 2025 r.
To jest błąd ludzki, absolutny błąd ludzki. To nie jest przestępstwo, to nie jest kradzież i to nie jest wyłudzenie.
Finansowanie projektu i metodologia badań
Mróz-Gorgoń oddzieliła opublikowany szkic od oficjalnego, 156-stronicowego raportu pod tytułem "Strategia Marka Polska", który został zlecony przez Ministerstwo Sportu i Turystyki. Resort zapłacił 179 000 PLN za pełny projekt w ramach umowy podpisanej w czerwcu 2025 r., a finalny dokument złożono w grudniu 2025 r. Jako podwykonawczyni projektu Mróz-Gorgoń otrzymała dwie wypłaty po 30 000 PLN brutto, co daje łącznie 60 000 PLN brutto. Zaprzeczyła publicznym zarzutom, jakoby ukradła lub wyłudziła 200 000 PLN. Stwierdziła, że narzędzia sztucznej inteligencji wykorzystano wyłącznie do korekty językowej, poprawek stylistycznych i układania bibliografii. Utrzymywała, że wnioski oparto na badaniach empirycznych z udziałem ponad 100 świadków, udokumentowanych nagraniami wideo i transkrypcjami z 180 godzin warsztatów, choć nie wszystkie surowe nagrania wideo zostały zachowane.
- Całkowity koszt projektu ministerstwa
- 179000 PLN
- Wynagrodzenie podwykonawcze Mróz-Gorgoń
- 60000 PLN
Dymisja i śledztwo prokuratorskie
Po publikacji dokumentu Mróz-Gorgoń doświadczyła długotrwałego nękania, otrzymując wrogie e-maile i wiadomości tekstowe mniej więcej co sześć minut w pierwszych dniach po wybuchu afery. Opowiedziała, że nieznana osoba opluła ją i znieważyła na stacji benzynowej, co zmusiło ją do pozostania w domu przez kilka tygodni. Zrezygnowała 21 sierpnia 2026 r. po 22 dniach urzędowania (powołano ją 29 lipca 2026 r.), pisząc na platformie X, że skala wrogości uniemożliwia jej dalsze pełnienie funkcji. Po jej odejściu Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie potencjalnych nieprawidłowości dotyczących realizacji i finansowania projektu "Marka Polska – podstrategia turystyczna". We wrześniu 2026 r. prokuratorzy przeprowadzili czynności śledcze w jej nieruchomości oraz w Ministerstwie Sportu i Turystyki.
To było istne tsunami, najpierw złych opinii, później perpetuum mobile samonapędzającego się hejtu.
- Mróz-Gorgoń podpisuje umowę na projekt z Ministerstwem Sportu i Turystyki.
- Mróz-Gorgoń wygłasza prezentację konferencyjną, wykorzystując notatki ze szkicu roboczego.
- 156-stronicowy dokument strategii zostaje złożony w ministerstwie.
- Mróz-Gorgoń zostaje powołana na pełnomocniczkę rządu ds. promocji Polski.
- Mróz-Gorgoń rezygnuje po krytyce dotyczącej raportu wygenerowanego przez AI.
- Prokuratura Okręgowa w Warszawie przeprowadza przeszukania w jej nieruchomości oraz w ministerstwie.
- TVN24 emituje jej pierwszy wywiad po dymisji.


