
Recenzje „VisionQuest” podzielone: Paul Bettany i James Spader chwaleni, krytycy wieszczą koniec ery seriali Marvela
12 października 2026 r. opublikowano recenzje serialu „VisionQuest” na platformie Disney+, będącego trzecią częścią trylogii zapoczątkowanej przez „WandaVision”. Krytycy chwalą występy Paula Bettany’ego i Jamesa Spadera, jednak wielu z nich twierdzi, że produkcja ta stanowi kres telewizyjnego eksperymentu Marvela.
Serial i jego założenia
„VisionQuest” to ośmioodcinkowy serial Marvel Studios dla Disney+, stworzony przez Terry’ego Matalasa. Stanowi on trzeci rozdział trylogii, która rozpoczęła się od „WandaVision”. Paul Bettany powraca jako Vision – synthezoid z „czystą kartą”, odbudowany po tym, jak Thanos zniszczył oryginał. Bohater ukrywa się w Edynburgu jako barman o imieniu Sherwood. Krytycy opisują go jako postać zmagającą się z kryzysem tożsamości między swoim oprogramowaniem a przywróconymi wspomnieniami.
Akcja zawiązuje się, gdy Vision staje się celem Paladyna (Todd Stashwick), najemnika wynajętego przez tajemniczego klienta, który chce przejąć jego zaawansowaną technologię. Vision poznaje wówczas Thomasa Sheparda (Ruaridh Mollica), złodzieja podającego się za jednego z synów bliźniaków Visiona i Wandy. Recenzenci zauważają, że serial opiera się na refleksjach nad przeszłością, z dużą ilością retrospekcji i ekspozycji, które zdaniem wielu krytyków są zbyt ciężkie.
Gra aktorska i styl
Recenzenci wyróżnili Bettany’ego oraz Jamesa Spadera, który wciela się w Ultrona (wykorzystano zarówno jego głos, jak i wizerunek). TechRadar napisał, że Bettany i Spader zachwycają jako najlepszy nowy duet w MCU, podczas gdy The Hollywood Reporter stwierdził, że obaj aktorzy podnoszą poziom tego momentami poruszającego, a momentami męczącego spin-offu. Variety argumentowało, że serial ma trudności z nawiązaniem więzi emocjonalnej, a scenariusze symulacji i zawiła historia sprawiają, że produkcja znajduje się w tym samym położeniu co jej bohater.
La Libre opisało serial jako refleksję nad sztuczną inteligencją i tym, co czyni nas ludźmi, z relacjami ojciec-syn przewijającymi się przez losy postaci. Serial wykorzystuje retro, analogowe obrazy, takie jak gołąb pocztowy symbolizujący e-mail, aby zilustrować procesy obliczeniowe.
Podział wśród krytyków
Najostrzej wypowiedziało się IndieWire, nazywając serial nużącym i krótkowzrocznym końcem ery telewizyjnej Marvela. The Telegraph określił go jako przeciętną produkcję, która sprawia wrażenie końca drogi dla uniwersum telewizyjnego Marvela. IndieWire argumentowało, że era Disney+ w wykonaniu Marvela była wypełniona nieistotnymi historiami, sztucznie rozciągniętymi do formatu serialu, przywołując przykłady „Tajna inwazja”, „Moon Knight” oraz świąteczny odcinek „Hawkeye”.
TechRadar i La Libre przyjęły cieplejszy punkt widzenia, przy czym TechRadar nazwał zakończenie zaskakująco głębokim i emocjonalnie rezonującym. Podsumowując, recenzenci zgadzają się, że serial jest ambitny w swoich założeniach, ale różnią się w ocenie tego, czy jego emocjonalny przekaz jest skuteczny.
- The Hollywood Reporter i Variety publikują recenzje „VisionQuest”
- TechRadar publikuje swoją recenzję
- IndieWire publikuje swoją recenzję
- La Libre publikuje swoją recenzję
- The Telegraph publikuje swoją recenzję

