
Prowadzący hiszpańskiej telewizji Jesús Cintora wywołuje wyjście panelistki Marty Gómez Montero, która opuszcza studio we łzach po 'upokorzeniu'
Podczas debaty na temat uwag Alberto Núñeza Feijóo o absencji, Gómez Montero odmówiła odpowiedzi, wybuchnęła płaczem i oświadczyła, że woli 'jeść gówno', po czym opuściła studio programu 'Malas Lenguas Noche' w La 2.
Transmisja na żywo programu 'Malas Lenguas Noche' w La 2 w sobotę 11 lipca 2026 roku zakończyła się chaosem, gdy panelistka Marta Gómez Montero opuściła studio we łzach, oskarżając prowadzącego Jesúsa Cintorę o systematyczne upokarzanie.
Debata staje się osobista
Konfrontacja tliła się pod powierzchnią zwykłej debaty politycznej. Panel dyskutował o uwagach lidera Partido Popular, Alberto Núñeza Feijóo, który próbował wyjaśnić wcześniejsze wypowiedzi, ograniczając swoją krytykę do 'oszukańczej absencji w pracy', a nie wszystkich zwolnień lekarskich. Gómez Montero, stała uczestniczka, broniła korekty Feijóo z 'niemal numantyńską zaciekłością', jak to określił artykuł, mówiąc do kolegi z panelu Luisa Arroyo: 'Pozwól mi dokończyć'. Dla niej rozróżnienie było ważne: Feijóo nie mylił już zwolnień lekarskich z rakiem, ale celował w 'pasożytów'.
Ale Cintora nie interesował się niuansami. Przeszedł do tego, co artykuł nazwał 'najbardziej drażliwą koncepcją' wystąpienia Feijóo: opisu Hiszpanii jako 'kraju subsydiowanego'. 'Czy mamy kraj subsydiowany? Pytam was' – powiedział, wiedząc, że pytanie jest strzałem wymierzonym w okop obrończyni. Gómez Montero była już wyraźnie napięta, jej głos drżał, gdy nerwowo podkreślała swoje notatki.
'Nie będziesz mnie więcej upokarzać'
Kiedy program wyemitował kontrowersyjne wideo z Feijóo, temperatura wzrosła jeszcze bardziej. Następnie, gdy Cintora ponownie udzielił jej głosu, Gómez Montero odmówiła. 'Nie odpowiem, Jesús. Nie będziesz mnie więcej upokarzać. Czuję się absolutnie upokorzona' – zaczęła, łamiącym się głosem. Wyjaśniła, że znosiła tę sytuację przez długi czas dla swoich dzieci i aby opłacić rachunki, ale dłużej nie mogła.
Nie będziesz mnie znowu upokarzać. Czuję się absolutnie upokorzona.
Płacząc, sięgnęła po literaturę: 'Jest wspaniała książka „Pułkownikowi nikt nie pisze”, w której żona pyta bohatera, co będą jeść, a on odpowiada: „Gówno”. Cóż, Cintora, wolę jeść gówno.' Zebrała papiery, wstała i opuściła studio, drżąc, zdejmując mikrofon.
- Gómez Montero broni niuansowych uwag Feijóo na temat oszukańczej absencji przeciwko paneliście Luisowi Arroyo.
- Prowadzący nalega na kontrowersyjne sformułowanie i odmawia przerwy od bojowego tonu.
- Głos Gómez Montero drży; nerwowo podkreśla swoje papiery.
- Program emituje kontrowersyjne wideo z Feijóo, podnosząc atmosferę w studiu.
- Gdy otrzymuje głos, odmawia odpowiedzi i oskarża Cintorę o upokorzenie jej.
- Płacząc, cytuje 'Pułkownikowi nikt nie pisze' i mówi: 'Wolę jeść gówno.'
- Zdejmuje mikrofon i opuszcza studio, drżąc.
- Pięć sekund ciszy, zanim Cintora reaguje: 'Ale co się stało, Marta?'
- Mówi: 'Nikt tutaj nie jest upokorzony' i próbuje kontynuować program.
- Koleżanka z panelu Esther Palomera mówi, że ta chwila pozostawiła wszystkich w bardzo złym nastroju.
Studio w szoku
Na planie zapadła cisza na pięć długich sekund. Cintora w końcu wykrztusił: 'Ale co się stało, Marta?'. Następnie, zwracając się do publiczności, powiedział: 'Cóż, Marta Gómez Montero zdecydowała się odejść. Ona będzie wiedzieć. Nikt tutaj nie jest upokorzony.' Koleżanka z panelu Esther Palomera, wciąż w szoku, wyraziła to, co czuło wielu w studiu.
Zostawiła nas wszystkich w bardzo złym nastroju. To nie jest przyjemność dla nikogo z nas tutaj.
Palomera próbowała wznowić debatę, przez kilka minut obserwując wejście do Studia 4 w Prado del Rey w Madrycie, dokąd Gómez Montero udała się, aby wrócić do domu. Incydent pozostawił resztę programu na lodzie, jego zwykły bojowy rytm został zburzony przez chwilę surowych emocji.

