
Brazylia zremisowała 1-1 z Marokiem w meczu otwarcia mundialu, media krytykują grę
Kampania Brazylii w mistrzostwach świata rozpoczęła się od trudnego startu – remisu 1-1 z Marokiem na MetLife Stadium, co wywołało porównania do upokarzającej porażki 7-1 z 2014 roku.
Maroko dominuje na początku
Maroko zaczęło mocno, a Mazraoui sprawiał problemy lewą stroną. Saibari otworzył wynik w 21. minucie, lobując Allisona po podaniu od Brahima Diaza. Brazylia miała trudności z powstrzymaniem mistrzów Afryki, którzy nadal zagrażali przez pierwsze pół godziny.
Moment magii Viníciusa Júniora
Brazylia wyrównała w 32. minucie wbrew przebiegowi gry. Vinícius Júnior minął obrońców z lewej strony i oddał potężny strzał w górny róg, zmierzony z prędkością 101 km/h. Gol tchnął trochę życia w grę Brazylii, ale połowa zakończyła się, a Maroko wciąż było groźne.
Druga połowa wygasa
Po przerwie intensywność gwałtownie spadła. Obie strony odnotowały tylko sporadyczne próby; Igor Thiago zmusił Bounou do interwencji na początku, a Raphinha sprawdził bramkarza pod koniec. Rezerwowy Maroka El Aynaoui oddał strzał obroniony przez Allisona w doliczonym czasie. Mecz wygasł w obopólnie zaakceptowanym remisie.
Brazylijskie media wybuchają
Występ wywołał lawinę krytyki w Brazylii. Gazeta O'Globo określiła pierwszą połowę jako najgorsze 45 minut od porażki 7-1 z Niemcami w 2014 roku, wymieniając Ibañeza, Igora Thiago i Casemiro jako „katastrofalnych”. Analityk Gary De Jesus powiedział RMC, że „miesiąc miodowy się skończył” dla trenera Carlo Ancelottiego, którego wybory na bocznych obrońców spotkały się ze szczególną krytyką. Portal Itatiaia ostrzegł, że Brazylia jest „na krawędzi katastrofy”.
Mogę powiedzieć, że miesiąc miodowy się skończył. Przed tym meczem była iskierka nadziei, opinia publiczna była po jego stronie. Obalił się na swoim wielkim teście. Jego wybory są krytykowane, zwłaszcza boczni obrońcy. Pierwsze 30 minut było bardzo bolesne. Słyszałem, że były godne Paragwaju, że Maroko było Brazylią. W środku pola to był jak Titanic.
Co dalej
Remis przerwał serię 21 kolejnych zwycięstw Brazylii w meczach otwarcia mistrzostw świata, choć passa bez porażki w meczach otwarcia od 1934 roku pozostaje nienaruszona. Brazylia zmierzy się z Haiti w Filadelfii 20 czerwca, a Maroko tego samego dnia gra ze Szkocją. Obie strony będą potrzebować lepszych występów, aby zapewnić sobie awans z grupy 3.

