
Manchester City pokonuje Arsenal 4:2 i utrzymuje prowadzenie w Women's Super League
Lauren Hemp zdobyła dwie bramki, a Manchester City dwukrotnie odrabiał straty na Etihad Stadium, pozostawiając zajmujący 10. miejsce Arsenal z 10-punktową stratą po pięciu meczach.
Manchester City dwukrotnie odrabia straty i pokonuje Arsenal
Manchester City utrzymał komplet punktów na szczycie Women's Super League po zwycięstwie 4:2 nad Arsenalem na Etihad Stadium. Arsenal otworzył wynik w 43. minucie, gdy Lisa Baum dobiła piłkę po tym, jak Ayaka Yamashita obroniła strzał głową Lotte Wubben-Moy. Lauren Hemp wyrównała dla broniących tytułu mistrzyń w doliczonym czasie pierwszej połowy, trafiając z ostrego kąta. Cztery minuty po przerwie Alessia Russo ponownie wyprowadziła przyjezdne na prowadzenie. Kerstin Casparij wyrównała w 63. minucie swoim pierwszym kontaktem z piłką po wejściu z ławki, a w 72. minucie Hemp zdobyła swoją drugą bramkę, dając City prowadzenie. Bunny Shaw przypieczętowała wygraną trafieniem w 84. minucie, co było jej piątym golem w sezonie.
- Lisa Baum wyprowadza Arsenal na prowadzenie po dobitce
- Lauren Hemp wyrównuje dla Manchester City strzałem z ostrego kąta
- Alessia Russo przywraca prowadzenie Arsenalowi
- Kerstin Casparij wyrównuje dla Manchester City swoim pierwszym kontaktem z piłką
- Lauren Hemp zdobywa drugą bramkę i daje prowadzenie Manchester City
- Bunny Shaw pieczętuje zwycięstwo Manchester City 4:2
Rosnąca presja na Arsenal i Slegers
Porażka pozostawia Arsenal na 10. miejscu z dorobkiem pięciu punktów po pięciu meczach, dziesięć punktów za liderkami z Manchester City. Wynik ten oznacza najniższy dorobek punktowy klubu po pięciu meczach od 2014 roku, przy zaledwie dwóch zwycięstwach w siedmiu spotkaniach we wszystkich rozgrywkach. Trenerka Arsenalu Renée Slegers podeszła po końcowym gwizdku do 2000 kibiców przyjezdnych, by im podziękować.
Poszłam tam głównie po to, by im podziękować, nawiązać kontakt i pokazać, że troszczę się o nich i doceniam, że przyjechali do Manchesteru. Chciałam też pokazać, że czuję – nie żal do nich, bo oczywiście jestem dużą częścią tego wszystkiego i pewne rzeczy są pod moją kontrolą – ale oni tu przyjeżdżają i nie otrzymują nagrody, podobnie jak zespół. Chciałam więc po prostu być z nimi, zamiast odchodzić i się ukrywać.
Slegers potwierdziła, że klub przeprowadzi pełną analizę obejmującą występy meczowe, harmonogramy treningów i przygotowanie zawodniczek podczas przerwy reprezentacyjnej.
London City Lionesses i Chelsea w pogoni
London City Lionesses awansowały na trzecie miejsce z 12 punktami po wyjazdowym zwycięstwie 6:1 nad Tottenhamem Hotspur. Drużyna Edera Maestre oddała 47,6% celnych strzałów przy 11% Tottenhamu, a letnie nabytki Alexia Putellas i Kadidiatou Diani zdobyły po dwie bramki. Zajmująca drugie miejsce Chelsea pozostała dwa punkty za Manchester City po wygranej 3:0 z West Ham United. Melvine Malard dała Chelsea prowadzenie, a Keira Walsh i Maika Hamano dołożyły gole w końcówce. Trenerka Chelsea Sonia Bompastor pochwaliła ofensywny wpływ Walsh z linii pomocy.
Bardzo nam to pomaga w tworzeniu okazji. Wiemy, jak dobra jest, gdy znajduje się na skraju pola karnego... W tej chwili dobrze jest mieć zawodniczkę, która jest pewna siebie i daje nam rozwiązanie w kwestii zdobywania bramek.
Wyniki w Women's Super League
Brighton & Hove Albion pokonało Charlton Athletic 5:1, a Kiko Seike zdobyła dwie bramki dla gospodyń. Wynik ten pozostawia beniaminka Charlton na dnie 14-zespołowej tabeli bez punktu. Everton awansował na piąte miejsce z dziewięcioma punktami po zwycięstwie 2:1 nad Birmingham City. W sobotnim meczu Manchester United pokonał Liverpool 1:0, co sprawia, że Liverpool traci dwa punkty do Evertonu.
- London City Lionesses
- 6
- Brighton & Hove Albion
- 5
- Manchester City
- 4
- Chelsea
- 3
- Everton
- 2
- Manchester United
- 1


