Adam Małysz podsumowuje życie po prezesurze w PZN i zapowiada nowe przedsięwzięcie biznesowe
Po zakończeniu czteroletniej kadencji na czele Polskiego Związku Narciarskiego, były skoczek narciarski Adam Małysz poinformował na Instagramie o zakładaniu prywatnej firmy z przyjaciółmi, łącząc to z pracami domowymi i utrzymywaniem kontaktu ze środowiskiem sportowym.
Codzienność i prywatne przedsięwzięcie
Były prezes Polskiego Związku Narciarskiego (PZN) Adam Małysz opublikował w mediach społecznościowych nagranie, w którym szczegółowo opisuje swoją codzienność i plany po zakończeniu czteroletniej kadencji. W wideo na Instagramie były skoczek wyjaśnił, że skupił się na obowiązkach domowych, pracach remontowych oraz regularnym kontakcie z polskimi zawodnikami. Małysz zaznaczył, że choć żartobliwie nazywa siebie emerytem, aktywnie pracuje nad uruchomieniem nowego przedsięwzięcia komercyjnego wraz z grupą przyjaciół.
Na dzień dzisiejszy można powiedzieć, że jestem emerytem, ale emerytem nie jestem. W końcu zacząłem robić to, co lubię, głównie sprzątanie w domu, majsterkowanie, ale oczywiście jestem też w stałym kontakcie ze skoczkami.
Małysz nie ujawnił branży ani szczegółów operacyjnych nowej firmy, zapowiadając, że więcej informacji pojawi się w kolejnym nagraniu. Aktualizacja w mediach społecznościowych ukazała się kilka godzin po tym, jak PZN ogłosił nową rolę operacyjną dla trzykrotnego mistrza olimpijskiego Kamila Stocha.
Presja administracyjna i odejście z PZN
Nagranie Małysza jest częścią serii internetowej "Życie po życiu", którą zainaugurował w sierpniu 2026 r., aby relacjonować swoje przejście z administracji sportowej do życia prywatnego. Ogłaszając decyzję o nieubieganiu się o reelekcję po czterech latach kierowania PZN, Małysz wskazywał na duże obciążenie psychiczne i kwestie zdrowotne związane z zarządzaniem krajowym związkiem sportowym.
Moja przygoda z Polskim Związkiem Narciarskim zakończyła się po czterech latach. Czy żałuję tej decyzji? Myślę, że nie. Kosztowało mnie to dużo nerwów. Tak jak czułem, że jestem w stanie wiele osiągnąć, wiele się udało, ale wiele też się nie udało. Myślę, że dla mojego zdrowia, mojego stanu psychicznego, była to słuszna decyzja.
Wymogi operacyjne stanowiska prezesa wiązały się z ciągłym nadzorem administracyjnym i nieustanną komunikacją bez regularnych przerw. W czerwcu 2026 r. Małysz rozmawiał z Tomaszem Kalembą o wyzwaniach strukturalnych, z jakimi mierzyły się osoby na stanowiskach kierowniczych w organizacji.
Na stanowisku prezesa zderzyłem się jednak z machiną biurokratyczną. Fajne było to, że miałem w związku ludzi, którzy byli bardzo oddani i pracowali na nieprawdopodobnych obrotach. Chyba nikt z pracowników, a już na pewno nie prezes, sekretarz generalny czy dyrektor sportowy, nigdy nie wyłączał telefonu nawet na urlopie, bo zawsze coś się dzieje.
Zmiana w federacji i emerytura olimpijska
Po odejściu Małysza, były szef związku Apoloniusz Tajner powrócił na stanowisko prezesa Polskiego Związku Narciarskiego przed zbliżającym się sezonem Pucharu Świata w skokach narciarskich. Choć Małysz wycofał się z oficjalnych obowiązków wykonawczych, utrzymuje bezpośrednie relacje z aktywnymi skoczkami i szerszą społecznością sportów zimowych.
- Małysz opisuje duże obciążenia administracyjne i komunikacyjne związane z kierowaniem PZN
- Małysz ogłasza odejście po czteroletniej kadencji i uruchamia serię "Życie po życiu"
- Małysz dzieli się informacjami o projektach domowych i planach założenia nowej firmy
Oprócz zarobków i prywatnych inwestycji zgromadzonych w trakcie kariery sportowej, Małyszowi przysługuje państwowa emerytura olimpijska. Polskie prawo przyznaje to świadczenie medalistom olimpijskim, którzy ukończyli 40. rok życia. Małysz zdobył cztery medale olimpijskie w trakcie swojej kariery, w tym trzy srebrne i jeden brązowy. Według stanu na styczeń 2026 r. miesięczna wypłata emerytury olimpijskiej w Polsce wynosi 5 116,99 PLN.

