Rząd · Paryż i Orlean

Macron obiecuje powstrzymanie zamieszek w obliczu protestów, zadłużenia i obaw budżetowych we Francji

Emmanuel Macron obiecał powstrzymanie dalszych zamieszek i grabieży, podczas gdy ustawa o odpowiedzialności finansowej wandali, która obciążyłaby protestujących za szkody, których nie wyrządzili osobiście, ma trafić pod obrady Senatu w tygodniu rozpoczynającym się 26 października.

Tekst AI na podstawie relacji Bloomberg Business, The Guardian, Ziare.com i innych wydawców. Opublikowany . Jak powstaje

Dla członkówPierwsze 30 sekund dla wszystkich. Głos syntetyczny (AI).

W skrócie

Paryż, Orlean · Francja
Jak do tego doszło
  1. 17-18 października 2026Pierwsza tura demonstracji, naznaczona zamieszkami i grabieżami
  2. 24.10Setki tysięcy ludzi maszerują w sobotę przez miasta w całej Francji
  3. 25.10Marine Le Pen rozpoczyna kampanię prezydencką na wiecu w Orleanie
  4. Tydzień od 26 października 2026Senat debatuje nad ustawą o odpowiedzialności finansowej wandali

Ustawa, która zmusi protestujących do płacenia

Emmanuel Macron obiecał zapobiec dalszym zamieszkom i grabieżom, opierając się na zwiększonej obecności służb bezpieczeństwa i wzywając rząd do odpowiedzi na niektóre postulaty protestujących. Najbardziej kontrowersyjnym środkiem jest ustawa o odpowiedzialności finansowej wandali, którą rząd chce przyjąć w trybie przyspieszonym. Zgodnie z jej zapisami, protestujący mógłby odpowiadać za szkody i akty wandalizmu do kwoty 10 000 euro, nawet jeśli nie wyrządził ich osobiście, o ile brał udział w demonstracji w pobliżu lub należał do tej samej grupy co sprawcy. Ustawa pozwoliłaby również na szersze wykorzystanie dronów podczas protestów. Związki zawodowe oskarżają Macrona o próbę ograniczenia podstawowego prawa do protestu, a Senat ma debatować nad tekstem w tygodniu rozpoczynającym się 26 października.

Premier Sébastien Lecornu nazwał ustawę "absolutnie niezbędną" po grabieżach i podpaleniach, do których doszło podczas ostatnich demonstracji. Projekt powstał po gwałtownych starciach, które nastąpiły po zwycięstwie Paris Saint-Germain nad Arsenalem w Lidze Mistrzów w maju. Macron opisał kryzys w surowych słowach:

„To nie jest normalne, że sześć miesięcy przed wyborami prezydenckimi nasz kraj znajduje się w takim stanie.”

Emmanuel Macron, prezydent Francji

Jak rozwijały się niepokoje

Uczniowie szkół średnich od ponad miesiąca blokują placówki, domagając się reakcji na nieobecności nauczycieli, napraw zniszczonych budynków i zmian na platformie rekrutacyjnej na uczelnie. Do protestów ulicznych dotyczących kosztów życia i usług publicznych dołączyły związki zawodowe oraz aktywiści ruchu żółtych kamizelek. Pierwsza tura demonstracji, 17–18 października, została zakłócona przez zamieszki i grabieże, jednak władzom udało się zapobiec ich powtórzeniu w weekend 24–25 października. W sobotę, 24 października, setki tysięcy ludzi przemaszerowały przez miasta w całej Francji, łącząc skargi na niedofinansowanie szkół z gniewem z powodu rosnących cen. Władze zaostrzyły środki bezpieczeństwa i wprowadziły ograniczenia dotyczące zgromadzeń.

Rynki i finanse publiczne

Inwestorzy wyprzedawali francuski dług lub żądali historycznie wysokich stóp zwrotu jeszcze przed rozpoczęciem demonstracji, ponieważ rządowi nie udało się znacząco ograniczyć uporczywie wysokiego deficytu budżetowego ani zmniejszyć zadłużenia wynoszącego 3,5 bln euro. Były premier Michel Barnier powiedział POLITICO:

„Francja jest na skraju kryzysu finansowego.”

Michel Barnier, były premier Francji

Eric Lombard, który w ubiegłym roku pełnił funkcję ministra gospodarki i finansów, powiedział o niepokojach:

„Jest jasne, że protesty mają wpływ na rynki.”

Eric Lombard, w ubiegłym roku pełnił funkcję ministra gospodarki i finansów

Proponowany przez Lecornu budżet na 2027 rok zakłada już 43 mld euro oszczędności, co pozostawia niewiele miejsca na dalsze cięcia. Rząd musi zatem wybierać między dalszym zadłużaniem się, co zwiększy koszty odsetek dla przyszłych pokoleń, a nadzieją, że protesty wygasną samoistnie. MFW szacuje całkowity dług publiczny na blisko 120% PKB, a Francja nie zrównoważyła budżetu od 1974 roku. Luke Hartigan, starszy wykładowca ekonomii na Uniwersytecie w Sydney, nazwał Francję "sygnałem ostrzegawczym" dla Australii, której całkowity dług rządowy wynosi 53% PKB, dodając, że stagnacja francuskiej gospodarki pogłębiła jej problemy fiskalne.

Koszty szkód i wyścig o rok 2027

POLITICO podaje, że koszty zamieszek szacuje się na dziesiątki milionów euro, z czego większość ma pokryć ubezpieczenie. Protesty żółtych kamizelek w latach 2018–2020 kosztowały francuską gospodarkę 0,1% PKB, a sklepy zgłosiły straty w wysokości 2 mld euro. Marine Le Pen, która odwołała się do najwyższego sądu we Francji od wyroku skazującego ją za sprzeniewierzenie funduszy Parlamentu Europejskiego, rozpoczęła swoją kampanię prezydencką na wiecu w Orleanie w niedzielę, 25 października, obiecując przywrócenie porządku we Francji. Większość sondaży stawia skrajnie lewicowego rywala Jean-Luca Mélenchona w walce o drugie miejsce. Zarówno on, jak i Le Pen chcą wydać miliardy na obniżenie wieku emerytalnego przed wiosenną turą wyborów prezydenckich.

Zapytaj o ten tekst

Źródła i kontekst

Pollar jest bezpłatny i bez reklam w tekście. Utrzymują go członkowie.

Wesprzyj Pollar