
Koalicja Obywatelska broni nominacji Macieja Berka do Trybunału Konstytucyjnego mimo sprzeciwu dziewięciu organizacji pozarządowych
Rządząca Koalicja Obywatelska ogłosiła, że podtrzymuje kandydaturę byłego ministra Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, odrzucając wezwania dziewięciu organizacji społecznych do wycofania tego wniosku.
Nominacja i stanowisko koalicji
Rządząca Koalicja Obywatelska zgłosiła kandydaturę Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego po jego formalnym odejściu z rządu. Berek pełnił wcześniej funkcję ministra odpowiedzialnego za nadzór nad realizacją polityki rządu. Premier Donald Tusk ogłosił jego odejście przed posiedzeniem rady ministrów, nazywając Berka swoją prawą ręką w realizacji priorytetów rządu. Oficjalne postanowienie o odwołaniu Berka ukazało się w Monitorze Polskim w poniedziałek, tego samego dnia, w którym grupa posłów Koalicji Obywatelskiej zarejestrowała jego kandydaturę w Sejmie.
Mimo rosnącej krytyki społecznej dotyczącej powoływania aktywnego członka rządu do sądu konstytucyjnego, Koalicja Obywatelska potwierdziła, że nie wycofa wniosku. Rzeczniczka klubu parlamentarnego Dorota Łoboda wyjaśniła w RMF FM, że Berek posiada pełne kwalifikacje do pełnienia tej funkcji.
To jest kandydatura osoby, która ma wszelkie kwalifikacje, żeby zasiadać w Trybunale Konstytucyjnym i ja nie miałam co do tego żadnych wątpliwości.
- Monitor Polski publikuje odwołanie Berka z rządu; Koalicja Obywatelska składa nominację w Sejmie
- Dziewięć organizacji pozarządowych wydaje wspólne oświadczenie wzywające Berka do wycofania się
- Rzeczniczka Koalicji Obywatelskiej Dorota Łoboda oświadcza, że kandydatura nie zostanie wycofana
- Sejm otwiera najwcześniejsze możliwe okno do głosowania nad nominacją podczas pierwszej sesji
Apel organizacji społecznych o wycofanie kandydatury
Koalicja dziewięciu organizacji pozarządowych zajmujących się praworządnością opublikowała w czwartek, 20 sierpnia 2026 r., wspólne oświadczenie z prośbą o wycofanie kandydatury Berka. Wśród sygnatariuszy znaleźli się Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Fundacja im. Stefana Batorego, Instytut Spraw Publicznych, Forum Obywatelskiego Rozwoju, Fundacja Panoptykon, Fundacja dla Polski, Fundacja Wolności, Lepsza Demokracja oraz Sieć Obywatelska Watchdog Polska.
Organizacje zauważyły, że Trybunał Konstytucyjny znajduje się w kryzysie instytucjonalnym od 2015 r., wskazując na orzeczenia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka oraz Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, które uznały, że organ ten nie spełnia już europejskich standardów niezależnego i bezstronnego sądu. W apelu zaznaczono, że choć Berek posiada odpowiednie wykształcenie prawnicze i nieposzlakowaną opinię, bezpośrednie przejście z urzędu ministerialnego stwarza wrażenie politycznego zawłaszczenia. Sygnatariusze odnieśli się również do niedawno uchwalonej ustawy reformującej, zawetowanej przez prezydenta Karola Nawrockiego, która zawierała przepis zakazujący osobom zajmującym określone stanowiska polityczne zasiadania w sądzie przez cztery lata od zakończenia sprawowania funkcji.
Debata prawna nad bezstronnością
Eksperci prawa i analitycy polityczni kwestionują polityczny wydźwięk tej nominacji. Emerytowana sędzia Trybunału Konstytucyjnego Ewa Łętowska stwierdziła w TVN24, że poparcie premiera komplikuje sytuację Berka, wciągając szanowanego prawnika w partyjny spór.
Taka rekomendacja, przeprowadzona w ten sposób, to pocałunek śmierci. Wielka szkoda, że świetny prawnik jest stawiany w sytuacji, w której nie ma dobrego wyjścia.
Politolog Ewa Pietrzyk-Zieniewicz z Uniwersytetu Warszawskiego podzieliła tę ocenę na antenie TOK FM, argumentując, że wyraźne poparcie rządu etykietuje Berka jako partyjnego lojalistę, niezależnie od jego kompetencji. Z kolei prawnik z Uniwersytetu Warszawskiego Marcin Matczak bronił działań rządu wobec sądu, argumentując, że zrównywanie obecnych działań z praktykami z przeszłości ignoruje fakty historyczne. Matczak stwierdził w mediach społecznościowych, że podczas gdy poprzednie administracje Prawa i Sprawiedliwości wprowadziły trzech nielegalnie wybranych sędziów na dziewięć lat i zablokowały siedmiu legalnie wybranych sędziów, koalicja Platformy Obywatelskiej nigdy nie wprowadziła nielegalnego sędziego.
Ludzie twierdzący, że Platforma Obywatelska zepsuła Trybunał Konstytucyjny, przegrywają sromotnie z rozumem, przeciwstawiając mu swoje wyraźne preferencje polityczne.
- Wybrani za PO, zablokowani przez PiS
- 7 sędziowie
- Wybrani za PiS, zablokowani przez PO
- 0 sędziowie
Proces potwierdzenia w Sejmie
Nominacja trafia teraz do Sejmu, gdzie sędziowie Trybunału Konstytucyjnego wymagają do zatwierdzenia bezwzględnej większości głosów. Posłowie mogą przeprowadzić głosowanie podczas pierwszego posiedzenia parlamentu zaplanowanego na wrzesień 2026 r. Rząd utrzymuje, że powołanie doświadczonego prawnika administracyjnego jest niezbędnym środkiem prawnym mającym na celu przywrócenie funkcjonalności sądu po wcześniejszych nominacjach politycznych, takich jak Julia Przyłębska, Stanisław Piotrowicz i Bogdan Świeczkowski za poprzedniej administracji.


