
Lyon pokonuje Anderlecht 2:1 w meczu otwarcia Ligi Europy mimo rotacji w składzie
Noah Nartey i Keito Nakamura zdobyli bramki w pierwszej połowie meczu w Brukseli, a rezerwowy skład Lyonu zdołał odeprzeć późniejszy napór Anderlechtu, wygrywając 2:1 na inaugurację fazy ligowej Ligi Europy.
Wczesna kontrola w Brukseli
Olympique Lyonnais rozpoczął zmagania w fazie ligowej Ligi Europy UEFA od zwycięstwa 2:1 nad RSC Anderlecht na stadionie Lotto Park w środę. Lyon przystąpił do rozgrywek po wyeliminowaniu w rundzie play-off Ligi Mistrzów przez turecki Fenerbahce pod koniec sierpnia. Trener Paulo Fonseca zdecydował się na szeroką rotację składu, pozostawiając w wyjściowej jedenastce tylko trzech zawodników z poprzedniego meczu ligowego. Wybór ten odzwierciedlał podejście Fonseki z wcześniejszej części sezonu, gdy zmieniony skład zapewnił wygraną 2:0 z Tuluzą między meczami w europejskich pucharach. Zmiany taktyczne pozwoliły Lyonowi, zajmującemu obecnie czwarte miejsce w Ligue 1, oszczędzić kluczowych graczy przed sobotnim starciem z trzecim w tabeli Rennes. Lyon przejął kontrolę od pierwszego gwizdka, tworząc pierwszą okazję już w drugiej minucie po strzale głową Mohameda Ouedraogo.
Bramki w pierwszej połowie zapewniają przewagę
Lyon zamienił wczesną przewagę terytorialną na gola w ósmej minucie. Kail Boudache wykonał serię zwodów na prawym skrzydle, po czym dośrodkował w kierunku Loisa Opendy. Obrońca Anderlechtu Leo Petrot wybił piłkę niefortunnie w centralny sektor boiska, co pozwoliło pomocnikowi Noahowi Narteyowi pokonać bramkarza Colina Coosemansa płaskim strzałem. Lyon kontynuował ataki, a w 14. minucie sędzia nie podyktował rzutu karnego po starciu z udziałem Opendy. Anderlecht odpowiedział akcjami Enrica Llansany, który zmarnował dwie szanse, w tym próbę z 20. minuty, która minęła bramkę. W 22. minucie japoński zawodnik Keito Nakamura oddał strzał z lewego skrzydła, który po rykoszecie od pleców Llansany zmylił Coosemansa, podwyższając prowadzenie Lyonu. Descamps utrzymał dwubramkową zaliczkę przed przerwą, broniąc strzał Mihajlo Cvetkovicia w 34. minucie.
- Mohamed Ouedraogo groźnie uderza głową dla Lyonu
- Noah Nartey otwiera wynik płaskim strzałem dla Lyonu
- Keito Nakamura podwyższa prowadzenie Lyonu po rykoszecie od Enrica Llansany
- Gol Tylera Mortona nieuznany z powodu spalonego po strzale Loisa Opendy w słupek
- Mihajlo Cvetkovic zdobywa bramkę głową dla Anderlechtu
- Remy Descamps broni strzał Tawfika Bentayeba, chroniąc prowadzenie Lyonu
Odrodzenie Anderlechtu i defensywa Lyonu
Belgijscy gospodarze zwiększyli tempo gry po przerwie, po tym jak przez pierwszą godzinę mieli trudności z dotrzymaniem kroku rywalom. Lyon miał kilka okazji na rozstrzygnięcie losów meczu na początku drugiej połowy. W 53. minucie Tyler Morton umieścił piłkę w siatce po tym, jak Openda trafił w słupek, jednak sędziowie nie uznali gola z powodu spalonego. Openda zmusił Coosemansa do interwencji w 59. minucie, ale sześćdziesiąt sekund później Anderlecht wykorzystał błąd w defensywie. Obrońca Lyonu Clinton Mata źle wybił piłkę, co pozwoliło Alemu Maamarowi na dośrodkowanie z prawej strony. Napastnik Mihajlo Cvetkovic zdobył bramkę strzałem głową w 60. minucie, co było setnym golem Anderlechtu w historii występów w Lidze Europy.
Końcowe minuty i terminarz
Gol z 60. minuty wybił Lyon z rytmu i zmusił francuski zespół do wytężonej pracy w obronie przez ostatnie pół godziny. Anderlecht wywierał silną presję, ale bramkarz Remy Descamps okazał się decydujący w powstrzymywaniu ataków gospodarzy. Descamps popisał się kluczową interwencją w 80. minucie, broniąc strzał rezerwowego Tawfika Bentayeba i utrzymując prowadzenie 2:1. Lyon utrzymał wynik do końca regulaminowego czasu gry i doliczonych minut, zdobywając trzy punkty w Brukseli w ramach fazy ligowej. W innym meczu turnieju Rennes zremisowało 1:1 z austriackim Sturmem Graz. Lyon podejmie angielski Crystal Palace w swoim drugim meczu Ligi Europy 15 października, po ligowym starciu z Rennes.


