Premier Nowej Zelandii Christopher Luxon wygrywa drugie głosowanie nad wotum zaufania na 87 dni przed wyborami
Premier Nowej Zelandii Christopher Luxon utrzymał pełne poparcie klubu parlamentarnego Partii Narodowej po głosowaniu nad wotum zaufania w Wellington. To drugie wyzwanie dla jego przywództwa w ciągu czterech miesięcy przed wyborami zaplanowanymi na 7 listopada.
Głosowanie nad wotum zaufania
Premier Nowej Zelandii Christopher Luxon przetrwał w środę w Wellington głosowanie nad wotum zaufania wśród ustawodawców Partii Narodowej. Po trwającym ponad trzy godziny, naprędce zwołanym spotkaniu klubu, oświadczył, że zachował pełne poparcie partii. Było to drugie takie głosowanie w ciągu czterech miesięcy, po wcześniejszym w kwietniu, i odbyło się zaledwie 87 dni przed wyborami parlamentarnymi wyznaczonymi na 7 listopada. Luxon zwołał "pilne" spotkanie, aby odnieść się do "rosnących spekulacji na temat mojego przywództwa". Plotki o próbie zmiany lidera pojawiły się w poniedziałek, a we wtorek spekulacje osiągnęły punkt kulminacyjny, co zmusiło Luxona do wezwania posłów do Wellington na spotkanie, podczas którego spodziewano się głosowania.
- Pojawiają się plotki o próbie zmiany lidera
- Spekulacje osiągają punkt kulminacyjny; Luxon zwołuje pilne spotkanie klubu
- Trzygodzinne spotkanie klubu; głosowanie nad wotum zaufania; Luxon deklaruje pełne poparcie
Pokaz jedności
Po spotkaniu Luxon rozmawiał z dziennikarzami przez niespełna minutę i nie przyjmował pytań. Towarzyszyli mu zastępczyni Nicola Willis, przewodnicząca Partii Narodowej Sylvia Wood oraz troje wpływowych polityków wymienianych jako potencjalni następcy: Chris Bishop, Erica Stanford i Mark Mitchell. "The Guardian" opisał to ustawienie jako prawdopodobny, celowy zabieg mający zademonstrować jedność.
Podczas dzisiejszego spotkania klubu odbyło się głosowanie nad wotum zaufania dla mojego przywództwa i mam pełne poparcie naszego klubu. Nasz klub jest zjednoczony i zdeterminowany, by wygrać te wybory.
Luxon nie ujawnił, ilu ustawodawców głosowało za jego pozostaniem na stanowisku. Takie głosowania są zazwyczaj tajne. Stwierdził, że plan Partii Narodowej dla kraju jest pozytywny, a wybór dla głosujących "jasny jak słońce", po czym podziękował mediom i dodał, że jego zespół "wraca do pracy".
Polityczne trudności
56-letni Luxon, były dyrektor generalny Air New Zealand, który wszedł do parlamentu w 2000 roku i kieruje Partią Narodową od 2021 roku, doprowadził swoje centroprawicowe ugrupowanie do zwycięstwa w wyborach w 2023 roku, obiecując obniżenie kosztów życia i podatków. Jego rząd koalicyjny zmaga się z problemami w obliczu stagnacji gospodarczej. Opublikowany w środę rano sondaż 1News Verian wykazał, że poparcie dla Luxona jako preferowanego premiera spadło do 17%, co jest nowym najniższym wynikiem w czasie jego urzędowania, choć pozostaje on przed wszystkimi innymi kandydatami uwzględnionymi w badaniu. Bezrobocie wzrosło do najwyższego od 11 lat poziomu 5,6%, a inflacja utrzymuje się powyżej celu banku centralnego wynoszącego 1–3%. Ostatnie sondaże sugerują, że koalicja utrzymałaby władzę niewielką przewagą, mimo konsekwentnie niskiej popularności osobistej Luxona przez całą kadencję.
Ostatnie potknięcia
Wyzwanie dla przywództwa nastąpiło po serii potknięć premiera. W zeszłym tygodniu Luxon wywołał falę krytyki, sugerując podczas wystąpienia w radiu możliwość przeprowadzenia referendum w sprawie systemu wyborczego bez wcześniejszych konsultacji z partyjnymi kolegami. Wcześniej w sierpniu rozgniewał nowozelandzkie środowisko biznesowe przemówieniem, w którym wezwał właścicieli małych firm do "dorosłego zachowania" i zarzucił im "mentalność dziecka" wobec rządu centralnego, twierdząc, że zbyt często polegają na zapomogach. Później przeprosił i przyznał, że wielu z nich przechodzi trudne chwile.
Partia Narodowa rządzi w prawicowej koalicji od wyborów w 2023 roku. Kolejne wybory parlamentarne zaplanowano na 7 listopada.


